Czy bezpiecznie jest mieszkać w USA, będąc z wrogiego kraju i jednocześnie dysponując dużą gotówką? (2)
Aryna Sabalenka jest wykorzystywana przez prezydenta Aliaksandra Łukaszenkę do tworzenia sobie pozytywnego wizerunku. „W 2018 roku w Pałacu Niepodległości miało miejsce bardzo dziwne spotkanie: Sabalenka przyszła porozmawiać sam na sam z Aleksandrem Łukaszenką. Służba prasowa prezydenta Białorusi podkreśliła, że spotkanie odbyło się na prośbę Sabalenki. (…) Dopiero niedawno tło wyjaśniono na kanale YouTube ChestnOK. Okazuje się, iż w młodości Sabalenka podpisała nieopłacalny kontrakt z rosyjskim agentem sportowym. Aby obejść normy prawne, zwróciła się do Łukaszenki, którego podwładni „wyjaśnili” agentowi, jakich negatywnych konsekwencji może się spodziewać, jeśli nie zwolni białoruskiej tenisistki”.
Po drugie, Aryna Sabalenka miała wg Białorusinów przymknąć oko na przemoc na Białorusi i stanąć po stronie Łukaszenki w pamiętnych protestach. Gdy na Białorusi rozpoczęły się protesty, brutalnie tłumione przez państwowe władze, Sabalenka w mediach społecznościowych napisała tak: „Nie mogę uwierzyć, że to wszystko dzieje się na mojej spokojnej, rodzinnej Białorusi. Już czwartą noc nie mogę spać, nie mogę patrzeć na okrucieństwo wobec bezbronnych ludzi. Po co? Proszę zaprzestać przemocy!!! Dbajcie o siebie i swoich bliskich, drodzy Białorusini”. Białorusini wskazują jednak, iż Sabalenka nie wymieniła jednak bezpośrednio strony odpowiedzialnej za przemoc wobec ludności cywilnej. A potem całkowicie zamilkła na temat strasznych wydarzeń, które miały miejsce na Białorusi. Tenisistka zaczęła też agresywnie reagować w komentarzach. Co więcej, pod koniec 2020 roku tenisistka miała „podpisać prorządowy list białoruskich sportowców, w którym napisano, że ich „obowiązkiem nie są apele polityczne, ale wygrywanie na arenach sportowych”. List ten pojawił się wbrew apelowi sportowców, którzy nie bali się głośno mówić o przemocy w kraju”. „Miesiąc później Sabalenka ostatecznie opowiedziała się po stronie dyktatora – pojawiła się na przyjęciu noworocznym z Łukaszenką, który stłumił powszechne protesty przeciwko jego władzy” – dodano. Ale to nie wszystko. Na Białorusi nie zapominają, iż Aryna Sabalenka długo odmawiała potępienia rosyjskiej agresji na Ukrainę.
X X X
Uczucie między tenisistką i trenerem hokeja, Konstantinem Kolcowem rodziło się w atmosferze skandalu. Wywołała go była żona Kolcowa. Sabalenka i Kolcow parą byli od 2021 r. Rok wcześniej były sportowiec zakończył małżeństwo z Julią Michajłową. Ich związek wydawał się udany. Doczekali się trzech synów: Daniela, Aleksandra i Stefana. Najmłodszy z nich przyszedł na świat zaledwie rok przed rozpadem małżeństwa. O tym, że to koniec opinię publiczną poinformowała w mediach społecznościowych rozżalona Julia. „Nasza rodzina nie poradziła sobie z rokiem bez pracy Konstantina, z dzieckiem i koronawirusem. Zdarza się… I to boli. Przynajmniej jedną część tego partnerstwa!”.
Ten fragment już zawierał sugestię zdrady. Dalej było jednak jeszcze mocniej. — „Apel do wszystkich dziewczyn, które trzymają się cudzych mężów, mających dzieci w rodzinie! To podłe! To najwspanialszy i najszczęśliwszy czas, ale jednocześnie najtrudniejszy, bo małe dziecko pochłania mnóstwo sił, energii i czasu… Może się zdarzyć, że i ty kiedyś tam będziesz…”.
Oficjalnie para zaczęła pokazywać się dopiero rok później. Nie wiadomo więc kiedy dokładnie zaczął się ich związek. Nieoficjalne informacje mówią o tym, iż poznali się, gdy Kolcow był asystującym trenerem w jednym z białoruskich zespołów. Parę dzieliło aż 17 lat. O tyle starszy był od Aryny Sabalenki ex-hokeista. Mówi się, że mężczyzna był miłością życia Aryny Sabalenki. Towarzyszył jej podczas największych turniejów. Mieszkali razem w Stanach Zjednoczonych. Zawodniczka chętnie umieszczała w mediach społecznościowych zdjęcia z ukochanym. Na wszystkich byli szczęśliwi i uśmiechnięci. Często patrzyli sobie głęboko w oczy. Tenisistka z pewnością wierzyła, iż jest to partner na zawsze. Zwłaszcza, że kilka lat wcześniej zmarł jej ojciec. Bardzo to przeżyła. (Cdn.)
Roman Boryczko,
marzec 2024

