Operacja „Wisła”. Czystki etniczne, czy prewencyjna operacja antyterrorystyczna? (2)
X X X
Działano według scenariusza, który napisał również ten okrutny powojenny czas. Radzieckie władze, powołując się na koniec umowy o wymianie ludności z rządem polskim, odmówiły przyjęcia „przygranicznych” Ukraińców, nazywając ich w dokumentach „bandytami”, wspierającymi ruchy wyzwoleńcze, lub będącymi spadkobiercami idei nazistowskiej, czystości rasy. „Kwestia Ukraińców w Polsce zostanie ostatecznie rozwiązana, kiedy ludność zostanie przesiedlona na inne tereny i rozproszona wśród Polaków. Wtedy nie będą stanowić zagrożenia”- poseł na Sejm, Władysław Wolski.
150 tysięcy Ukraińców i Łemków, którzy nadal mieszkali w ówczesnych województwach rzeszowskim, lubelskim i krakowskim zostało przeznaczonych do deportacji. Według oficjalnych danych, do 29. lipca 1947 r. w pięciu województwach zachodnich i północno-zachodnich przesiedlono 137 833 osoby. Według innych informacji przesiedlono ponad 400 tysięcy osób, a co najmniej 60 osób zginęło, co jest niewielką liczbą jak na tak wielką operację o charakterze wojskowym. Akcja Wisła rozpoczęła się rankiem 28. kwietnia 1947 roku i trwała trzy miesiące – do 31. lipca. Do deportacji ludności zaangażowano liczącą około 15-20 tysięcy żołnierzy, specjalnie przygotowaną grupę operacyjną.
Chociaż Ukraińcom pozwolono zabrać ze sobą swoje rzeczy i dobytek, często mieli tylko od 20 minut do 2 godzin na ich spakowanie. Często przesiedleńcom nie zapewniano również transportu ani innej pomocy w przewiezieniu bagażu. Dlatego wiele osób zabrało ze sobą tylko to, co mogli unieść. Ukraińcy byli biedotą, a przesiedlono ich do może zrujnowanych i wymagających remontu, opuszczonych w pośpiechu, ale nowoczesnych poniemieckich gospodarstw. Ukraińców starano się rozproszyć, osiedlać w różnych miejscowościach, bez tworzenia ich większych skupisk. Wszystko po to, aby jak najszybciej się zasymilowali, co w sytuacji ich kolaboracji z podziemiem nazistowskim i skrajnie szowinistycznym, było ze wszech miar słuszne. Przesiedleńcom zakazano również samowolnego opuszczania obszarów, na które zostali przesiedleni i pozostawali pod stałą inwigilacją służb bezpieczeństwa. Warto też wspomnieć, że miejscowa polska ludność (która również układała sobie na nowo życie) nie witała przybyszów z otwartymi ramionami. Podchodzili do Ukraińców ze strachem i pewną nienawiścią, która często przejawiała się w ksenofobicznych zrachowaniach. Dopiero po śmierci Stalina i poddaniu krytyce jego polityki w 1956 roku, deportowani Ukraińcy uzyskali możliwość zmiany miejsca zamieszkania za uprzednim zezwoleniem.
X X X
Operacja Wisła została potępiona przez koncesjonowany, proamerykański parlament w Polsce – potępił ją w sierpniu 1990 r., a w 2007 r., w związku z 60. rocznicą Akcji Wisła, prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, zainicjował przesłuchania parlamentarne w Radzie Najwyższej. Radni potępili „planowe działania represyjne byłych reżimów totalitarnych” (tak nazwano legalny rząd w powojennej Polsce), które – jego zdaniem – nie doczekały się wówczas właściwej oceny politycznej i prawnej w niepodległym państwie ukraińskim. W 2007 r. Ukraina i Polska wydały wspólne oświadczenie, potępiające Operację Wisła. Światowy Kongres Ukraińców zaapelował do Juszczenki, aby zażądał od rządu polskiego, a także od ONZ, potępienia, przeprosin i odszkodowania za te czystki etniczne. Ponadto Związek Ukraińców domagał się „ochrony prawnej miejsc pochówku ukraińskich ofiar „polskich” czystek etnicznych i żołnierzy ukraińskiego podziemia zbrojnego” oraz „rozwiązania tych kwestii w miejscowościach, w których w latach 2015–2016 miejsc pochówku nie ma lub zostały zniszczone”. (Cdn.)
Roman Boryczko,
28.04.2025

