Upadek amerykańskiej hegemonii i globalne ryzyko nuklearne (7)
Odkryłem, że na początku tego miesiąca chiński oficjalny dziennik Global Times opublikował artykuł, potwierdzający te podstawowe fakty, a w sobotę starszy pracownik naukowy The Atlantic Council opublikował artykuł w The Hill, opowiadając tę samą historię, oczywiście, z zupełnie innej perspektywy.
Iran to zaledwie średniej wielkości potęga przemysłowa i militarna. Klęska, którą ponieśliśmy z jego rąk, jasno pokazała, iż nie mielibyśmy żadnych szans na wygranie wojny konwencjonalnej z Chinami, prowadzonej w pobliżu Tajwanu lub na Morzu Południowochińskim – w miejscach tak blisko Chin i oddalonych o tysiące mil od naszych brzegów. Wyczerpaliśmy również znaczną część naszych globalnych zapasów zaawansowanej broni, co dodatkowo zwiększyło przewagę Chin w siłach konwencjonalnych.
Jeśli zatem Colby podkreślał teraz, że utrzymujemy agresywną postawę regionalną wobec Chin, jednocześnie zmieniając doktrynę, aby umożliwić użycie broni jądrowej, Chińczycy byli bardzo zaniepokojeni, iż ta ostatnia stanie się podstawą naszej regionalnej strategii wojskowej.
Chociaż Chiny mają znaczną przewagę konwencjonalną, nasza przewaga w broni jądrowej jest znacznie większa. Amerykański arsenał nuklearny jest ponad osiem razy większy niż chiński, podczas gdy w rzeczywistości rozmieściliśmy ponad pięćdziesiąt razy więcej głowic jądrowych. Skoro teraz pozornie łagodzimy naszą politykę, zakazującą pierwszego użycia broni jądrowej, wydaje się całkowicie uzasadnione, że Chiny są poważnie zaniepokojone.
Zaledwie sześć miesięcy temu, w trakcie negocjacji pokojowych, przeprowadziliśmy nagły, niespodziewany atak na Iran, zabijając większość irańskich przywódców politycznych i wojskowych, a następnie dokonując zmasowanego ataku na ten kraj. Czy obawy Chińczyków, iż w pewnym momencie moglibyśmy rozważyć zrobienie tego samego przeciwko ich krajowi, ale tym razem z użyciem broni jądrowej, byłoby aż tak irracjonalne?
Nie mogę sobie wyobrazić, żeby sam Colby rozważał coś takiego, przynajmniej w takich słowach. Nie mogę jednak winić chińskich przywódców politycznych i wojskowych za zupełnie inną reakcję na jego wypowiedzi.
Jeśli nadal będziemy utrzymywać znaczącą obecność wojskową i wrogi system sojuszy na podwórku Chin, chińskie obawy przed amerykańskim atakiem nuklearnym mogą pozostać czynnikiem, zagrażającym pokojowi na świecie.
W styczniu, jeszcze zanim zwycięstwo Iranu ujawniło poważną słabość Ameryki w zakresie konwencjonalnych sił zbrojnych, opublikowałem artykuł, w którym podkreślałem, że Chiny posiadają już absolutną przewagę na własnych wodach przybrzeżnych, w tym w pobliżu Tajwanu.
Przez ponad wiek siła militarna Ameryki zawsze opierała się na ogromnej przewadze jej potęgi przemysłowej, ale obecnie potencjał ten nawet w pełni zreindustrializowanej Ameryki byłby całkowicie przyćmiony przez potencjał naszego chińskiego przeciwnika. Jak już wielokrotnie omawiałem, najlepszym prostym miernikiem potęgi przemysłowej jest prawdopodobnie wielkość realnej gospodarki produkcyjnej, a według tego standardu potencjał gospodarczy Chin jest ponad trzykrotnie większy niż nasz. W rzeczywistości Chiny już teraz przewyższają łączną sumę całego bloku pod przewodnictwem Ameryki – Stanów Zjednoczonych, reszty anglosfery, Unii Europejskiej i Japonii…
Wykorzystując swoją ogromną bazę przemysłową, Chiny zgromadziły ogromny arsenał pocisków konwencjonalnych i hipersonicznych, podczas gdy nasze własne systemy obrony powietrznej były dość nieskuteczne. Dlatego w przypadku jakiejkolwiek pełnoprawnej wojny konwencjonalnej nie dostrzegam niczego, co mogłoby powstrzymać Chińczyków przed użyciem fal tych pocisków, aby natychmiast zatopić każdy amerykański lotniskowiec i inny okręt wojenny w regionie, niszcząc jednocześnie wszystkie nasze bazy lotnicze w promieniu setek mil, a tym samym wygrywając wojnę w ciągu pierwszych 24 godzin…
W istocie, założenie, iż Ameryka zostanie ostatecznie pokonana po zaledwie dniu lub dwóch dniach walk, może być nawet przesadnie ostrożną oceną.
Nasze najwyższe dowództwo wojskowe z pewnością nie chciałoby, aby tak duża część ich niezwykle kosztownej marynarki wojennej została szybko unicestwiona, a prawdopodobnie zaniepokoiło je bardzo prowokacyjne zachowanie Trumpa. Dlatego to oni mogli być źródłem za grudniowego wycieku raportu Pentagonu, wskazującego, że Chińczycy mogą zniszczyć nasze największe lotniskowce „w ciągu kilku minut”. Zatem, według gier wojennych Pentagonu, Ameryka może ponieść druzgocącą klęskę militarną w ciągu pierwszej godziny lub dwóch…
Skoro tak duża część amerykańskich sił powietrznych i morskich jest obecnie zaangażowana w naszą wojnę z Iranem, każdy konflikt z Chinami byłby jeszcze bardziej jednostronny. Argumentowałem jednak, iż gdyby Chiny obrały właściwą strategię, Ameryka mogłaby zostać łatwo pokonana bez konieczności faktycznej walki.
Choć wydaje się oczywiste, że Chiny z łatwością wygrałyby wojnę konwencjonalną z siłami amerykańskimi w pobliżu własnych wód terytorialnych, wojny często niosą ze sobą niebezpieczne, nieprzewidziane konsekwencje, co jest szczególnie prawdziwe w świecie, w którym broń jądrowa jest obecna. Gdybyśmy ponieśli druzgocącą klęskę militarną z bardzo dużymi stratami, Trump i niektórzy z jego otoczenia mogliby być na tyle irracjonalni, iż podjęliby eskalację konfliktu, która mogłaby sprowadzić cały świat na ścieżkę, prowadzącą do zagłady. Jestem pewien, że ostrożni, pragmatyczni przywódcy Chin dostrzegają te zagrożenia i starają się je minimalizować…
Dlatego uważam, że optymalną strategią Chin byłoby ograniczenie działań do pokojowych, ale w sposób, który może zadać bardzo poważny, a nawet paraliżujący cios ich amerykańskiemu przeciwnikowi. (Cdn)
Ron P.
Unz • 31. sierpnia
Tłum. Andrzej Filus

