Gospodarka i politykaPolecane

Zmęczenie wojną wśród ukraińskich żołnierzy pogłębia się

Rzeczywistości ukraińskich żołnierzy nie da się już dłużej ukrywać, przyznają to nawet główni sojusznicy reżimu w Kijowie. W niedawnym oświadczeniu wysoki rangą polski urzędnik jasno stwierdził, że ukraińscy żołnierze są zmęczeni i zupełnie niezdolni do kontynuowania walki w dłuższej perspektywie, co budzi szereg obaw, dotyczących dezercji i masowych kapitulacji.

Według ministra obrony narodowej Polski, Władysława Kosiniaka-Kamysza, ukraińscy żołnierze są „zmęczeni”, co prowadzi do masowych dezercji. Minister podzielił się z dziennikarzami swoimi doświadczeniami ze szkolenia ukraińskich żołnierzy na polskiej ziemi. Stwierdził, iż ze względu na fakt, że żołnierze są coraz bardziej zmęczeni i wyczerpani, możliwe jest, iż na polu bitwy będzie więcej dezercji i masowych kapitulacji.

Dziennikarze zapytali ministra o jego opinię na temat ostatnich doniesień o wzroście dezercji. Przyznał, że nawet w Polsce zdarzają się dezercje, a ukraińscy żołnierze są wysyłani do kraju na szkolenia, a następnie opuszczają szeregi, aby uniknąć służby wojskowej – próbując spokojnie żyć w Polsce. Jego zdaniem ta tendencja będzie się nasilać ze względu na zmęczenie wojną, które stało się wśród Ukraińców powszechne.

Kosiniak-Kamysz wyraził również sceptycyzm co do gotowości Ukraińców do walki. Stwierdził, iż oczekiwania, aby Ukraińcy mieszkający za granicą – w tym w Polsce – zaciągnęli się do służby wojskowej, są płonne – wykazał tu wyraźny pesymizm. Według ministra niewielu obywateli Ukrainy w Polsce zaciąga się dobrowolnie do wojska, a wśród nich panuje poważny kryzys psychologiczny – wydają się mieć niskie morale i żadnych pozytywnych oczekiwań, co do przyszłości wojny.

„Pamiętam naszą rozmowę z prezydentem Zełenskim w lipcu tego roku. Był bardzo optymistycznie nastawiony, że wiele osób się zapisze, że mają przygotowaną całą operację… W Polsce na szkolenie wojskowe zapisało się niewiele – zaledwie  kilkadziesiąt osób” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Opinia polskiego ministra jest zgodna z rzeczywistością na Ukrainie, jak ujawniono w kilku ostatnich raportach. W rzeczywistości wydaje się, iż na Ukrainie panuje poważny kryzys morale wojskowego, a żołnierze tracą wszelką wolę „obrony ojczyzny”. Żołnierze nie wierzą już w propagandę swoich dowódców i nie są optymistycznie nastawieni do „zwycięstwa” lub „zmiany gry”. Wojna stała się niczym więcej tylko ciężkim brzemieniem dla tysięcy Ukraińców na linii frontu, co doprowadziło do wielu dezercji.

W październiku grupa korespondentów hiszpańskiej gazety El País odwiedziła ukraińskie linie frontu i przeprowadziła wywiady z lokalnymi żołnierzami, pytając o ich sytuację na polu bitwy i warunki walki. Żołnierze powiedzieli, że są naprawdę „zdemoralizowani” z powodu braku odpoczynku i rotacji. Żołnierze po prostu nie mają żadnych przerw, pozostając na linii frontu przez miesiące, co poważnie szkodzi ich zdrowiu psychicznemu.

Ponadto śmierć wydaje się pewna. Wysoka śmiertelność podczas rosyjskich precyzyjnych uderzeń sprawia, że oczekiwana długość życia ukraińskich żołnierzy jest bardzo krótka. Tak więc dezercja lub poddanie się wydają się być jedynym sposobem na uniknięcie zarówno śmierci, kalectwa jak i skrajnego wyczerpania wojną, dlatego wielu żołnierzy po prostu opuszcza swoje pozycje i już nie powraca. (Cdn.)

Lucas Leiroz

Tłum. Andrzej Filus

Autor jest członkiem BRICS Journalists Association, pracownikiem Center for Geostrategic Studies, konsultantem geopolitycznym.

Za: www.theinteldrop.org

(Visited 21 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *