Gospodarka i politykaPolecane

Think-thanki – forpoczta zniewolenia

Think-tank to ciało, którego nie kontrolują samodzielne byty, zwane rządami administrującymi państwa niepodległe. Think-tank musi zgromadzić określone środki finansowe. Budżet organizacji może składać się zarówno ze źródeł publicznych, jak i prywatnych – co rodzi od razu skojarzenie, że owo ciało eksperckie jest faktycznie agendą szpiegów globalistycznych, będących zza kotary faktycznym ośrodkiem decyzyjnym rozwoju pozornie wolnych i niepodległych państw. Think tanki odgrywają niezwykle ważną rolę w procesie globalizacji, a zwłaszcza w kształtowaniu gospodarki światowej, dzięki źródłom finansowania zewnętrznego i myśli kręgów akademickich stają się forpocztą nie podlegającą dyskusji. Think tanki zajmują się bieżącymi sprawami społeczno-polityczno-gospodarczymi, obecnymi w debacie społecznej, są kreatorami trendów i prądów nowoczesnych idei. Co roku odbywa się ranking tych organizacji. Zwykle zaprasza się kilka tysięcy takich podmiotów z prawie dwóch setek państw świata.

Wgląd w rozmieszczenie geograficzne badanych instytucji nie przynosi niespodzianek. Państwa z największą liczbą think tanków to USA (1828), Chiny (426) i Wielka Brytania (287). Dalsze pozycje zajmują Indie (268), Niemcy (194), Francja (177), Argentyna (137), Rosja (122) i Japonia (108). Wśród kontynentów prym wiedzie Ameryka Północna, w której znajduje się 1984 think tanków (29,07% wszystkich uwzględnionych w badaniu). Zdecydowanie dominują tam think tanki z USA (1828) przez kanadyjskimi (96) i meksykańskimi (60). Kolejne miejsce zajmuje Europa z 1818 think tankami (26,63%). W Europie Zachodniej największymi zagłębiami think tanków są Wielka Brytania (287), Niemcy (194), Francja (177), Włochy (89), Szwecja (77), Szwajcaria (71), Holandia (57) i Belgia (52). W Europie Wschodniej i Środkowej pod względem ilości think tanków Polska z 41 think tankami zajęła ex-aequo 4. miejsce z  Węgrami, za Rosją (122), Rumunią (54), Ukrainą (47), a przed Bułgarią (33) i Czechami (28). W ścisłej czołówce europejskich think tanków poza Chatham House znalazły się belgijski Bruegel, szwedzki Stockholm International Peace Research Institute, brytyjskie International Institute for Strategic Studies i European Council of Foreign Relations – ECFR (warszawskie biuro działa przy Fundacji im. Stefana Batorego), a także niemieckie fundacje polityczne: Fundacja im. K. Adenauera i Fundacja im. F. Eberta. W pierwszej setce na relatywnie wysokiej 56. i 57. pozycji znajdują się Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM) i Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych (CASE). Wybrani, wskazani przez wizjonerów zmian, zasiadają w ciałach doradczych, które mają za zadanie odwracać karty historii w sposób niejednoznaczny dla społeczeństw (pandemie, wojny i konieczność wyrzeczeń na cel wizji przyszłego szczęścia i globalnego pokoju). (Cdn.)

Roman Boryczko,

sierpień 2023

(Visited 25 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *