PolecaneRzeczypospolita

Polacy odstawiani na boczny tor?

Coś bardzo dziwnego dzieje się na polskiej ziemi. To, że rozgrywają nas obcy – to już wiemy, bo mamy z tym procesem do czynienia od co najmniej trzech dekad tak zwanej „wolności”. Wolność przyniesiona na amerykańskich sztandarach z workami dolarów w formie łapówek dla polskich urzędników i innych oficjeli, którzy ten kraj sprzedali, stała się pewnego rodzaju podwaliną pod proces, trwający do dziś – a dziś właściwie jeszcze bardziej utrwala się ta patologiczna zależność.

Przed rozpoczęciem na terenie Ukrainy przez Federację Rosyjską specjalnej operacji wojskowej w Polsce żyły miliony Ukraińców, którzy tutejszej gospodarce potrzebni byli jako tania siła robocza, wypełniająca lukę polskiej emigracji, wypchniętej między innymi przez rządy lewicowe Sojuszu Lewicy Demokratycznej ustami prezydenta Kwaśniewskiego, który tak walczył z bezrobociem, że znalazł alternatywę w postaci emigracji milionów ludzi i „otworzył przed nimi” świat UE. Ukraińcy piastowali w polskich firmach (a właściwie już nie polskich, ale w miejscach pracy, naszykowanych tutaj przez korporacje międzynarodowe) stanowiska najniższe, do których nie potrzeba było większych kompetencji – szczególnie językowych – a na pewno jakaś chęć do pracy fizycznej, sprawność i jako taki iloraz inteligencji.

Co się zmieniło po wybuchu pełnoekranowego konfliktu pomiędzy Rosją a Ukrainą? Oficjalnie można powiedzieć, iż nie zmieniło się za wiele, bo przecież cały czas pracujemy razem jako dwie nacje zupełnie sobie różne, ale okazuje się, że zagraniczne korporacje, by umilić czas naszym gościom, stwarzają dla nich specjalne preferencje, jakich na przykład nie proponują Polakom, pracującym w Niemczech. Są to na przykład dni ukraińskie, warsztaty nauki języka ukraińskiego dla Polaków i podstawowych zwrotów, czy tablice dwujęzyczne, co jest wielkim ukłonem w stronę ukraińskich przybyszów zarobkowych, a czego Polacy nie doświadczają w krajach UE. Wśród tej masy młodych Ukraińców jest wielu mężczyzn w wieku poboru, którzy na swoich profilach facebookowych zamieszczają barwy narodowe i gorące treści, zagrzewające do boju w wojnie, oprócz tego publikując zdjęcia z wakacji, które stworzyli sobie w Polsce i coś mi się w tym obrazie kłóci. Nie dziwię się, że tak walczyć się nie da, skoro duża część społeczeństwa ukraińskiego w tamtejszych centralach poboru wojskowych wykupiła się za kwotę około 3000 dolarów i zjawiła się w Polsce, który to kraj jest jeszcze spokojnym miejscem, w którym da się żyć, pracować i wymagać godziwych zarobków – szczególnie dla jednej nacji, która musi dobrze zarabiać.

Czy obecność Ukraińców wpłynęła na warunki pracy relacje i ogólnie na całokształt wspólnie podejmowanych zmagań, potrzebnych do prawidłowej płynności firm, w których razem pracujemy? Z moich obserwacji wynika, że sytuacja, w której Ukraińcy stają się pracownikami preferowanymi na zupełnie innych warunkach, całkowicie zaburzyła harmonię w zagranicznych korporacjach. Korporacje przyjęły parytet, iż w firmie co najmniej jedna osoba na stanowisku zarządzającym musi być Ukraińcem, a często połowa pracowników jest Ukraińcami na polskich umowach o pracę. Ukraińcy to wykorzystują i idą na zwolnienie L4 od razu w momencie, kiedy to im przysługuje. Ukraińcy cieszą się specjalną ochroną swoich ziomków, troszczących się o ich los w filmie. Ukraińcy, często nieumiejący mówić po polsku, są kierowani do najlżejszych prac – a Polacy do najcięższych.

Jak to wpływa na kondycję firmy i jak to wpływa na harmonię pracy? To największa tragedia dla samych Polaków i właściwie zniszczenie rynku pracy przez zagraniczne korporacje, preferujące pracowników z Ukrainy. Polacy masowo idą na zwolnienia L4 bądź zwalniają się z pracy. Czy taka u zarania była koncepcja polskojęzycznego rządu Prawa i Sprawiedliwości, tzw. opozycji i jej przystawek? Polacy mają zniknąć z Polski?

Gdy młodzi wyjadą, to Przybysze zajmą się „utylizacją” emerytów – Polaków, którzy całą młodość spędzili w podnoszeniu tego kraju z ruin i hekatomby II wojny światowej? To dzieje się na naszych oczach i to, o czym piszę, nie jest żadnym nacjonalizmem ani nawoływaniem do waśni, tylko rzeczywistością dnia codziennego. Nie, ma żadnych integracji pomiędzy narodem ukraińskim i polskim. Nie ma żadnej przyjaźni, miłości, nic nas nie łączy, acz również w pracy codziennej nie dzieli, ale to nie znaczy, że u siebie za chwilę możemy (my, polska klasa pracująca) zostać odstawieni na boczny tor, albo dostaniemy propozycję wyjazdów gdzieś w siną dal. Przecież, drodzy, kochani Polacy – myśmy już to przerabiali, przerabialiśmy to wiele razy! Stąd tylu Polaków żyje w większym lub mniejszym szczęściu na emigracji i jak widzę – dziś, po wielu dekadach znów mamy powtórkę tego procederu. Ten smutny i naiwny naród nie potrafi się niczego nauczyć, niewiele rozumie, kieruje się emocjami i jakąś mesjańską wizją swego miejsca. Jak widzimy – obcy są metodyczni, konkretni i bardzo szybko realizują swoje cele i plany. Najpierw nas w sobie rozkochali a dziś, widzimy w ich rękach rzeźnicki nóż…

31. sierpnia roku 1939 nasi kochani rodacy sprzed lat wierzyli i myśleli, iż jakaś cudowna siła odwróci los, że dyplomacja, że armia obroni kraj… Historia obchodzi się z nami okrutnie!

Roman Boryczko,

31. sierpnia 2023 roku

(Visited 171 times, 1 visits today)

Jeden komentarz do “Polacy odstawiani na boczny tor?

  • Cytuję: „tania siła robocza, wypełniająca lukę polskiej emigracji, wypchniętej między innymi przez rządy lewicowe Sojuszu Lewicy Demokratycznej ustami prezydenta Kwaśniewskiego, który tak walczył z bezrobociem, że znalazł alternatywę w postaci emigracji milionów ludzi i „otworzył przed nimi” świat UE.”

    A niby gdzie ci ludzie mieli pracować? Rządy UW i AWS pozamykały, rozdały, rozkradły polskie fabryki i zakłady pracy skazując Polaków na nędzę i bezrobocie. Jedyną alternatywą był wyjazd za granicę do jakichś normalnych krajów. Nie zwalajcie wszystkiego na Lewicę, bo to, co się działo w Polsce było i jest winą rządów centroprawicy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *