2 komentarze do “13.XII.1981. Pamiętamy… Czy naprawdę..?”
Pamiętam. Wreszcie ktoś zrobił trochę porządku w tym „pożarze w burdelu” jak łaskawie nazwał Polskę Kuroń. Dzisiaj robi się wielkie uroczystości ku czci poległych „ofiar stanu wojennego”, co jest potworną hipokryzją, bo ci, którzy wtedy protestowali i domagali sie „wolności” w tzw. „wolnej” Polsce wylecieli z roboty, a ich kopalnie zlikwidowano. Dostali po pół bańki i paszporty, by mogli pracować dla Czechów i Niemców. I naprawdę o to się oni bili z komuną… Przewrotność losu? Nie – to celowa robota tych, którzy wpuścili nas wszystkich w kanał obiecując cuda na kiju i gruszki na wierzbie.
Postarajcie się przetłumaczyć ten tekst narodom pośród których żyjecie. Wszystkie kraje kapitalistyczne świata publikowały i nadal publikują „prawdy” USA, o horrorze wegetacji w PRL i wszystkich krajach „komunistycznych”, o nędzy i beznadziei życia. Ten stereotyp nędzy socjalizmu jest obowiązującym dogmatem we wszystkich rajach kapitalistycznych. W naszym kraju nikt nie neguje nędzy Korei Północnej i sielankowego życia w Korei Południowej, mimo że nie znamy języka i nigdy tam nie byliśmy. Bezmyślnie powtarzamy medialne brednie o zbrodniach i nędzy komunistycznego reżimu północnej Korei. Publikowane migawki filmowe utrwalają nam „wiedzę” o koreańskim reżimie. By poznać warunki życia w państwie, trzeba w nim mieszkać co najmniej 5- 10 lat, znać język, pracować z miejscowymi, być z nimi na co dzień, a tak, jesteśmy przekaźnikami kłamstw USA, wspólnikami medialnych kłamstw rodem z USA, zupełnie za darmo powtarzamy ich plugawą prostacką propagandę. Nie mam pojęcia o standardach życia w innych krajach, bo nigdy nie pracowałem za granicą, a jeżeli, to bardzo krótko i między Polakami, nie znam obcego języka na tyle, by rozmawiać z obcymi. Mam 77 lat i całkiem dobrze znam język polski, całkiem dobrze znam warunki bytu w naszym kraju co najmniej od roku 1959 do dziś. Nie potrzebne mi są załgane media, w których kłamstwa robią za prawdę a prawda jest kłamstwem. Nie mam zamiaru gloryfikować rajskiego życia w PRL. Odkąd pamiętam życie w PRL nigdy nie było sielanką, zarabialiśmy mało, wszystko było drogie, przeżyć miesiąc z jednej pensji było trudno, bo na utrzymanie większości rodzin zarabiał ojciec, matki zajmowały się dziećmi i domem. Nie pamiętam kolejek w sklepach takich jak były w latach 80-tych. Do roku 1976 były kolejki kilku, lub kilkunastoosobowe, a wiec nie było kolejek. To kredyty zaciągnięte przez Gierka na budowę nowej lepszej Polski, były jedyną przyczyną coraz bardziej odczuwalnego braku towarów i powiększających się kolejek by cokolwiek kupić. Wierzyciel zachodni zadbał o to by pogłębić braki żywnościowe. Domagał się spłaty kredytów żywnością, której zachód miał nadmiar i wcale jej nie potrzebował. Nie da się ukryć, że zachód pod nadzorem CIA, realizował doktrynę Reagana rozwalenia państwa od środka, z wykorzystaniem tzw. elementu „inteligenckiego” wspieranego przez motłoch nadzorowany przez kler. To kler był główną siłą CIA rozwalenia PRL. CIA mieli komplet. Na początek KOR i ROPCiO, zdominowane przez Żydów, a założone przez klechów. Klecha Bohdan Papiernik. Jan Zieja, Wojciech Ziembiński byli opoką tych żydowskich organizacji. CIA potrzebny był klecha, którego w PRL nie można byłoby zamknąć do pudła. Potrzebny był papież z Polski. Bezużyteczny dla CIA był papież Jan Paweł I, więc z pomocą CIA po miesiącu pontyfikatu biedaczysko zachorował i umarł. CIA zadbali by na konklawe wybrali właściwego człowieka i wybrali! To był milowy krok w rozwaleniu państwa PRL. Teraz CIA potrzebny był figurant jako wódz robotników, wymagania CIA wobec osoby figuranta, to prostak, robotnik, najlepiej skompromitowany. Znalazł się taki, był wodzem motłochu. Media przez 24 godzin na dobę wymawiali jego nazwisko. Genialny, polityczny samouk, tak oceniła wodza robotników znana na świecie dziennikarz Oriana Fallaci. Po latach stwierdziła, że ten wódz był prymitywnym bufonem, nieukiem, prostakiem, wręcz chamem. A jej poprzednia opinia były wymuszana przez wydawcę, jej brak powodował utratę pracy i ostracyzm w środowisku dziennikarskim! Ale i tak ujawnienie powodów napisanej wcześniej opinii, daje nam wiedzę o wartości wystawianych opinii przez wybitnych naukowców, ekspertów, dziennikarzy. Idziemy dalej. CIA, za pośrednictwem papieża, kierowali figurantem, a ten motłochem. Wszystkie zachodnie media zadbały o to, by przekaz o Polsce był tragiczny, wymieszany z głębokim patriotyzmem i religijnością! Przekaz miał pokazywać i pokazywał nam, heroiczną walkę mas robotniczych pod przywództwem ich wodza , walkę patriotów z komunistami o nasze dobro. Zachodnie media przekazywały nam wiedzę o patriotycznej postawie kleru w walce o nasze szczęście. Odprawiane msze i modły do nieba, razem ze strajkującym motłochem, a potem w murach kościołów, było eksponowane w zachodnich mediach. Kler z motłochem wył hymn: Łojczyzno ma kochana jaka jest wielka twoja rana….” Albo modlitwę „łojczyznę wolną racz nam zwrócić panie….” I te msze, te strajki, te awantury uliczne zwykłych nastoletnich zasrańców, miały czynić i czyniły wrażenie umęczonego narodu, który wyzwalają od komunistycznego jarzma najlepsi synowie tej ziemi z pomocą patriotycznego kleru! Dzięki heroizmowi tych patriotów, od 28 lat okradają nas oni sumiennie i dokładnie. Do polityki wchodzą już bastardy tych bohaterów. Kierowniczą rolę w polityce III RP pełni kler katolicki, jest pełen bezgranicznej miłości do już zawłaszczonych i nadal zawłaszczanych naszych majątków, naszych dóbr materialnych wypracowanych przez dwa pokolenia. Bardzo wielu klechów kocha nasze dzieci gwałcąc je setkami, za wiedzą i milczącą zgodą swoich przełożonych i władz III RP, które udają, że nic się nie dzieje. Po 28 latach „przyjaźni” z USA władzy bohaterów i kleru, PRL jawi się jako utracony raj na ziemi. Dla ponad co najmniej 30 milionów biednych ludzi dziś żyjących w III RP, PRL był rajem na ziemi, był domem dla zwykłych ludzi! Teraz do sedna sprawy. To media kształtują nasze opinie, nasze widzenie świata, naszą świadomość. Właścicielami mediów, TV, Radia, dzienników, są ludzie zamożni i bardzo zamożni. Nie trzeba być zbytnio mądrym by mieć pewność, że w ich żywotnym interesie leży ochrona ich majątków. System socjalistyczny, jest śmiertelnym zagrożeniem ich pozycji i majątków. Właścicielem mediów w krajach socjalistycznych jest państwo, to państwo kształtuje nasze poglądy, nie prywatny wydawca. Socjalizm to utrata pozycji i majątku wydawców i całej prywatnej inicjatywy. Nie ma więc mowy, by prywatne media, prywatna własność, chciała być klasą pracującą w socjalizmie. Ich przekaz o socjalizmie z samej logiki musi być tendencyjny, złośliwy i nieprawdziwy. Nigdy żadne media zachodnie nawet jednym słowem nie wspomniały o przywilejach jakimi cieszyli się mieszkańcy krajów socjalistycznych, a było ich sporo. Mieszkańcy USA, państw zachodnich, zielonego pojęcia nie mieli i nie mają o skali tych przywilejów, jakie im się nigdy nie śniły nawet w kolorowych snach. Medialna informacja, że zarabialiśmy 15-30 dolarów na miesiąc, była dla nich pełną informacją i prawdziwą! Nikt im nie tłumaczył o sile nabywczej tych 15- 30 dolarów. Nikt im nie tłumaczył ile i co za tą ilość dolarów mogliśmy kupić, brak tej informacji czynił z niej zamierzone kłamstwo. Mieszkaniec zachodniego raju, który zarabiał 600 dolarów był przerażony nędzą pracowników zarabiających 30 dolarów. Pojęcia nie miał, że za 30 dolarów mogliśmy kupić więcej niż on za 600 dolarów. Dziś zarabiamy 600- 700 dolarów i za jeden metr mieszkania płacimy 2500 dolarów, na jeden metr mieszkania pracujemy 4 miesiące. W PRL 60 metrów mieszkania za dolary, kosztował w Warszawie od 1600 do 2000 dolarów. By zarobić 2 tysiące dolarów pracowaliśmy 120 miesięcy, czyli 10 lat By kupić takie mieszkanie dziś, trzeba zapłacić 150 tysięcy dolarów przy zarobkach 700 dolarów na miesiąc trzeba pracować 300 miesięcy. W PRL tylko 120 miesięcy. Dodam, że na mieszkanie kupione za dolary trzeba było czekać do 6 miesięcy w kolejce! O innych przelicznikach nie będę pisał bo to bez sensu. Opisałem zakup mieszkania bo jest to najczęściej używany argument nędzy PRL, „kilkadziesiąt lat czekało się na mieszkanie spółdzielcze”, Dlatego wybrałem mieszkanie kupione za dolary mimo, że tak mało ich zarabialiśmy! A teraz o przywilejach jakie dała nam PRL, a odebrali władze III RP, odebrali nam wszystkie, absolutnie wszystkie przywileje, jakie mieliśmy w PRL. 1. Wszyscy zatrudnieni po roku zatrudnienia mieli darmowe wczasy pracownicze. 2. Wszystkie dzieci mieli darmowe trzytygodniowe kolonie letnie z dowozem tam i z powrotem. 3. Sanatoria były darmowe. 4. Wszyscy renciści i emeryci mieli darmowe leki. 5 Służba zdrowia była darmowa. 6. Szkoły wszystkich typów były darmowe. 7. Wielu pracowników otrzymywali tzw. deputaty, np. zatrudnieni w mleczarni otrzymywali miesięcznie określoną znaczącą ilość; masła, mleka, serów, śmietany. Zatrudnieni w rzeźni, otrzymywali, deputat mięsny, zatrudnieni w gorzelni otrzymywali deputat wódki, zatrudnieni w wytwórni papierosów, otrzymywali papierosy, zatrudnieni w gazowni, elektrowni, mieli znaczące zniżki na prąd i gaz, zatrudnieni w górnictwie, w PKP, PKS otrzymywali deputat węglowy, etc, etc, etc. Dojazdy do pracy finansowały zakłady pracy. W szkołach była służba zdrowia itd., itd., itd. W PRL nie było ani jednej osoby bezrobotnej, dowodem tego jest fakt, że osoby nie pracujące były karane administracyjnie za uchylanie się od pracy. Dziś jest ok. 7 mln osób bezrobotnych licząc tych, co musieli wyjechać z kraju za pracą . Oni nie wyjechali na wczasy, wyjechali z powodu biedy. W PRL nie było ani jednej osoby bezdomnej. Brak stałego miejsca zamieszkania skutkował karą administracyjną lub pozbawieniem wolności z powodu braku stałego miejsca zamieszkania. W III RP jest ok. jednego miliona bezdomnych. W ciągu 28 lat raju III RP, milion ludzi nie ma dachu nad głową, a 7 milionów pracy! Jak można porównać zbrodniczy system III RP, z socjalizmem PRL? W ciągu 45 lat istnienia PRL nasze wojsko nigdy nie było najemnymi ludobójcami. Nie mordowaliśmy nikogo ani w interesie własnym, ani w interesie ZSRR. Od 1992 do nadal władze III RP wysyłają najemnych morderców by mordowali niewinne narody w interesie USA. Za sprawa władz III RP jesteśmy postrzegani przez świat, jako państwo ludobójców w służbie USA. Nie da się homofobicznego państwa III RP porównać z patriotycznym państwem PRL. To niemożliwe. 18.12.2018
Pamiętam. Wreszcie ktoś zrobił trochę porządku w tym „pożarze w burdelu” jak łaskawie nazwał Polskę Kuroń. Dzisiaj robi się wielkie uroczystości ku czci poległych „ofiar stanu wojennego”, co jest potworną hipokryzją, bo ci, którzy wtedy protestowali i domagali sie „wolności” w tzw. „wolnej” Polsce wylecieli z roboty, a ich kopalnie zlikwidowano. Dostali po pół bańki i paszporty, by mogli pracować dla Czechów i Niemców. I naprawdę o to się oni bili z komuną… Przewrotność losu? Nie – to celowa robota tych, którzy wpuścili nas wszystkich w kanał obiecując cuda na kiju i gruszki na wierzbie.
Wspomnienie o Polsce Ludowej:
Jan Wladyslaw Pluszkiewicz
Postarajcie się przetłumaczyć ten tekst narodom pośród których żyjecie. Wszystkie kraje kapitalistyczne świata publikowały i nadal publikują „prawdy” USA, o horrorze wegetacji w PRL i wszystkich krajach „komunistycznych”, o nędzy i beznadziei życia. Ten stereotyp nędzy socjalizmu jest obowiązującym dogmatem we wszystkich rajach kapitalistycznych. W naszym kraju nikt nie neguje nędzy Korei Północnej i sielankowego życia w Korei Południowej, mimo że nie znamy języka i nigdy tam nie byliśmy. Bezmyślnie powtarzamy medialne brednie o zbrodniach i nędzy komunistycznego reżimu północnej Korei. Publikowane migawki filmowe utrwalają nam „wiedzę” o koreańskim reżimie. By poznać warunki życia w państwie, trzeba w nim mieszkać co najmniej 5- 10 lat, znać język, pracować z miejscowymi, być z nimi na co dzień, a tak, jesteśmy przekaźnikami kłamstw USA, wspólnikami medialnych kłamstw rodem z USA, zupełnie za darmo powtarzamy ich plugawą prostacką propagandę. Nie mam pojęcia o standardach życia w innych krajach, bo nigdy nie pracowałem za granicą, a jeżeli, to bardzo krótko i między Polakami, nie znam obcego języka na tyle, by rozmawiać z obcymi. Mam 77 lat i całkiem dobrze znam język polski, całkiem dobrze znam warunki bytu w naszym kraju co najmniej od roku 1959 do dziś. Nie potrzebne mi są załgane media, w których kłamstwa robią za prawdę a prawda jest kłamstwem. Nie mam zamiaru gloryfikować rajskiego życia w PRL. Odkąd pamiętam życie w PRL nigdy nie było sielanką, zarabialiśmy mało, wszystko było drogie, przeżyć miesiąc z jednej pensji było trudno, bo na utrzymanie większości rodzin zarabiał ojciec, matki zajmowały się dziećmi i domem. Nie pamiętam kolejek w sklepach takich jak były w latach 80-tych. Do roku 1976 były kolejki kilku, lub kilkunastoosobowe, a wiec nie było kolejek. To kredyty zaciągnięte przez Gierka na budowę nowej lepszej Polski, były jedyną przyczyną coraz bardziej odczuwalnego braku towarów i powiększających się kolejek by cokolwiek kupić. Wierzyciel zachodni zadbał o to by pogłębić braki żywnościowe. Domagał się spłaty kredytów żywnością, której zachód miał nadmiar i wcale jej nie potrzebował. Nie da się ukryć, że zachód pod nadzorem CIA, realizował doktrynę Reagana rozwalenia państwa od środka, z wykorzystaniem tzw. elementu „inteligenckiego” wspieranego przez motłoch nadzorowany przez kler. To kler był główną siłą CIA rozwalenia PRL. CIA mieli komplet. Na początek KOR i ROPCiO, zdominowane przez Żydów, a założone przez klechów. Klecha Bohdan Papiernik. Jan Zieja, Wojciech Ziembiński byli opoką tych żydowskich organizacji. CIA potrzebny był klecha, którego w PRL nie można byłoby zamknąć do pudła. Potrzebny był papież z Polski. Bezużyteczny dla CIA był papież Jan Paweł I, więc z pomocą CIA po miesiącu pontyfikatu biedaczysko zachorował i umarł. CIA zadbali by na konklawe wybrali właściwego człowieka i wybrali! To był milowy krok w rozwaleniu państwa PRL. Teraz CIA potrzebny był figurant jako wódz robotników, wymagania CIA wobec osoby figuranta, to prostak, robotnik, najlepiej skompromitowany. Znalazł się taki, był wodzem motłochu. Media przez 24 godzin na dobę wymawiali jego nazwisko. Genialny, polityczny samouk, tak oceniła wodza robotników znana na świecie dziennikarz Oriana Fallaci. Po latach stwierdziła, że ten wódz był prymitywnym bufonem, nieukiem, prostakiem, wręcz chamem. A jej poprzednia opinia były wymuszana przez wydawcę, jej brak powodował utratę pracy i ostracyzm w środowisku dziennikarskim! Ale i tak ujawnienie powodów napisanej wcześniej opinii, daje nam wiedzę o wartości wystawianych opinii przez wybitnych naukowców, ekspertów, dziennikarzy. Idziemy dalej. CIA, za pośrednictwem papieża, kierowali figurantem, a ten motłochem. Wszystkie zachodnie media zadbały o to, by przekaz o Polsce był tragiczny, wymieszany z głębokim patriotyzmem i religijnością! Przekaz miał pokazywać i pokazywał nam, heroiczną walkę mas robotniczych pod przywództwem ich wodza , walkę patriotów z komunistami o nasze dobro. Zachodnie media przekazywały nam wiedzę o patriotycznej postawie kleru w walce o nasze szczęście. Odprawiane msze i modły do nieba, razem ze strajkującym motłochem, a potem w murach kościołów, było eksponowane w zachodnich mediach. Kler z motłochem wył hymn: Łojczyzno ma kochana jaka jest wielka twoja rana….” Albo modlitwę „łojczyznę wolną racz nam zwrócić panie….” I te msze, te strajki, te awantury uliczne zwykłych nastoletnich zasrańców, miały czynić i czyniły wrażenie umęczonego narodu, który wyzwalają od komunistycznego jarzma najlepsi synowie tej ziemi z pomocą patriotycznego kleru! Dzięki heroizmowi tych patriotów, od 28 lat okradają nas oni sumiennie i dokładnie. Do polityki wchodzą już bastardy tych bohaterów. Kierowniczą rolę w polityce III RP pełni kler katolicki, jest pełen bezgranicznej miłości do już zawłaszczonych i nadal zawłaszczanych naszych majątków, naszych dóbr materialnych wypracowanych przez dwa pokolenia. Bardzo wielu klechów kocha nasze dzieci gwałcąc je setkami, za wiedzą i milczącą zgodą swoich przełożonych i władz III RP, które udają, że nic się nie dzieje. Po 28 latach „przyjaźni” z USA władzy bohaterów i kleru, PRL jawi się jako utracony raj na ziemi. Dla ponad co najmniej 30 milionów biednych ludzi dziś żyjących w III RP, PRL był rajem na ziemi, był domem dla zwykłych ludzi! Teraz do sedna sprawy. To media kształtują nasze opinie, nasze widzenie świata, naszą świadomość. Właścicielami mediów, TV, Radia, dzienników, są ludzie zamożni i bardzo zamożni. Nie trzeba być zbytnio mądrym by mieć pewność, że w ich żywotnym interesie leży ochrona ich majątków. System socjalistyczny, jest śmiertelnym zagrożeniem ich pozycji i majątków. Właścicielem mediów w krajach socjalistycznych jest państwo, to państwo kształtuje nasze poglądy, nie prywatny wydawca. Socjalizm to utrata pozycji i majątku wydawców i całej prywatnej inicjatywy. Nie ma więc mowy, by prywatne media, prywatna własność, chciała być klasą pracującą w socjalizmie. Ich przekaz o socjalizmie z samej logiki musi być tendencyjny, złośliwy i nieprawdziwy. Nigdy żadne media zachodnie nawet jednym słowem nie wspomniały o przywilejach jakimi cieszyli się mieszkańcy krajów socjalistycznych, a było ich sporo. Mieszkańcy USA, państw zachodnich, zielonego pojęcia nie mieli i nie mają o skali tych przywilejów, jakie im się nigdy nie śniły nawet w kolorowych snach. Medialna informacja, że zarabialiśmy 15-30 dolarów na miesiąc, była dla nich pełną informacją i prawdziwą! Nikt im nie tłumaczył o sile nabywczej tych 15- 30 dolarów. Nikt im nie tłumaczył ile i co za tą ilość dolarów mogliśmy kupić, brak tej informacji czynił z niej zamierzone kłamstwo. Mieszkaniec zachodniego raju, który zarabiał 600 dolarów był przerażony nędzą pracowników zarabiających 30 dolarów. Pojęcia nie miał, że za 30 dolarów mogliśmy kupić więcej niż on za 600 dolarów. Dziś zarabiamy 600- 700 dolarów i za jeden metr mieszkania płacimy 2500 dolarów, na jeden metr mieszkania pracujemy 4 miesiące. W PRL 60 metrów mieszkania za dolary, kosztował w Warszawie od 1600 do 2000 dolarów. By zarobić 2 tysiące dolarów pracowaliśmy 120 miesięcy, czyli 10 lat By kupić takie mieszkanie dziś, trzeba zapłacić 150 tysięcy dolarów przy zarobkach 700 dolarów na miesiąc trzeba pracować 300 miesięcy. W PRL tylko 120 miesięcy. Dodam, że na mieszkanie kupione za dolary trzeba było czekać do 6 miesięcy w kolejce! O innych przelicznikach nie będę pisał bo to bez sensu. Opisałem zakup mieszkania bo jest to najczęściej używany argument nędzy PRL, „kilkadziesiąt lat czekało się na mieszkanie spółdzielcze”, Dlatego wybrałem mieszkanie kupione za dolary mimo, że tak mało ich zarabialiśmy! A teraz o przywilejach jakie dała nam PRL, a odebrali władze III RP, odebrali nam wszystkie, absolutnie wszystkie przywileje, jakie mieliśmy w PRL. 1. Wszyscy zatrudnieni po roku zatrudnienia mieli darmowe wczasy pracownicze. 2. Wszystkie dzieci mieli darmowe trzytygodniowe kolonie letnie z dowozem tam i z powrotem. 3. Sanatoria były darmowe. 4. Wszyscy renciści i emeryci mieli darmowe leki. 5 Służba zdrowia była darmowa. 6. Szkoły wszystkich typów były darmowe. 7. Wielu pracowników otrzymywali tzw. deputaty, np. zatrudnieni w mleczarni otrzymywali miesięcznie określoną znaczącą ilość; masła, mleka, serów, śmietany. Zatrudnieni w rzeźni, otrzymywali, deputat mięsny, zatrudnieni w gorzelni otrzymywali deputat wódki, zatrudnieni w wytwórni papierosów, otrzymywali papierosy, zatrudnieni w gazowni, elektrowni, mieli znaczące zniżki na prąd i gaz, zatrudnieni w górnictwie, w PKP, PKS otrzymywali deputat węglowy, etc, etc, etc. Dojazdy do pracy finansowały zakłady pracy. W szkołach była służba zdrowia itd., itd., itd. W PRL nie było ani jednej osoby bezrobotnej, dowodem tego jest fakt, że osoby nie pracujące były karane administracyjnie za uchylanie się od pracy. Dziś jest ok. 7 mln osób bezrobotnych licząc tych, co musieli wyjechać z kraju za pracą . Oni nie wyjechali na wczasy, wyjechali z powodu biedy. W PRL nie było ani jednej osoby bezdomnej. Brak stałego miejsca zamieszkania skutkował karą administracyjną lub pozbawieniem wolności z powodu braku stałego miejsca zamieszkania. W III RP jest ok. jednego miliona bezdomnych. W ciągu 28 lat raju III RP, milion ludzi nie ma dachu nad głową, a 7 milionów pracy! Jak można porównać zbrodniczy system III RP, z socjalizmem PRL? W ciągu 45 lat istnienia PRL nasze wojsko nigdy nie było najemnymi ludobójcami. Nie mordowaliśmy nikogo ani w interesie własnym, ani w interesie ZSRR. Od 1992 do nadal władze III RP wysyłają najemnych morderców by mordowali niewinne narody w interesie USA. Za sprawa władz III RP jesteśmy postrzegani przez świat, jako państwo ludobójców w służbie USA. Nie da się homofobicznego państwa III RP porównać z patriotycznym państwem PRL. To niemożliwe. 18.12.2018