Poseł Ukrainy: „Możemy zaatakować plac Czerwony w Moskwie podczas obchodów Dnia Zwycięstwa”
Pełnomocnik Rady Najwyższej Ukrainy (parlamentu) powiedział dziś, że Ukraina ma broń dalekiego zasięgu, niezbędną do zaatakowania placu Czerwonego w Moskwie podczas obchodów Dnia Zwycięstwa (II wojna światowa) 9. maja!
„Mamy możliwości ataku. Rosjanie zgromadzą wszystko, co mają, aby osłonić plac Czerwony, ale spójrzcie, teraz mamy potężne możliwości w zakresie broni dalekiego zasięgu. Dlatego powiemy „Tak”, jeśli pojawi się chęć zaplanowania takiej operacji”, powiedział sekretarz Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Rady Najwyższej, Roman Kostenko.
To ten sam człowiek, który na początku bieżącego tygodnia otwarcie oświadczył w wywiadzie telewizyjnym, iż po zakończeniu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego praca ukraińskiego wywiadu dopiero się zacznie – ZABÓJSTWO rosyjskich polityków, w Rosji!
Dla większości racjonalnych ludzi ten człowiek wydaje się psychopatą. A jednak to właśnie takiego typa ma Ukraina w swoim parlamencie w „Komitecie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego”.
Jak Stany Zjednoczone mogą w ogóle PRÓBOWAĆ pośredniczyć w zawieszeniu broni lub porozumieniu pokojowym, skoro tacy maniacy reprezentują stronę ukraińską? Na pierwszy rzut oka to, co próbują zrobić Stany Zjednoczone, wydaje się być daremnym przedsięwzięciem.
Jak się wydaje wielu ludziom, wcześniej czy później Rosja nie będzie miała innego wyboru, jak tylko całkowicie zrównać Ukrainę z ziemią.
Hal Turner
Tłum. Andrzej Filus

