NaukaPolecane

Odwaga, by pozostać niepewnym. Pokój pełen pytań (2)

Przywilej bycia w błędzie

Jedną z najcenniejszych lekcji medycyny jest coś, co brzmi nieintuicyjnie. Mam na myśli zwłaszcza naukę, że błądzenie może być przywilejem, nawet jeśli brzmi to zaskakująco. W przeciwnym razie lekarz albo oszukuje sam siebie, albo próbuje oszukać wszystkich wokół siebie. Wszyscy stawialiśmy diagnozy, które później okazywały się błędne. Wszyscy opracowywaliśmy plany leczenia, które wymagały rewizji. Wszyscy spotkaliśmy się z sytuacjami, w których rzeczywistość przeczyła naszym oczekiwaniom.

Celem medycyny nie jest unikanie błędów, bowiem jest to niemożliwe. Prawdziwym celem jest szybkie wychwycenie naszych błędów, aby pomóc pacjentowi. Medycyna polega na ciągłym aktualizowaniu wiedzy w miarę napływu nowych informacji. Zaczynamy od pomysłów, zbieramy dane, korygujemy nasze myślenie i weryfikujemy wnioski – i tak w kółko.

Poza medycyną jednak, poszukiwanie jest często traktowane jako osobista porażka. Ludzie trzymają się swoich opinii, nawet gdy dowody sugerują, iż powinni je przemyśleć. Osoby publiczne są krytykowane za zmianę poglądów, a instytucje mogą unikać przyznawania się do błędów. Czasami organizacjom bardziej zależy na wiarygodnym wyglądzie niż na znalezieniu prawdy. Postęp tego wymaga. Postęp medycyny tego wymaga. Rozwój osobisty też tego wymaga. Każde znaczące odkrycie zaczyna się od konstatacji, że nasze wcześniejsze pojęcie było niekompletne. Osoby, które uczą się przez całe życie, często nie są tymi, które najbardziej dążą do tego, by mieć rację. To te, które najbardziej chcą odkryć w tym problemie, w którym mogą się mylić.

 

Współczesna obsesja na punkcie pewności

Wykraczając poza medycynę, widać wyraźnie, że współczesne społeczeństwo jest bardzo przywiązane do pewności. Wydaje się, iż nie czujemy się komfortowo z niepewnością. Ludzie oczekują jasnej odpowiedzi na każde pytanie i szybkiego rozwiązania każdego problemu. Złożone sytuacje często sprowadzają do dwóch aspektów.

To zrozumiałe. Pewność daje dobre samopoczucie i zmniejsza lęk. Pomaga nam uporządkować skomplikowany świat w łatwe do ogarnięcia kategorie. Ale komfort i prawda nie zawsze idą w parze. Moje spotkanie w zeszły weekend udowodniło, że tak jest.

Wiele największych problemów społecznych wiąże się z konkurującymi wartościami, niepełnymi informacjami i trudnymi kompromisami. Zdrowie publiczne, ekonomia, edukacja, etyka, technologia i administracja publiczna to dziedziny złożone i nie mające prostych odpowiedzi. Mimo to dyskusje publiczne często zachowują się tak, jakby rozwiązanie problemu było łatwe do znalezienia.

Media społecznościowe wzmocniły tę tendencję. W rzeczywistości media społecznościowe pogarszają ten problem. Trudno znaleźć niuanse w miejscach, które nagradzają szybkość i emocje. Osoby, które brzmią całkowicie pewnie, zyskują więcej uwagi niż te, przyznające się do niepewności. Z czasem sprzyja to przekonaniom, a nie starannej polityce. Wpływają na sposób myślenia ludzi. Wpływają na zachowanie instytucji. Wpływają na przebieg rozmów. Pytania są coraz częściej postrzegane jako wyzwania, a nie szanse. Brak porozumienia staje się dowodem nielojalności, a nie zaangażowania intelektualnego. Być może największą stratą w tym środowisku jest ciekawość.

 

Ciekawość jako cnota

Czasami myślę, iż dzieci rozumieją naukę lepiej niż dorośli. Każdy, kto spędził czas z małymi dziećmi, wie o tym. Zadają niekończące się pytania: Dlaczego niebo jest niebieskie? Dlaczego ludzie chorują? Dlaczego gwiazdy świecą? Dlaczego przedmioty spadają? Ich ciekawość nie zna granic. Nie dbają o to, by wyglądać na mądrych ani o to, by zadać niewłaściwe pytanie. Chcą po prostu zrozumieć.

Jako dorośli, generalnie, zaczynamy bardziej dbać o obronę tego, co wiemy, niż o zgłębianie tego, czego nie wiemy. Uczymy się, które pytania są bezpieczne, a które nie. Odkrywamy, że ciekawość może sprawiać, iż ludzie czują się niekomfortowo. Z czasem wielu z nas powstrzymuje się od zadawania pytań, nie dlatego, że są one zakazane, ale dlatego, iż ich zadawanie może mieć swoje konsekwencje.

To niefortunne podejście, ponieważ ciekawość napędzała niemal każdy ważny postęp w historii ludzkości. Odkrycia naukowe, przełomy medyczne i filozoficzne spostrzeżenia – wszystkie one biorą się z ciekawości. To nie tylko cnota intelektualna – to głęboko ludzka cecha.
Ludzie, którzy przez całe życie zadają pytania, pozostają żywi intelektualnie. Ciągle się uczą, adaptują i rozwijają. Co najważniejsze, pozostają otwarci na myśl, że zawsze jest coś do nauczenia. Naukowcy z Brownstone ewidentnie wciąż zadają pytania. (Cdn.)

 

Joseph Varon

 

Joseph Varon – profesor nauk medycznych University of Houston College of Medicine, lekarz intensywnej terapii i prezes Independent Medical Alliance. Jest autorem ponad 980 recenzowanych publikacji i redaktorem naczelnym czasopisma Journal of Independent Medicine.

Za: Brownstone Institute

(Visited 11 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *