Znów ciągają Polaków za… antysemityzm!
Drużyna z Izraela – Hapoel Tel-Aviv, grająca w Premier League, pokonała polski zespół GKS Katowice 2:1 w meczu w Katowicach, eliminując polską drużynę z turnieju. Po zakończeniu meczu, kilku fanów GKS-u Katowice zostało sfilmowanych w mediach społecznościowych, podczas charakterystycznego unoszenia prawej ręki – to „salut rzymski”, jawnie kojarzący się z nazizmem i III Rzeszą. Zwykły prowokacyjny gest w stronę „lewackiego” Hapoelu Tel-Aviv, który Żydzi – jak to mają we zwyczaju – wynoszą do rangi racji stanu.
GKS Katowice nie odniósł się publicznie do nazistowskiego salutu, jaki wykonali niektórzy jego kibice, ale UEFA poinformowała stację Fox News w e-mailu, że incydent „jest obecnie analizowany”. Polski portal Sportowe Fakty poinformował, iż było to wyraźne nawiązanie do Hapoelu Tel-Aviv i wyjaśnił, że w kontekście politycznym kolor czerwony kojarzy się z komunizmem i lewicą. Portal zauważył, iż Hapoel jest w Izraelu uważany za klub najbardziej utożsamiany z lewicą. Kibice Hapoelu identyfikują się z poglądami lewicowymi i liberalnymi, a klub ze swoimi korzeniami robotniczymi.
Kibice Hapoelu eksponowali wcześniej symbole komunistyczne i wizerunek Che Guevary na trybunach. Sportowe Fakty zauważyły również, że klub ma powiązania kibicowskie z drużynami utożsamianymi z lewicą, w tym ze St. Pauli i Omonią Nikozja. W odpowiedzi na dekorację, Hapoel Tel-Aviv opublikował własny komunikat w mediach społecznościowych, publikując zdanie: „Czerwony jest dobry”.
Ruch Rock Against Communism narodził się w Wielkiej Brytanii pod koniec 1978 roku, a jego założycielami byli skrajnie prawicowi aktywiści związani z Frontem Narodowym (NF). RAC zorganizowało jeden koncert w 1979 i kolejny wiosną 1983, którego gwiazdą był Skrewdriver, zespół grający biały power rock, kierowany przez Iana Stuarta Donaldsona. Hasło „Red is Bad” (z ang. „Czerwony jest zły”) powstało jako slogan antysowiecki i antykomunistyczny. W Polsce mamy swój własny epizod związany z marką, jak i hasłem Red is Bad. Twórcy marki Red is Bad od 2015 r. korzystają ze szczodrości rządzących z Prawa i Sprawiedliwości. Ci zapewniali im strumień publicznych pieniędzy i darmowy marketing. Dawid Mirkowski, dziś poszukiwany za głośne zabójstwo mężczyzny na Nowym Świecie, Paweł Szopa i Jakub Iwański. Znali się z liceum, urodzili się u schyłku PRL-u. W 2013 r. zakładają biznes i wprowadzają markę Red is Bad (dziś z milionowymi zyskami). Hasło Red is Bad ma być sprzeciwem wobec komunistów i lewicy. Marka i brend modowy ma być skierowany do antysystemu antykomunistycznego i kibiców, a koszulkę nosił nawet sam prezydent Andrzej Duda. Za marką stoi siatka rodzinnych powiązań i działalności gospodarczych. Jeden z ich projektów objął patronatem premier Morawiecki. Twórca marki, Paweł Szopa, uzyskał z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) zlecenia na kwotę około pół miliarda złotych dzięki bliskim relacjom z politykami obozu Prawa i Sprawiedliwości. Red is Bad obecnie zawiesiła działalność – wynika z oświadczenia, zamieszczonego na stronie internetowej przedsiębiorstwa. Powodem takiego stanu rzeczy ma być wypowiedzenie rachunku bankowego, blokada kont i „trudności, związane z próbami założenia nowego rachunku”. Paweł Szopa podjął współpracę z prokuraturą po swojej ekstradycji z Dominikany do Polski.
X X X
Oddajmy garść przemyśleń odnośnie Polski i Polaków na kanwie meczu z Żydami Internetowi – konkretnie portalowi Reddit.com i jego forumowiczom.
„To nie izraelska propaganda (wielu europejskich badaczy zgadza się z tym twierdzeniem). Zgadzam się, iż polska współpraca jest przesadnie wyolbrzymiona, ale to dlatego, że państwo nie było antysemickie, a wielu biednych/wiejskich Polaków takimi było. Granatowa policja składała się z polskich ochotników, 11 tysięcy z nich polowało i paliło Żydów żywcem. Badania historyków, takich jak Jan Grabowski i Barbara Engelking, pokazują, iż duża część Żydów, którzy uciekli na wieś, została zabita lub aresztowana przy współudziale lokalnych Polaków. Pogrom kielecki miał miejsce długo po odejściu Niemców, przy pełnym udziale Polaków. Napięcia w Izraelu zaczęły się również dlatego, że Polska odmawia uznania JAKIEGOKOLWIEK związku z Holocaustem. Tak, świat zgadza się, iż Polska miała najwięcej pomocników Żydów i ruchu oporu, ale Polska musi również przyznać, że istniał silny ruch antysemicki jeszcze przed II wojną światową.” Duffydoehttps://www.reddit.com/
„Nawet nie nazwałbym ich „nazistami”. Po prostu wiedzą, iż to najgorszy sposób na brak szacunku dla Izraelczyków i poszli za ciosem.” Getin ://www.reddit.com/
„Polacy salutują nazistowsko, (lol.) Zero wiedzy o tym, co naziści o nich myśleli”. ComfortableChip8242://www.reddit.com/
„Och, przestańcie z tym sygnalizowaniem cnoty. Nikt dziś nie jest nazistą, gest ten jest teraz kojarzony po prostu z wyrażeniem sprzeciwu „przeciwko Żydom”. Nic więcej. Z pewnością nie popieram jego używania ze względu na kontekst historyczny, ale nie róbmy z tego wielkiej sprawy. Czy to się dzieje ostatnio? Jasne. Zastanówcie się dlaczego akurat w stosunku do Żydów i skupcie się na tym. To jest o wiele ważniejsze i nic z tym się nie robi. W rzeczywistości jest tylko gorzej.” myst183://www.reddit.com/
Tania sensacja! Niestety znów po uszach dostają Polacy…
Roman Boryczko,
sierpień 2026

