Gospodarka i politykaWyróżnione

STWORZYMY COŚ OD ZERA – ARGENTYNA TYLKO DLA BOGATYCH?

Milei powiedział, że jest kretem, który zamierza „zniszczyć państwo od środka”. Spełnia tę obietnicę: przewodzi państwu, które wyrzeka się swoich obowiązków, zaniedbując opiekę zdrowotną, edukację i zabezpieczenia społeczne. „Argentyna postanowiła raz na zawsze zmienić się na lepsze. Dzięki ludziom zmęczonym nieudanymi receptami, wybrali pierwszy liberalno-libertariański rząd w historii Argentyny i ludzkości”.

Eksperyment gospodarczy w Argentynie to zapoczątkowana pod koniec 2023 roku przez prezydenta Javiera Milei radykalna terapia szokowa. Milei objął stanowisko prezydenta Argentyny 10. grudnia 2023 r. W ciągu pierwszych 30 dni rządów skonsolidował 18 ministerstw w 9 resortów, na przykład przenosząc pięć z nich do Ministerstwa Kapitału Ludzkiego. Zwolnił też około 7 tys. pracowników administracji publicznej, podjął pierwsze kroki w kierunku prywatyzacji dziesiątek przedsiębiorstw państwowych i zniósł 350 regulacji. Nie zlikwidował jeszcze banku centralnego ani nie zastąpił narodowej waluty dolarem, ale jego ekipa zdewaluowała w grudniu peso aż o 54 proc. Kurs w dniu dewaluacji sięgnął 800 peso za USD, ale od tamtego momentu jeszcze osłabł. W połowie zeszłego tygodnia za dolara płacono 822 peso. Jest w niej mowa o prywatyzacji, ale także o ograniczeniu prawa do protestów. Według danych portalu Numbeo.com za posiłek w stosunkowo niedrogiej restauracji w Buenos Aires możemy zapłacić średnio równowartość 32,3 zł. Posiłek w McDonald’s będzie kosztował równowartość 21,7 zł, a pół litra krajowego piwa w barze – 6,35 zł. Cappucino może kosztować ekwiwalent 6,29 zł, a 0,33 litra coli 4,61 zł. Pół kilo świeżego chleba można dostać za równowartość 5,81 zł, 12 jaj za 6,76 zł, kilogram wołowiny za 22,38 zł, 1 kg bananów za 4,83 zł, butelkę wina zaś za 12,1 zł.

Dużo niższe niż w Warszawie są tam koszty transportu. Bilet jednorazowy na komunikację miejską kosztuje równowartość 60 groszy, a bilet miesięczny 40,33 zł. Litr benzyny można kupić za ekwiwalent 3,55 zł, ale standardowa stawka za 1 km jazdy taksówką wynosi równowartość 3,23 zł. Para dżinsów kosztuje 293 zł, letnia sukienka w popularnej sieci odzieżowej 252 zł, para butów Nike do biegania 415 zł, miesięczny abonament na telefon komórkowy z 10 GB Internetu 60,90 zł, a bilet do kina 16,74 zł. Za wynajęcie jednego pokoju w centrum miasta płaci się średnio równowartość 1753 zł/mies.

O ile większość towarów i usług jest w Buenos Aires znacząco tańsza niż w Warszawie, to trzeba pamiętać o tym, że średnia pensja w Argentynie wynosi zaledwie równowartość 1584,38 zł. Zwykli Argentyńczycy mocno więc odczuwają przyspieszającą inflację.

Libertariański prezydent Javier Milei ogłosił sukces swojej „terapii szokowej”. Świadczy o tym spadek inflacji, powrót wzrostu gospodarczego i spadek ubóstwa niemal upadłego wcześniej ekonomicznie kraju. Stopa bezrobocia w Argentynie spada i wynosi obecnie 7,6 proc. W pierwszym kwartale 2025 roku było to jeszcze 7,9 proc. Towarzyszy temu zmniejszająca się inflacja miejscowego peso i wzrost gospodarczy. Buenos Aires korzysta tu dodatkowo z 20 miliardów dolarów pomocy, wynegocjowanej z Washingtonem, która ma na celu stabilizację waluty. Zmniejszył się zakres ubóstwa i to nie dzięki programom socjalnym, ale wolnościowym reformom. Wskaźnik ubóstwa spadł z 52,9 proc. w 2024 r. do 31,6 proc. w pierwszej połowie 2025 r. To najniższy poziom od 2018 r. (według INDEC). 20-punktowy spadek ubóstwa został zauważony przez międzynarodowe media, a nawet niechętne Mileiowi niezależne instytuty (UCA, CEPA) przyznają, iż w tym względzie nastąpiła „wyraźna poprawa”.

Sam Javier Milei przyznawał, że „sukcesy makroekonomiczne” nie są jeszcze odczuwalne w życiu codziennym, ale jego zdaniem dotyczy to „percepcji zmian”, a nie samych liczb. Argentyna pod rządami Milei nie jest z pewnością „ekonomicznym rajem”, ale cuda w ekonomii spełniają się powoli. Uzupełniające wybory parlamentarne w Argentynie odbyły się 26. października i zweryfikowały politykę libertariańskiego prezydenta pozytywnie. Partia Javiera Milei, Wolność Postępuje (LLA), uzyskała prawie 41 proc. głosów, a jej główny rywal, opozycyjna koalicja Siła Ojczyzny (FP), reprezentująca lewicowy ruch peronistowski, zdobyła niecałe 25 proc. Dziesiątki tysięcy ludzi wzięło udział we wtorek (12. maja 2026 r.) w marszu w Argentynie, aby zaprotestować przeciwko cięciom budżetowym w szkolnictwie wyższym i domagać się wdrożenia ustawy o finansowaniu, po tym jak rząd Javiera Milei ogłosił nowe zmiany w tym sektorze. Federalny marsz uniwersytecki, czwarty, odkąd Milei objął urząd w grudniu 2023 r., odbył się po opublikowaniu w poniedziałek poprawki do budżetu, która wprowadziła nowe cięcia w sektorach edukacji i ochrony zdrowia w interesie polityki równowagi fiskalnej. Pod hasłem „Milei, przestrzegaj prawa” studenci i nauczyciele domagali się wprowadzenia przepisu, który zobowiązałby rząd do zagwarantowania środków na rzecz systemu uniwersyteckiego i ich aktualizacji zgodnie ze stopą inflacji. Według organizatorów, w ten wtorek w różnych miejscach kraju zgromadziło się półtora miliona osób. (Cdn.)

Roman Boryczko,

 sierpień 2026

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *