O Mamie Teresie pro memoriam w 15-lecie Jej śmierci
Powrót do źródła
dedykowane od serca Mamie Teresie z oddalenia, zza morza…
Zwalisty komin jak latarnia morska
Ciemne pasmo lasu na horyzoncie
Warkocze brzozy wplecione w błękit
Pękaty jawor z białą podszewka liści
Ulica robotniczych domków jak karty do nudy
Wchodzą przez okno pierwsze krajobrazy świata…
Dom, jak okręt na świata oceanie
Dom tętniący troską serdeczną
Pachnący rosołem i konwalią
Dom, świat, Mama, łagodność…
Gdzieś daleko, daleko
Patrzę w błazeńskie oblicze nowego świata
Targowisko próżności, banału i wydajności
Spoglądam w wieloraką pustkę…
A jednak…
Tkwię zakorzeniony w sensie
Serce wzbiera jasnym obrazem
Tego, co było na początku
Tego, co tworzy wszystko
Źródła mej woli życia
I pogardy dla śmierci ducha
W terrarium dla dwunożnych termitów…
*
Chicago, 26. maja 1989 roku
Antoni Kozłowski
Na fotografii: Babcia Terenia z wnuczką Seleną w 2000 roku.
(Cdn.)

