Unia Europejska

Cenzurowany wywiad Ławrowa z włoskimi mediami (Pełny tekst) (1)

Ławrow skomentował odwołane spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z jego amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem w Budapeszcie

Liberalny włoski dziennik Corriere della Sera odmówił publikacji ekskluzywnego wywiadu z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Decyzja ta nastąpiła tydzień po tym, jak włoski dziennikarz został zwolniony przez jego agencję prasową za kwestionowanie podwójnych standardów UE wobec Rosji i Izraela.

W wywiadzie Ławrow, niezwykle doświadczony rosyjski dyplomata, odniósł się do „rusofobicznego szału” w mediach UE. Ławrow skomentował również odwołane spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z jego amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem w Budapeszcie, sugerując, że Trump otrzymał „zakulisowe raporty”, które skłoniły go do odwołania rozmów.

Poniżej znajduje się pełny tekst wywiadu Ławrowa, opublikowany na stronie internetowej rosyjskiego MSZ:

Pytanie: Doniesiono, że kolejne spotkanie Władimira Putina z Donaldem Trumpem w Budapeszcie nie doszło do skutku, ponieważ nawet administracja USA zdała sobie sprawę, że nie jesteście gotowi do rozmów na temat Ukrainy. Co poszło nie tak po szczycie w Anchorage, który wzbudził nadzieję na rozpoczęcie prawdziwego procesu pokojowego? Dlaczego Rosja nadal podtrzymuje żądania Władimira Putina wysunięte w czerwcu 2024 roku i w jakich kwestiach moglibyście pójść na kompromis?

Siergiej Ławrow: Porozumienia osiągnięte w Anchorage stanowiły ważny kamień milowy w dążeniu do długotrwałego pokoju na Ukrainie poprzez przezwyciężenie skutków brutalnego, antykonstytucyjnego zamachu stanu w Kijowie, zorganizowanego przez administrację Obamy w lutym 2014 roku. Porozumienia te opierają się na istniejącej rzeczywistości i są ściśle powiązane z warunkami sprawiedliwego i trwałego rozwiązania kryzysu ukraińskiego, zaproponowanymi przez prezydenta Putina w czerwcu 2024 roku. O ile nam wiadomo, warunki te zostały usłyszane i przyjęte, również publicznie, przez administrację Trumpa – głównie warunek, że niedopuszczalne jest wciąganie Ukrainy do NATO w celu tworzenia strategicznych zagrożeń militarnych dla Rosji bezpośrednio na jej granicach. Waszyngton otwarcie przyznał również, że nie będzie mógł zignorować kwestii terytorialnej po referendach w pięciu historycznych regionach Rosji, których mieszkańcy jednoznacznie opowiedzieli się za samostanowieniem, pomijając reżim w Kijowie, który nazwał ich „podludźmi”, „stworzeniami” i „terrorystami”, i opowiedział się za zjednoczeniem z Rosją.

Amerykańska koncepcja, którą na polecenie prezydenta USA jego specjalny wysłannik, Steve Witkoff, przywiózł do Moskwy tydzień przed szczytem na Alasce, również opierała się na kwestiach bezpieczeństwa i realiów terytorialnych. Prezydent Putin powiedział Donaldowi Trumpowi w Anchorage, że zgodziliśmy się wykorzystać tę koncepcję jako podstawę, proponując jednocześnie konkretny krok, który otwiera drogę do jej praktycznego wdrożenia.

Przywódca USA powiedział, że powinien skonsultować się ze swoimi sojusznikami; jednak po spotkaniu z sojusznikami, które odbyło się następnego dnia w Waszyngtonie, nie otrzymaliśmy żadnej reakcji na naszą pozytywną odpowiedź na propozycje, które Steve Witkoff przedstawił Moskwie przed szczytem na Alasce. Podczas mojego wrześniowego spotkania z sekretarzem stanu, Marco Rubio, w Nowym Jorku, kiedy przypomniałem mu, że wciąż na nią liczymy, nie było żadnej reakcji. Aby pomóc naszym amerykańskim kolegom w opracowaniu własnej koncepcji, przedstawiliśmy porozumienia dotyczące Alaski w dokumencie nieoficjalnym i przekazaliśmy go Waszyngtonowi. Kilka dni później, na prośbę Trumpa, on i Władimir Putin odbyli rozmowę telefoniczną i osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie spotkania w Budapeszcie po gruntownej organizacji szczytu. Nie było wątpliwości, że omówią porozumienia w Anchorage. Po kilku dniach rozmawiałem z Marco Rubio przez telefon. Waszyngton określił rozmowę jako konstruktywną (była ona rzeczywiście konstruktywna i pożyteczna) i ogłosił, że po tej rozmowie telefonicznej osobiste spotkanie sekretarza stanu z ministrem spraw zagranicznych Rosji w ramach przygotowań do spotkania na najwyższym szczeblu jest zbędne. Nie wiem, kto i w jaki sposób przekazał amerykańskiemu przywódcy tajne raporty, po których ten albo przełożył, albo odwołał szczyt w Budapeszcie.

Opisałem jednak ogólny harmonogram, opierając się wyłącznie na faktach, za które ponoszę odpowiedzialność. Nie zamierzam brać odpowiedzialności za jawnie fałszywe informacje o braku gotowości Rosji do rozmów lub sabotowaniu rezultatów spotkania w Anchorage. Proszę o kontakt z „Financial Times”, który – o ile wiem – podsunął tę mylącą wersję wydarzeń, zniekształcając sekwencję wydarzeń, aby zrzucić winę na Moskwę i sprowadzić Donalda Trumpa z drogi, którą sugerował – drogi do trwałego, stabilnego pokoju, a nie do natychmiastowego zawieszenia broni, z którego chcą europejscy mocodawcy dla Zełenskiego, kierując się własną obsesyjną chęcią wytchnienia i dostarczenia reżimowi nazistowskiemu kolejnej broni, by mógł kontynuować wojnę z Rosją. Jeśli nawet BBC wyprodukowało sfałszowany film, w którym Trump wzywał do szturmu na Kapitol, „Financial Times” jest zdolny do czegoś podobnego. W Rosji, jak mówimy, „nie mieliby skrupułów, by skłamać”. Nadal jesteśmy gotowi zorganizować kolejny szczyt Rosja-USA w Budapeszcie, jeśli będzie on rzeczywiście oparty na dopracowanych wynikach szczytu na Alasce. Data nie została jeszcze ustalona. Kontakty rosyjsko-amerykańskie są kontynuowane.

Pytanie: Jednostki Sił Zbrojnych Rosji kontrolują obecnie mniej terytorium niż w 2022 roku, po licznych tygodniach trwania tego, co nazywacie specjalną operacją wojskową. Skoro naprawdę odnosicie sukcesy, dlaczego nie możecie przeprowadzić decydującego uderzenia? Czy moglibyście również wyjaśnić, dlaczego nie nagłaśniają oficjalnych strat?

Siergiej Ławrow: Specjalna operacja wojskowa nie jest wojną o terytoria, lecz operacją mającą na celu ratowanie życia milionów ludzi, którzy mieszkali na tych terenach od wieków i których kijowska junta dąży do wytępienia – prawnie, zakazując im historii, języka i kultury, oraz fizycznie, używając zachodniej broni. Innym ważnym celem specjalnej operacji wojskowej jest zapewnienie bezpieczeństwa Rosji i zniweczenie planów NATO i UE, zmierzających do stworzenia wrogiego państwa marionetkowego u naszych zachodnich granic, które – zgodnie z prawem i w rzeczywistości – opiera się na ideologii nazistowskiej. Nie po raz pierwszy powstrzymaliśmy faszystowskich i nazistowskich agresorów. Stało się tak podczas II wojny światowej i tak stanie się ponownie.

W przeciwieństwie do Zachodu, który w czasie prowadzonych przez siebie wojen zrównał z ziemią całe dzielnice, my oszczędzamy ludzi – zarówno cywilów, jak i wojskowych. Nasze siły zbrojne działają niezwykle odpowiedzialnie i przeprowadzają precyzyjne ataki wyłącznie na cele wojskowe oraz powiązaną z nimi infrastrukturę transportową i energetyczną.

Nie ma w zwyczaju nagłaśniania strat na polu bitwy. Mogę tylko powiedzieć, że w tym roku Rosja przekazała ponad 9000 ciał ukraińskich żołnierzy w ramach repatriacji. Otrzymaliśmy 143 ciała naszych bojowników z Ukrainy. Sami możecie wyciągnąć wnioski.(cdn).

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 33 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *