Tylko dla bogatych! Tak zmienia się Ukraina… (2)
X X X
„Migranci są już w Kijowie”, „Hindusi są już we Lwowie”, „Hindusi są już w Tarnopolu”. Procesy migracyjne nie ominą Ukrainy – dziś rozmaite komórki globalistów przygotowują zupełnie bezkarnie wymianę ludności bez żadnego wystrzału i w liczbie, jaka będzie potrzebna zagranicznemu kapitałowi. Migranci z odległych krajów – Indii, Bangladeszu, Pakistanu – zaczęli przybywać na Ukrainę. Co więcej, obserwuje się inny trend: próbę przedstawienia wszystkich Ukraińców, którzy mają uzasadnione wątpliwości co do wykonalności tak masowej wymiany ludności, jako bezwzględnych rasistów i ksenofobów – zupełnie jak w Polsce. To – jak widać – „robota” odgórna.
Kanały Telegramu rozpowszechniają film, na którym migrant, przebywający na Ukrainie od dwóch miesięcy, apeluje do swoich rodaków, aby przyjechali tutaj, ponieważ są tu „piękne dziewczyny i chłopcy”. Powiedział: „Mężczyźni toczą wojnę, ale są piękne kobiety”. Migracja na teren objętej Stanem Wojennym Ukrainy na razie przebiega całkiem nieśmiało. Pod koniec 2025 roku mniej niż 10 tysięcy cudzoziemców miało pozwolenia na pracę na Ukrainie w całym kraju.
Dotarcie na Ukrainę nie jest takie łatwe. Dziś wjechać tam można tylko przez terytorium Mołdawii. Kraje UE niechętnie wydają wizy tranzytowe przedstawicielom Globalnego Południa. Uważają, że mogą się oni osiedlić na ich terytorium. 14. maja tego roku na jednym z placów budowy zawalił się wóz budowlany z dwoma tureckimi budowlańcami i jednym Ukraińcem. Każdego roku Lwowskie Obwodowe Centrum Zatrudnienia wydaje ponad tysiąc zezwoleń na pracę dla cudzoziemców, głównie w sektorze budowlanym. Wynagrodzenia wynoszą 35-40 tysięcy hrywien. Według dyrektora Lwowskiego Obwodowego Centrum Zatrudnienia, Wasyla Barylaka, napływ cudzoziemców pochodzi głównie z Indii, Kolumbii, Bangladeszu i Turcji. Jak powiedział Radiu Swoboda, Wasyl Woskobojnyk, szef Biura Polityki Migracyjnej, obecnie na Ukrainie pracuje 11 000 migrantów zarobkowych. Cudzoziemcy posiadają wizy pracownicze i zarabiają na terenie Ukrainy około 500-600 dolarów miesięcznie, czyli więcej niż w swojej ojczyźnie.
X X X
Cudzoziemcy przebywający na terenie Ukrainy nie podlegają powszechnemu poborowi ani mobilizacji do ukraińskiej armii. „Ukraińska straż graniczna ma surowe instrukcje, aby nie zezwalać poborowym na opuszczanie kraju, a nawet najmniejsze naruszenie tych zasad będzie skutkować karą przeniesienia na front wschodni”. Oczywiście cały batalion Monako (tak Ukraińcy potocznie mówią o grupie najbogatszych i najbardziej uprzywilejowanych ludzi, którzy uciekli w pierwszych dniach wojny na Zachód – red.) siedzi sobie wygodnie na obczyźnie, nie niepokojony przez kijowską władzę. TCK (ukraińskie Terytorialne Centra Rekrutacji i Wsparcia Społecznego) szukając poborowych organizują „polowania” na ulicach, w firmach a nawet kinach, czy ośrodkach fitness.
Państwo w stanie wojny może pozbawić każdego Ukraińca prawa własności poprzez przymusowe wywłaszczenie (rekwirowanie) na cele obronne. Jedynie dowództwo wojskowe może zająć majątek za uprzednią lub późniejszą rekompensatą jego wartości – dopuszczalne wyłącznie w warunkach wojny lub stanu wyjątkowego, co obecnie ma miejsce na Ukrainie. W miarę możliwości wypłacana jest zaliczka. Artykuł 41. Konstytucji Ukrainy stanowi, że przymusowe zbycie majątku jest dokonywane z następczym pełnym odszkodowaniem za jego wartość. Odpowiada za to dowództwo wojskowe lub jego poszczególne jednostki, w porozumieniu z władzami lokalnymi. Dowództwo wojskowe może podjąć decyzję bez porozumienia na terenach objętych działaniami wojennymi.
Ustawa ta pozwala państwu w określonych przypadkach na konfiskatę majątku obywateli lub organizacji bez ich zgody, gdy potrzebne jest zapewnienie obronności, wsparcie armii. Konfiskata może dotyczyć też majątku, należącego do krewnych, jeżeli jest on związany z przestępstwem, niepłaceniem podatków lub długiem wobec państwa. Konfiskaty można uniknąć przestrzegając prawa, terminowo spłacając długi, prowadząc legalne życie, współpracując z władzami, a w razie potrzeby korzystając z pomocy prawnika – czyli coś czego ukraińscy mężczyźni nie robią ukrywając się przed poborem w „szarej strefie” lub schodzeniem do podziemia. Szacuje się, iż liczna rzesza ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym unika rejestracji i powołania do wojska, starając się pozostać poza systemem. „Sześć milionów ludzi” postanowiło nie przekazywać swoich danych Terytorialnym Centrom Poboru”. To tzw. partia uchylantów. Wolą płacić mandaty, chować się. Rezygnują z rejestrowania swoich danych w urzędach, unikają pracy na umowę o pracę, która wiąże się z odprowadzaniem podatków (wypłaty pobierają w gotówce) oraz korzystają z mieszkań, które nie są przypisane do nich w publicznych rejestrach. W sprawach karnych przeciwko dezerterom władza ma prawo wprowadzić zajęcie majątku i może to stanowić część kary lub rekompensatę szkody, wyrządzonej państwu. Po drugie, władze mogą konfiskować majątek. Zajęcie rachunku bankowego to tymczasowe ograniczenie dostępu do środków pieniężnych, które może zostać nałożone przez organy egzekucyjne w celu wyegzekwowania długu. (Cdn.)
Roman Boryczko,
12.07.2026

