InnePolecane

Pierwsza wojna rosyjsko-ukraińska w pytaniach i odpowiedziach

Sięgnijmy po tekst z głębin internetowych z roku 2014:  

„Minęła zima naszych konfliktów domowych” – szepnął prezydent Putin do prezydenta Poroszenki w słuchawkę telefonu i wojna na wschodniej Ukrainie natychmiast dobiegła końca. Nie oznacza to niestety, że nie będzie już tam rozlewu krwi. Oznacza to po prostu, iż Ukraina przestanie przeszukiwać zrabowane wiele lat temu magazyny wojskowe, aby wysłać do Doniecka kolejną kolumnę czołgów, jaka zostanie spalona przez bohaterskie bojówki, które następnego dnia okażą się martwymi rosyjskimi spadochroniarzami. Ta wojna naprawdę się skończyła, jutro najprawdopodobniej rozpocznie się kolejna. Ale nie będziemy wyprzedzać siebie, próbując już dziś dowiedzieć się o jutrzejszych problemach. Spróbujemy zrozumieć, co się już wydarzyło, dlaczego Rosja i Ukraina walczyły ze sobą i jak właściwie zakończyła się ta bratobójcza wojna.

  1. Dlaczego i dlaczego my (oni) im (nam) to zrobiliśmy?

Prezydent Putin uważa, że państwo ukraińskie istnieje tylko dlatego, iż zgadza się z jego istnieniem. Prawie każdy, kto ma dostęp do prezydenta Putina, od wielu lat powtarza mu coś takiego: „Wystarczy mrugnąć okiem, a Ukraina się rozpadnie”. Putin postanowił mrugnąć, ale Ukraina nie upadła. W tym sensie wojna była porażką. Ukraińska elita nie uciekła przed carem moskiewskim. A wschód Ukrainy głosował na Rosję, ale wcale nie w sposób, jakiego prawdopodobnie życzyłby sobie prezydent Putin. Potężni górnicy i hutnicy nie chwycili za broń, ale głosowali nogami: porzucili swoje domy i uciekli do Rosji.

Moskwa działała w oparciu o fałszywą hipotezę „Ukraina nie jest państwem”. Za obalenie tej tezy kilka tysięcy osób zapłaciło życiem. Kijów działał także w oparciu o fałszywą hipotezę: „Rosja nie udzieli znaczącej pomocy lokalnym rebeliantom na wschodniej Ukrainie, bo będzie się obawiać zachodnich sankcji”. Nie bałem się. Tak się stało. A Kijów, który walczył z doniecką milicją, ale jednocześnie zabił wielu swoich cywilów w Donbassie, teraz musi jakoś z tym żyć. Podobnie jak Moskwa.

  1. Co się stało? Jak zakończyła się wojna?

Okazało się, że było to brudne i krwawe losowanie. Wschód Ukrainy należy do ludzi, których imion tak naprawdę nie znamy. Kijów utracił część swojego terytorium, ale na zawsze zmarginalizował przyszłość nieistniejącej Noworosji. Nigdy nie stanie się ona częścią Rosji. Część Ukrainy w najbliższej przyszłości też. Miliony ludzi są skazane na życie na rozległym obszarze Naddniestrza, pomiędzy dwiema armiami, z których jedna (rosyjska) jest zdeterminowana zniszczyć drugą (ukraińską). Ale nie ma jeszcze odpowiedniego zamówienia. Zimą zapewne w ocalałych domach Doniecka będzie ciepło. Nie ma spokoju.

  1. Czy Putin walczył z Ukrainą czy z Zachodem?

Z obydwoma. Tylko wyniki były inne. Kijów wojny nie przegrał, ale też nie wygrał. Zachód wyraźnie przegrał pierwszą rundę nowej zimnej wojny. Moskwa zrobiła, co chciała. Zachód – tylko na to, na co go było stać w trudnych warunkach zbliżającej się zimy, uzależnienia od gazu, rosnącego napięcia światowego, trwającego kryzysu i tak dalej. Ale pierwsza runda zimnej wojny to nie cała wojna. Zachód ma przed sobą lata, które spędzi na odbudowie NATO, wywiadu, gospodarki, przemysłu i własnych instytucji politycznych. Będą kolejne rundy, których Rosja nie będzie już w stanie wygrać.  (Cdn.)

 

Za: kyivvlada.com.ua redaktora Konstantego Gaase 

Tłum. Roman Boryczko

(Visited 20 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *