Przemówienie Joe Bidena: Zwróćcie uwagę na freudowskie przejęzyczenie – „Amerykańscy żołnierze, walczący w Rosji” (3)
Czy jest to punkt uderzenia czy punkt odbicia?
Tak, Biden rzeczywiście podkreślił, że decyzje, które podejmujemy dzisiaj, będą miały wpływ na nadchodzące dziesięciolecia, ponieważ „stoimy w obliczu punktu zwrotnego”. Nie wspomniał jednak, jakie będą dzisiejsze decyzje, gdy osiągnie się punkt malejących zysków – terminu często używanego do rozważenia potencjalnego zwrotu z inwestycji – oraz tego, w którym momencie każda jednostka inwestycji powoduje zmniejszenie zwrotu.
Lepiej opisać to w ten sposób: „wyrzucanie dobrych, „ciężko zarobionych” pieniędzy podatników na śmietnik”. W jakim celu – skierowania większą część świata przeciwko USA i ich szeregowi chętnych wykonawców, sojuszników, współpracowników czy w celu dalszej destabilizacji już tak zdestabilizowanego regionu i świata?
Dlaczego niewinni ze wszystkich stron mieliby umierać: dla tak niewielkiej elity, dla projektów korporacyjnych, podstępów politycznych czy dla wzmocnienia kruchego ego polityków?
Jest to szczególnie pytanie, które należy zadać w sytuacji, gdy większość konfliktów mogłaby zostać rozwiązana w drodze negocjacji, gdyby nie zachęcano i nie finansowano skorumpowanych reżimów za pomocą środków, naruszających prawa ich własnych obywateli przez cały czas, podczas gdy Stany Zjednoczone przymykały na to oko. Pieniądze i wsparcie logistyczne zapewniła na ten cel kasa amerykańska – i to niemal całkowicie bezkarnie.
I nie zapomnij wspomnieć, że Palestyna jest terytorium okupowanym, a Izrael jest sztucznie narzuconym konstruktem w następstwie Holocaustu, narzuconym przez ONZ i syjonistów miejscowym, zarówno Żydom Sabra, jak i Palestyńczykom, żyjącym obok siebie w pokoju.
Stare i często nadużywane powiedzenie syjonistyczne:
„Ziemia bez narodu dla narodu bez ziemi” to jedno z NAJWIĘKSZYCH kłamstw w historii.
Ukraina jest także przykładem konfliktu zbrojnego, któremu można było całkowicie zapobiec, z alternatywnymi wynikami, jakie można było wynegocjować, ale teraz wszystko to jest dyskusyjne! Kto w ogóle wspomina o Porozumieniach Mieńskich, Porozumieniach z Camp David, Ramach dla Pokoju na Bliskim Wschodzie czy Porozumieniach z Oslo?
Rzekome rozwiązanie w postaci dwóch państw zostało teraz wyrzucone na śmietnik historii i dlaczego Biden go nie wyciągnie i nie zacznie od nowa? A kto pamięta Traktat Sykesa Picota, Deklarację Balfoura i brytyjską Białą Księgę, podstawę bałaganu, w jakim znalazł się Bliski Wschód po I wojnie światowej i jej krwawych następstwach, podstawę II wojny światowej.
Reszta jest historią i nic dziwnego, iż tak niewielu chce wracać do historii, ponieważ wyjaśnia ona wiele z tego, co się wydarzyło i jak dotarliśmy do miejsca, w którym jesteśmy teraz. Istnieje nawet historia amerykańskich żołnierzy, walczących w Rosji po rewolucji rosyjskiej u boku białych.
„Słoń w rogu pokoju”
A gdy mówimy o bałaganie o znaczeniu historycznym, nie należy przeoczyć słonia w rogu pokoju w najnowszej historii przemocy na Bliskim Wschodzie.
Do czasu ataku Hamasu ze Strefy Gazy wyglądało na to, że Netanjahu był coraz bardziej narażony na postawienie zarzutów karnych za korupcję, a jego tak zwane reformy sądownictwa były powszechnie postrzegane jako próba upolitycznienia sądownictwa w celu ochrony siebie. Nie tylko społeczeństwo izraelskie, ale także służby bezpieczeństwa i wojsko zostały podzielone pół na pół w obliczu masowych protestów i strachu przed wojną domową.
Teraz, dzięki atakowi Hamasu, podziały te zostały „cudownie” uzdrowione, podczas gdy nienawiść do „innych” – w postaci Palestyńczyków – odzwierciedla okropności nazistowskich Niemiec wobec Żydów.
Atlantyckie media pozostają podejrzanie milczące na temat historii Hamasu, jak wyjaśnił Washington Post oraz tego, w jaki sposób Izrael finansował bojową grupę islamistyczną w celu osłabienia i rozbicia świeckiego Fatahu i OWP, jak powszechnie wcześniej nazywano grupę Arafata.
Czy tylko mnie wydaje się podejrzane, iż ten atak miał miejsce dokładnie wtedy, gdy Netanjahu i jego rząd go potrzebowali? Czy to może być najciemniejsza z brudnych gier, rozgrywających się na naszych oczach?
Zobacz, kto najbardziej skorzysta na tym konflikcie i spróbuj powstrzymać żółć.
Seth Ferris
Tłum. Andrzej Filus
Autor jest dziennikarzem śledczym i politologiem, ekspertem ds. Bliskiego Wschodu
Źródło: The Intel Drop

