Ponad 15 krajów pilnie wzywa swoich obywateli do opuszczenia Iranu (2)
Oto jak są ograniczone:
Dokładniej, na dzień 17. kwietnia 2026 r. następującym krajom pozostało następującą liczbę DNI rezerw:
Japonia: 260 dni;
Singapur: 245 dni;
Korea Południowa: 210 dni;
Wenezuela: ~886 lat;
USA: 200 dni;
Tajwan: 150 dni;
Chiny: 104 dni;
Francja: 94 dni;
Niemcy: 92 dni;
Hiszpania: 92 dni;
Włochy: 91 dni;
Wielka Brytania: 85 dni;
Holandia: 82 dni;
Turcja: 78 dni;
Indie: 74 dni;
Polska: 72 dni;
Australia: 58 dni;
RPA: 52 dni
Brazylia: 48 dni;
Wietnam: 45 dni;
Tajlandia: 42 dni;
Malezja: 38 dni;
Indonezja: 34 dni;
Filipiny: 30 dni;
Meksyk: 28 dni;
Egipt: 26 dni;
Argentyna: 24 dni;
Chile: 22 dni;
Kolumbia: 21 dni;
Bangladesz: 18 dni;
Maroko: 15 dni;
Nigeria: 14 dni;
Pakistan: 11 dni;
Sri Lanka: 10 dni;
Kenia: 9 dni;
Etiopia: 8 dni;
Ukraina: 7 dni;
Irak: 6 dni;
Liban: 5 dni;
Jordania: 4 dni;
Ghana: 3 dni.
Po wyczerpaniu rezerw, paliwa pozostaje na tydzień lub dwa, a potem… wszystko się zatrzymuje. Wszelka aktywność gospodarcza zostaje sparaliżowana.
Ciężarówki nie mogą dostarczać towarów bez paliwa. Brak towarów oznacza wyczerpanie zapasów w sklepach, ponieważ nie można ich dostarczyć do magazynów. Producenci nie mogą wysyłać towarów do magazynów ani do sklepów. WSZYSTKO MUSI się zatrzymać. Katastrofa gospodarcza.
A wszystko, co Iran musi zrobić, aby to się stało, to… nic. Wystarczy, iż poczeka.
Globalna gospodarka nie jest w stanie tego wchłonąć. Nie może na to pozwolić. Więc… coś musi się zmienić.
W związku z tym prawdopodobieństwo działań militarnych rośnie z minuty na minutę, ale z TYM też jest pewien problem.
Jeśli USA i Izrael wznowią działania wojenne, obie strony już publicznie donoszą, że będzie o wiele gorzej niż wcześniej. Znacznie bardziej śmiercionośne dla wszystkich stron.
A podczas działań militarnych Cieśnina Ormuz POZOSTANIE zamknięta. Ropa nadal się nie przemieści.
Sytuację pogarsza jeszcze bardziej fakt, iż Iran może nakazać jemeńskim Houthi zamknięcie Cieśniny Bab al-Mandab, prowadzącej do Morza Czerwonego, a tym samym do Kanału Sueskiego. Jeśli to się stanie, niewielka ilość ropy, która została przekierowana z Zatoki Perskiej do Morza Czerwonego, natychmiast się zatrzyma.
Zamknięcie Zatoki Perskiej, a następnie Morza Czerwonego, oznacza zatrzymanie trzydziestu dwóch procent (32%) światowych zasobów ropy. Problemy nasilają się w coraz szybszym tempie.
Wszyscy jesteśmy w poważnych tarapatach, a to za sprawą Izraelczyków, którzy po prostu nie potrafią opanować swojej niemal psychotycznej paranoi na temat ludzi gotowych ich zaatakować i aroganckiego przekonania, że oni mogą po prostu zaatakować każdego, gdziekolwiek i kiedykolwiek zechcą i nikt nic z tym nie zrobi. Izraelczycy wpędzili nas WSZYSTKICH w ogromne tarapaty.
Najmądrzejszym posunięciem w całej tej sprawie byłoby, gdyby Stany Zjednoczone zgodziły się na żądania Iranu i zakończyły wszelkie działania wojenne. Tak, przegramy. Stracimy twarz. Do pewnego stopnia stracimy globalny szacunek. Ale jakie mamy inne wyjście?
Izraelczycy wpadną w szał, ale bez USA, które dostarczą im więcej broni, izraelski wysiłek militarny nie potrwa długo.
Iran prawdopodobnie zaminował Cieśninę Ormuz i nawet jeśli działania wojenne zakończą się natychmiast, oczyszczenie cieśniny z min może zająć MIESIĄCE – więc globalny kryzys gospodarczy może być w tym momencie NIEUNIKNIONY!
Wydaje się, iż mamy następujące opcje:
1) Zakończyć działania wojenne teraz, spróbować ponownie otworzyć Ormuz przy współpracy z Iranem i stracić twarz, LUB
2) Wznowić działania wojenne, co oznacza jeszcze większe zatrzymanie przepływu ropy (Morze Czerwone odcięte), wydać niezliczone miliardy na działania militarne, spowodować śmierć dziesiątek tysięcy ludzi i zniszczyć infrastrukturę kosztującą miliardy, tylko po to, by potem trzeba było poświęcić kolejne miesiące na próby otwarcia cieśniny.
Wybieram opcję nr 1. Wydaje mi się to najszybszym i najbardziej realistycznym rozwiązaniem.
Część się wygrywa, część się przegrywa. Takie jest życie. Nie mamy wyboru i musimy się z tym zmierzyć, po tym jak zostaliśmy zmuszeni do walki, która nigdy nie powinna się rozpocząć.
Co do Izraela: niech go diabli. W rzeczywistości chcę, żeby pomoc USA dla Izraela została ograniczona, aby odzyskać koszty kłopotów, które wywołał.
Niestety, w obliczu PILNYCH OSTRZEŻEŃ wydanych przez tak wiele krajów, jak doniesiono powyżej, wydaje mi się, iż decydenci wybierają opcję nr 2: wznowienie działań wojennych.
To oznacza, że wszystko pogorszy się dla nas wszystkich. DUŻO GORZEJ. Zakłócenia w łańcuchach dostaw już się zaczynają. Doprowadzą do krachu gospodarczego. Potem nadejdą niedobory i przerwy w dostawach; niektóre rzeczy po prostu przestaną być dostępne. Potem nastąpi RACJA.
Wszystko dlatego, że rządzący nie potrafili po prostu zaakceptować faktu, iż ich decyzja o ataku na Iran była złą decyzją. Nigdy nie przyznają się do błędu. Ich ego jest zbyt kruche, by przyznać się do błędu. A ich arogancja jest tak ogromna, że uważają, iż cierpienie reszty z nas za ich złe decyzje jest w jakiś sposób tego warte. Nie jest.
Wciąż mam nadzieję na wielki przełom DZIŚ. To możliwe. Mało prawdopodobne. Możliwe.
Módlcie się.
Hal Turner
Tłum. Andrzej Filus

