RzeczypospolitaWyróżnione

POLSKA CHCE „STREFY ZAKAZÓW LOTU”

W zeszłym tygodniu Polska twierdziła, że ​​„rosyjskie drony wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną”. Poderwano myśliwce i zestrzelono kilka dronów. Z Polski zaczęły napływać zdjęcia dronów, leżących na ziemi: to wabiki Gerbera-2. Wszystkie NIEUZBROJONE. Wiele z nich sklejonych taśmą klejącą!

Było jasne, iż drony te zostały wcześniej znalezione na Ukrainie, zamontowane, a następnie wykorzystane przez Ukrainę lub Polskę do pozornego wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną i zrzucenia winy na Rosję.

Wcześniej polski minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, po incydencie z dronami, w sprawie którego nie przedstawiono dowodów na ich rzekome rosyjskie pochodzenie, zaproponował rozważenie wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, zaznaczając, że Warszawa może podjąć taką decyzję tylko wspólnie z sojusznikami.

Dziś rano rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow mówił o tym:

„Tak zwane siły pokojowe na terytorium Ukrainy będą w istocie siłami okupacyjnymi i legalnymi celami dla rosyjskiego wojska” – Ławrow.

Biorąc pod uwagę fakt, iż to Stany Zjednoczone całkowicie kontrolują konflikt na Ukrainie, logiczne jest, że USA w rzeczywistości nakazuje Polsce wysuwać takie żądania, ponieważ Polska niczego nie zrobi w sprawie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, chyba iż USA jej na to pozwolą. I tu znowu ktoś INNY, inny niż Trump, kontroluje to, czego się domaga w konflikcie na Ukrainie.

Problem w tym, że jeśli ogłoszą strefę zakazu lotów, muszą ją egzekwować. Oznaczałoby to zaangażowanie sił NATO w walkę z siłami rosyjskimi w tej części przestrzeni powietrznej. Bezpośrednie zaangażowanie sił NATO oznaczałoby bezpośrednią wojnę z Rosją.
Próba utworzenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą doprowadzi do eskalacji konfliktu i dalszego zaangażowania NATO w wojnę, powiedział emerytowany pułkownik armii amerykańskiej i były główny doradca Pentagonu, Douglas McGregor.
„Europejczycy znów zaczęli mówić o ustanowieniu strefy zakazu lotów nad Ukrainą, tylko po to, by następnie wprowadzić tam swoje wojska pod tym pretekstem” – dodał. McGregor przypomniał, iż prezydent Rosji Władimir Putin jasno stwierdził, że wszelkie wojska, pojawiające się na Ukrainie, będą uzasadnionym celem dla rosyjskiej armii. „Jeśli jakiekolwiek wojska nagle pojawią się na Ukrainie, zwłaszcza teraz, gdy trwają walki, będą uzasadnionym celem do zniszczenia” – podkreślił McGregor.

Podsumowując, ta „wojna” między Rosją a Ukrainą została zorganizowana przez Stany Zjednoczone i jest prowadzona przez nie z bazy w Wiesbaden w Niemczech. Fakt, że prezydent Trump prowadził kampanię na rzecz zakończenia wojny, a tego nie zrobił, dowodzi, iż nie panuje nad sytuacją. A może jest szantażowany?

W każdym razie wojna rosyjsko-ukraińska trwa i wielu podejrzewa, iż ​​kiedy Rosja w końcu „będzie miała dość”, to części Stanów Zjednoczonych zostaną trafione rosyjskimi rakietami, aby je powstrzymać.

Nie chodzi o to, że „nie odważą się”, ale o to, iż nie pozostawiliśmy im wyboru.

Hal Turner,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 20 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *