InneWyróżnione

AZOW 2026 – taki jest „nowoczesny ukraiński nacjonalizm”! (5)

W ramach systemowej współpracy z Łotwą w październiku 2025 roku odbyła się historyczna wizyta w Rydze z udziałem szefa sztabu 1. Korpusu Gwardii Narodowej Ukrainy Azow, podpułkownika Arsena Łemka Dmytryka, oraz dowódcy 12. Brygady Sił Specjalnych, podpułkownika Bohdana Pugacza Hriszenkiwa. Stronę łotewską reprezentowało najwyższe kierownictwo wojskowe, przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego oraz środowisko biznesowe Łotwy. Strony omówiły doświadczenie bojowe Azowa, w tym pod Dobropillą, wykorzystanie najnowszych technologii, szkolenie personelu, rolę korpusu sierżanckiego, a także współpracę ze społeczeństwem i partnerami międzynarodowymi. Podkreślono, że Łotwa i Ukraina trzymają wspólną linię — linię bezpieczeństwa Europy. Podczas spotkania przedstawicieli delegacji z przedstawicielami parlamentu Łotwy strony skoordynowały wysiłki na rzecz przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym oraz podkreśliły konieczność ukarania Rosji za zbrodnie wojenne, w tym te popełnione przeciwko ukraińskim jeńcom.

W listopadzie 2025 roku oficer Azowa, porucznik Włodzimierz Zelandia Wernyhora, w ramach delegacji parlamentarnej odbył wizyty robocze w Republice Korei i Japonii. W Korei wystąpił na panelach dyskusyjnych, poświęconych wojnie rosyjsko-ukraińskiej i międzynarodowej współpracy wojskowej, a także wziął udział w dyskusjach okrągłych stołów z udziałem środowiska eksperckiego i parlamentarzystów. Delegacja została oficjalnie przyjęta przez przewodniczącego Komisji Obrony Zgromadzenia Narodowego Republiki Korei. Podczas wizyty w Japonii porucznik Wernyhora wziął udział w spotkaniu z parlamentarnym wiceministrem obrony Japonii, wygłosił wykład dla członków parlamentu Japonii, przedstawicieli wydziału ds. stosunków międzynarodowych partii Ishin-no Kai (Partia Restauracji), a także uczestniczył w konferencji prasowej w Japońskim Narodowym Klubie Prasowym. Analizując oficjalne komunikaty biura prasowego Azowa, idealnie wpisują się one w oficjalny kurs polityki Ukrainy.

Azow nie chwali się wizytami w Polsce, ponieważ w obecnej polityce zagranicznej Ukrainy, nasz kraj został znacznie przesunięty w priorytetach. Polska pozostaje istotnym partnerem w dziedzinie nieustającego wsparcia humanitarnego, logistycznego oraz szkoleniowego, a także dzieli się doświadczeniami w integracji z UE. Zostaliśmy na prośbę Ukrainy odsunięci z grona „najważniejszych”, nie uczestniczymy w negocjacjach, przy których prym wiodą największe mocarstwa (USA, Francja, Niemcy). Napięcia w sektorze rolnym oraz blokady granic, prowadzone przez polskich rolników wpłynęły na ochłodzenie relacji i poszukiwanie przez Ukrainę innych kanałów współpracy handlowej. Polska jest już oficjalnie pomijana w kluczowych spotkaniach w sprawie przyszłości konfliktu. Ukraina intensyfikuje współpracę z państwami o największym potencjale militarnym i finansowym (tzw. format Big Five lub E3 – Francja, Niemcy, UK + USA).

 

X X X

Godło Azowa ma kształt spiczastego szewronu, którego centralnym elementem jest symbol Idea Narodu, składający się z przeplatających się kanciastych linii. W górnej części szewronu widnieje legendarna nazwa brygady – Azow, od Morza Azowskiego na południu Ukrainy. Kolorystyka godła jest modyfikacją barw ukraińskiej flagi, nieco stonowanych odcieni żółci i błękitu. Jedną z głównych tradycji jednostki jest recytacja Modlitwy ukraińskiego nacjonalisty, czczonej w Azowie na równi z hymnem narodowym Ukrainy. Odbywa się ona zazwyczaj podczas obchodów rocznicy powstania Azowa, podczas misterium Dnia Zmarłych oraz przed misjami bojowymi. Czasami żołnierze odmawiają Modlitwę…, aby podnieść ducha bojowego i zwiększyć koncentrację. Oprócz „Modlitwy ukraińskiego nacjonalisty”, ważne miejsce w rytuale i ceremoniale jednostki zajmuje Dekalog ukraińskiego nacjonalisty, którego każde zdanie jest wezwaniem do działania.

Dekalog i Modlitwa stanowią ważne ogniwo łączące tradycje Azowa z tradycjami ruchu narodowowyzwoleńczego z czasów UPA. Salut wojskowy w Brygadzie Azow oddaje się poprzez położenie pięści na sercu. Pięść przykładana jest do serca podczas odśpiewania hymnu Modlitwy ukraińskiego nacjonalisty na znak szacunku dla poległego towarzysza podczas pożegnania. Na Ukrainie tradycja ta została spopularyzowana przez żołnierzy z Brygady Azow. Obecnie taki salut wojskowy jest oddawany w wielu jednostkach, w których służyli byli żołnierze Azowa.

Nacjonalizm i nazizm to dwie różne rzeczy. Pewien polityk sformułował to bardzo dobrze i wziąłem sobie jego porównanie do serca – to zwykłe krzesło i krzesło elektryczne. Oba to krzesła, ale ich funkcjonalność jest zupełnie inna. Nacjonalizm to ideologia, reakcja obronna narodu. Jeśli istnieje zagrożenie – na przykład zniszczenie, to nacjonalizm musi zadziałać. Gdy istnieje zagrożenie dla narodu, rodziny, domu, krewnych, odpowiednia osoba staje się nacjonalistą. Nacjonalizm często mylony jest z patriotyzmem. Nigdy bym ich nie mylił. Dla mnie patriota to ktoś, kto kocha swój kraj, ale potrafi kochać go biernie. Na przykład mieszka za granicą i kibicuje drużynie na stadionie: nosi wyszywankę, bierze flagę, krzyczy. To dobre, ale to bierna forma miłości. Patriota może kochać swój kraj i przymykać oczy na korupcję i niesprawiedliwość. Nacjonalista na to nie pozwoli. Nacjonalizm to skuteczna miłość, zdolność do poświęcenia i walki o swoją ziemię.

Nazizm głosi nienawiść do innych narodów, wyższość jednego narodu nad innymi. Jest to tak nietypowe dla Ukraińców, iż taka ideologia nigdy by się u nich nie zakorzeniła. Nazizm to nie tylko nienawiść w sensie moralnym i psychologicznym, ale także pragnienie zniszczenia tych, którzy są „inni”, ponieważ, jak twierdzą, „nie mają prawa do życia”. U jego podstaw leży idea, że ​​„nasz naród jest najlepszy”. Fundamentem światopoglądu żołnierzy Korpusu AzowDekalog ukraińskiego nacjonalisty i Modlitwa ukraińskiego nacjonalisty. Te dwie rzeczy zawierają wszystkie wytyczne dla bojownika. Po przeszkoleniu humanitarnym musi on sam odpowiedzieć na kilka pytań: dlaczego tu jest, kim jest, dlaczego wydarzenia rozwijają się w ten sposób, dlaczego Ukraina jest teraz w takim stanie i dlaczego jest w stanie wojny z Rosją.

„Doskonałe przygotowanie pomaga przezwyciężyć strach: instruktorzy nie szczędzą wysiłków, by nauczyć żołnierza wszystkiego, co może się wydarzyć. Do tego dochodzi szkolenie humanitarne i świadomość, iż żołnierze nie zostaną porzuceni. W przypadku wystąpienia siły wyższej żołnierz zostanie ewakuowany. Jeśli nie będzie mógł wypełniać swoich obowiązków na polu bitwy, zostanie mu zaproponowana praca na tyłach, aby pozostać członkiem rodziny Azowa. W najgorszym przypadku jego rodzina również pozostanie pod jego opieką. Taki kompleks świadomości kultury korporacyjnej i światopoglądu azowców przynosi efekty.

Azow wyróżniał się autonomią, profesjonalizmem i wysokimi wynikami bojowymi, stając się wzorem skuteczności wśród sił obronnych Ukrainy. Doświadczenie w szkoleniu, szkoleniu podoficerów i oficerów, wdrażaniu nowych doktryn taktycznych i zasad dowodzenia uczyniło z jednostki punkt odniesienia, który zaczęły naśladować nie tylko inne jednostki Gwardii Narodowej, ale także formacje bojowe Sił Zbrojnych Ukrainy. 15. kwietnia 2025 roku na bazie 12. Brygady Wojsk Specjalnych Azow utworzono 1. Korpus Gwardii Narodowej Azow, w którego skład weszło 5 brygad NGU (w tym 12. brygada NGU Azow). Brygada jest uzbrojona w czołgi, bojowe wozy piechoty, transportery opancerzone, artylerię, sprzęt wsparcia ogniowego (moździerze, AGS, SPG-9, karabiny maszynowe dużego kalibru), bezzałogowe statki powietrzne rozpoznawcze i uderzeniowe, sprzęt do walki elektronicznej, wojskowe pojazdy transportowe itp.

26. marca 2024 roku brygada została odznaczona odznaką honorową prezydenta Ukrainy <Za odwagę i męstwo>” – Władysław Docent Duszak, ukraiński nauczyciel i historyk, który był jednym z założycieli Szkoły Chórzystów w Azowie w 2017 roku, a także porucznikiem brygady Azow.

 

X X X

W Polsce wiceministrem nauki jest Andrzej Szeptycki, nominat Polski 2050. Jego przodkowie to bracia Szeptyccy. Andrzej zmienił wyznanie na grekokatolickie, wstąpił do klasztoru, a następnie został metropolitą lwowskim. Drugi z braci, Stanisław, służył najpierw w armii austriackiej, a po wojnie był generałem Wojska Polskiego. Obaj byli patriotami, ludźmi bardzo zaangażowanymi w sprawy krajów, którym służyli. I utrzymali braterską więź. Spośród pięciu braci Szeptyckich dwóch uważało się za Ukraińców: metropolita Andrzej Szeptycki i błogosławiony ojciec Klemens – a trzech było Polakami. Generał Stanisław Szeptycki, Aleksander i Leon. W polskich mediach społecznościowych wiceminister nauki Andrzej Szeptycki nazywany jest banderowcem. Sam usilnie zabiega by sprowadzać swoich pobratymców na łono polskiej nauki.

„Na Ukrainie pojawiają się głosy, że Polska „drenuje” jej kapitał intelektualny. Przed 24. lutego 2022 roku na polskich uczelniach pracowało około 500 naukowców z Ukrainy. Po wybuchu wojny starałem się by ta liczba się podwoiła” – Andrzej Szeptycki. Jest rok 2026. Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki broni banderowskiego wydawnictwa Rainshouse, które sprzedaje materiały przedstawiające polskie miasta jako część Wielkiej Ukrainy. Azow stworzył flagę Wielkiej Ukrainy, która obejmuje części Rosji oraz właściwe terytorium Polski”. Autor wpisu dodał również: „Polsko, twoi bratni sąsiedzi zza granicy chcą kawałka ciebie. Co o tym sądzisz?”.

Wpis skomentował wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, który w odpowiedzi napisał: „Krym jest ukraiński”. W swojej wypowiedzi nie odniósł się do przedstawienia na fladze obszarów wokół Chełma i Przemyśla jako części Ukrainy. Według niego owa mapa propagandowa pokazuje Ukrainę w jej przyszłych, naturalnych granicach bezpieczeństwa i dobrobytu narodu ukraińskiego. Niektórzy publicyści opisują podobne mapy jako obszar ukraińskojęzyczny według spisu ludności, przeprowadzonego przez Imperium Rosyjskie w 1897 roku. We wrześniu 2025 r. prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret, nadający stopień generała brygady Andrijowi Biłeckiemu, jednemu z najbardziej wpływowych i prominentnych przywódców ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, którego protoplastą byli zwyczajni naziści. Miesiąc wcześniej orderem Bohdana Chmielnickiego II klasy za osobistą odwagę Zełenski odznaczył pułkownika Denysa Prokopenkę, nowo mianowanego dowódcę 1. Korpusu Gwardii Narodowej Ukrainy Azow. Oba korpusy, wywodzące się z nacjonalistycznego ruchu azowskiego i odwołujące się do wspólnych wartości i tradycji, powstały w ramach trwającej reorganizacji ukraińskiej armii i mają stanowić wzór dla reformy wszystkich formacji zbrojnych Ukrainy. Biłeckij dostał mandat od z pochodzenia żydowskiego prezydenta Ukrainy – Zełenskiego, co może mu to ułatwić potencjalny powrót do aktywnej działalności politycznej po wojnie.

Sprzyjać temu będzie społeczne zapotrzebowanie na silnych liderów, wywodzących się ze środowiska wojskowego o wyraźnie narodowych poglądach. W ewentualnych wyborach prezydenckich poparcie dla Biłeckiego waha się od 2,2%[7] do 4,9%[8], za to w rankingu poziomu zaufania plasuje się on na czwartym miejscu z wynikiem 35%, za Walerijem Załużnym (71%), szefem wywiadu wojskowego, Kyryłem Budanowem (55%) i Wołodymyrem Zełenskim (49%). Szansom na karierę polityczną przedstawicieli ruchu azowskiego sprzyja relatywnie wysokie poparcie dla poglądów nacjonalistycznych i prawicowych w obecnym społeczeństwie Ukrainy. Badania z września 2025 r. pokazują, że prawie jedna trzecia respondentów uważa się za nacjonalistę. Cieniem na liderze ruchu azowskiego kładą się także przypadki śmierci weteranów pułku Azow i aktywnych działaczy ruchu nacjonalistycznego, m.in. Jarosława Babycza czy Witalija Kniażeskiego (te i podobne zgony oficjalnie uznano za samobójstwo).

Tłem powyższych incydentów była rywalizacja o wpływy w środowisku nacjonalistycznym. Podłożem sporu wewnątrz ruchu azowskiego jest fakt istnienia dwóch formacji, wywodzących się z tego samego środowiska. Ambicje i wzajemna niechęć obu charyzmatycznych liderów nie są tajemnicą i stanowiły przeszkodę w stworzeniu jednej formacji na początku pełnoskalowej wojny. Ciekawym zagadnieniem, często wykorzystywanym w kontaktach z polskimi partnerami, jest promowanie idei Międzymorza w wersji ukraińskiej. Projekt ten w wydaniu ruchu azowskiego zakłada jednak sojusz państw Europy Środkowo-Wschodniej, oparty na zwulgaryzowanej wizji, nastawionej zarówno na zbrojny opór wobec wpływów agresywnego imperializmu rosyjskiego, jak i na przeciwdziałanie wartościom liberalnej UE i świata zachodniego. Dla zamydlenia polskich oczu nośnikiem „czystej” idei zmian stałaby się Ukraina i… Polska. Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przeprowadził na początku roku badanie. Oto na pytanie, jak Ukraińcy wyobrażają sobie swój kraj za dziesięć lat, 64 proc. odpowiada, iż Ukraina będzie kwitnącym państwem, należącym do Unii Europejskiej. 59 proc. Ukraińców jest przekonanych, że Unia pomogłaby w razie ponownego ataku Rosji, gdyby do niego doszło w przyszłości po zawarciu rozejmu lub pokoju. Tylko 39 proc. żywi podobną wiarę w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych, a 40 proc. jest przekonanych, iż USA pomocy nie udzielą. Wszak jednym z głównych tematów podnoszonych w debacie publicznej jest zjawisko unikania służby wojskowej, nasilające się przypadki dezercji i samowolnego opuszczenia oddziałów wojskowych. Mychajło Fiodorow, nowy minister obrony, stwierdził, iż mowa nawet o 200 tys. takich przypadków, co jest liczbą olbrzymią – stan sił zbrojnych to ok. milion czynnych żołnierzy. Mimo to 77 proc. badanych jest przekonanych, że armia sobie radzi i jest w stanie stawiać skuteczny opór.

Rządowi ufa tylko 23 proc. badanych, Radzie Najwyższej 12 proc. Z tego schematu wyłamuje się prezydent, któremu ufa 57 proc. Ukraińcy są, wbrew logice, gotowi do kontynuowania wojny mimo rosnącego zmęczenia.

Roman Boryczko,

 kwiecień 2026

 

Fot.: 2 . maja czeka lwowian Marsz wyszywanek, poświęcony 83. rocznicy powstania dywizji SS Galizien.

(Visited 21 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *