Gospodarka i politykaPolecane

Ukraina – konfrontacja z Rosją na własne życzenie!

Narracja o tragedii narodu ukraińskiego, skrytobójczo najechanego przez Putina w roku 2022 u wielu Polaków tkwi – i tkwić będzie, mimo że do każdej historii – by ją zrozumieć – potrzebna jest logika. Nawet wielkie wojny nie wybuchają ot, tak. Mają zawsze jakieś preludium, jakieś podłoże, wstęp, którego często albo nie rozumiemy – albo jesteśmy w stanie przeoczyć.

Szczególna sytuacja geopolityczna Ukrainy powodowała trwałe zainteresowanie koalicji, skupionej wokół USA, by wspierać Ukrainę i osłabiać Rosję. Wydarzenia z 2014 roku, zmusiły decydentów politycznych państw zachodnich do refleksji nad możliwością udzielenia temu państwu wsparcia wojskowego i następnie zwiększenia go. Do 2014 roku wspomagano Ukrainę głównie na płaszczyźnie szkoleniowo-doradczej i poza nielicznymi wyjątkami pomoc ta nie dotyczyła dostaw sprzętu. Sytuacja zmieniła się po aneksji Krymu i wybuchu walk na wschodzie Ukrainy, jednak i wówczas niewiele państw zdecydowało się na udzielenie pomocy wojskowej. Niektóre kraje otwarcie zapowiedziały, iż nie wyślą Ukrainie żadnego uzbrojenia, a inne zdecydowały się na przekazanie jedynie pomocy humanitarnej. Ingerowanie w żywotne interesy imperium (tu patrzymy na państwo, spadkobierczynię ZSRR) to działania, które zagrażają podstawom egzystencji, potędze lub strefie wpływów rozległego państwa kontrolującego – lub mającego aspirację do kontrolowania innych państw i terytoriów. Takie ingerencje są postrzegane jako zagrożenie dla stabilności imperium i zazwyczaj spotykają się z ostrą reakcją. Ingerencja taka mogła być pierwszym krokiem do konfliktu zbrojnego, gdy mocarstwa zaczynały postrzegać ekspansję lub pozycję innego państwa jako bezpośrednie uderzenie we własną pozycję.

 

X X X

Stany Zjednoczone zaczęły wspierać wojskowo Ukrainę w zasadzie od czasu, kiedy to obydwa państwa nawiązały stosunki dyplomatyczne. Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku większość państw zachodnich zachowywała się wobec Ukrainy wstrzemięźliwie, z wielkim dystansem a samo ogłoszenie niepodległości przez ukraiński parlament zostało przyjęte na Zachodzie z dużym zakłopotaniem, także w Washingtonie. Stosunek USA do ukraińskiej niepodległości w tamtym czasie najlepiej oddawało przemówienie prezydenta George’a Busha w parlamencie ukraińskim 1. sierpnia 1991 roku. Bush, który w drodze do Moskwy zatrzymał się w Kijowie, oznajmił deputowanym, że choć popiera ich dążenia wolnościowe, to nie podziela planu wyjścia republiki ze składu ZSRR. Stanowisko to pozostawało niezmienne, nie wpłynęło nań ani ogłoszenie przez Ukrainę niepodległości 24. sierpnia 1991 roku, ani ogłoszenie wyników referendum 2. grudnia 1991 roku, ani nawet podpisanie sześć dni później porozumień białowieskich.

Najważniejszym w owym czasie problemem w ukraińsko-amerykańskich relacjach była sprawa arsenału atomowego, pozostałego po rozpadzie ZSRR na terytorium Ukrainy. Już kilka dni po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych do Kijowa przybyła delegacja Komitetu ds. Sił Zbrojnych Kongresu USA, która interesowała się tym, kto i na jakiej zasadzie ma dostęp do poradzieckiego arsenału atomowego w Ukrainie? Podjęto wysiłki w celu przekazania tego arsenału Federacji Rosyjskiej. Negocjacje trwały ponad rok. W zamian za oddanie broni jądrowej dyplomacja USA wypracowała formułę rosyjsko-amerykańskich gwarancji dla Ukrainy, które zostały zaakceptowane podczas spotkania w Moskwie 14. stycznia 1994 roku przez prezydentów Federacji Rosyjskiej, USA i Ukrainy.

Stosowny dokument (memorandum) podpisano dopiero 5. grudnia 1994 roku. Podpisy pod nim złożyli także przywódcy Francji i Chin. Dyplomacji ukraińskiej udało się w pewien sposób uprawomocnić udział Stanów Zjednoczonych oraz pozostałych mocarstw w rozwiązywaniu ewentualnych konfliktów, a przy okazji podwoić kwotę pomocy dla Ukrainy, uchwalonej przez Kongres USA. Złożenie podpisu pod memorandum przez prezydenta Federacji Rosyjskiej interpretowano, szczególnie w Kijowie, jako rezygnację Rosji z jakichkolwiek pretensji terytorialnych pod adresem Kijowa. (Cdn.)

Roman Boryczko,

maj 2026

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *