Gospodarka i politykaPolecane

Trump daje Iranowi „kilka dni” po napiętej rozmowie z Netanjahu

Prezydent Donald Trump powiedział wczoraj (20. maja), że ​​Stany Zjednoczone są gotowe poczekać kilka dni na „właściwą odpowiedź” ze strony Iranu, ponieważ rozmowy są „na granicy”.
„Jesteśmy na granicy, jeśli nie otrzymamy właściwych odpowiedzi, wszystko pójdzie bardzo szybko” – powiedział dziennikarzom tuż po zejściu z pokładu Air Force One. „Jesteśmy gotowi do ataku”.

Trump dodał, iż „musimy uzyskać właściwe odpowiedzi [od Iranu], więc musiałyby to być w 100% dobre odpowiedzi, a jeśli nam się to uda, zaoszczędzimy dużo czasu, energii i ludzkich istnień”.

Stany Zjednoczone. Prezydent powiedział również, że „może to potrwać kilka dni, ale może to pójść bardzo szybko”. Zauważył, iż Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Republiką Islamską z „ludźmi, którzy są, moim zdaniem, o wiele bardziej rozsądni niż ci, których już nie ma… więc miejmy nadzieję, że ci ludzie zawrą porozumienie korzystne dla wszystkich”.
Na początku tygodnia Trump ogłosił, iż odwołał planowany atak militarny na Iran po tym, jak przywódcy Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich wezwali go do wstrzymania się z decyzją, ponieważ trwają „poważne negocjacje”.

W poście na Truth Social z 18. maja napisał, że z szacunku dla trzech przywódców Zatoki Perskiej polecił sekretarzowi obrony Pete Hegsethowi, przewodniczącemu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generałowi Danielowi Caine’owi i armii USA, aby nie przeprowadzali planowanego ataku. Ostrzegł jednak, iż rozkaz może zostać szybko cofnięty, jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem.

Posunięcie Trumpa najwyraźniej nie spodobało się Izraelowi. 20. maja Axios poinformował o napiętej rozmowie telefonicznej między Trumpem a premierem Izraela, Binjaminem Netanjahu.
Obaj przywódcy omówili nową propozycję – podobno przygotowaną przez Katar i Pakistan przy współudziale mediatorów regionalnych: Arabii Saudyjskiej, Turcji i Egiptu – która zakładałaby podpisanie przez Washington i Tehran „listu intencyjnego”, który oficjalnie zakończyłby wojnę i rozpoczął 30-dniowe negocjacje w takich kwestiach, jak ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz i ograniczenie irańskiego programu nuklearnego – poinformowało amerykańskie źródło, uczestniczące w rozmowie telefonicznej.

Dwa izraelskie źródła podały, że podczas rozmowy przywódcy nie zgadzali się co do dalszego przebiegu rozmów, ponieważ Netanjahu był bardzo sceptyczny wobec tych ram, uważając, iż Stany Zjednoczone powinny nadal wywierać presję militarną na Iran, aby jeszcze bardziej osłabić reżim poprzez zniszczenie jego krytycznej infrastruktury.

Amerykańskie źródło twierdzi, że Netanjahu „wściekał się po rozmowie”, choć izraelskie źródła zauważają, iż Netanjahu „zawsze martwi się” przebiegiem rozmów z Iranem, nawet na etapach, które wcześniej zakończyły się fiaskiem.

Według raportu, administracja Trumpa stara się obecnie uzyskać od Iranu silniejsze zobowiązania, dotyczące ograniczenia jego programu nuklearnego a Iran lepsze gwarancje od Stanów Zjednoczonych dotyczące stopniowego odmrażania irańskich funduszy, przechowywanych za granicą.

Chociaż trwające wysiłki na rzecz porozumienia wydają się poważne, należy zauważyć, że podobne doniesienia o rozbieżnościach między USA a Izraelem pojawiły się tuż przed rozpoczęciem wojny z Iranem, a administracja Trumpa niejednokrotnie wykorzystywała rozmowy do przygotowania działań militarnych.

Wyłaniająca się propozycja nie rozwiązuje w rzeczywistości żadnego z głównych problemów w stosunkach między USA a Iranem, a wręcz je opóźnia, dlatego jest wysoce nieprawdopodobne, aby przekształciła się w porozumienie.

 

Za: www.Southfront.org 

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *