Jeszcze statek Polska płynie na głębokiej rezerwie…
Dane dotyczące bezrobocia w IV kwartale 2025 r. w Polsce nie są jeszcze dostępne, ale można je przewidzieć na podstawie ostatnich informacji. Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu 2025 wyniosła 5,4%, a w sierpniu 5,5% co jest i tak wynikiem pozostawiającym wiele do życzenia bowiem są to najlepsze miesiące dla gospodarki w całym roku a szczególnie dla krajowej turystyki. Gdy zestawimy to z I kwartałem 2025 r. i wynikami z marca (na 2,7% bezrobocia), co oznaczało 2. miejsce w UE, oznacza, że wyniki z miesięcy wakacyjnych są dające dużo do życzenia a wyniki z końca roku, mogą być już zatrważające, pokazujące, iż obecny rząd oprócz szalonych wydatków na zbrojenia, które są wydatkami w szczególności jako wkład polskojęzycznej kasty rządzącej upadającej ekonomicznie Polski w konflikt UE/USA/Wielka Brytania/NATO-Federacja Rosyjska i opiekę socjalną dla Ukraińców cywili i w przyszłości ukraińskich mundurowych w Polsce!. Czy ktoś słucha głosu zwykłych polskich obywateli w tym smutnym kraju?. Czy mamy po prostu zbiednieć i sami z głodu pójść na front ku uciesze panów we frakach śmiejących się z nas gdzieś po drugiej stronie oceanu?… Średni czas poszukiwania nowej pracy w Polsce wyniósł w 2025 r. prawie 4,5 miesiąca a przecież do tej pory ,był rynek pracownika a praca „leżała na ulicy”. Te pesymistyczne dane oznaczają rekord w historii badania od 2017 roku i wzrost o 1,5 miesiąca w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku wynika z badania Monitor Rynku Pracy przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Randstad. Chociaż sytuacja na rynku pracy ciągle jest niezła, to trudno nie zauważyć, że jesteśmy w trendzie spadkowym. Każdy statystyczny Polak, jest zagrożony bezrobociem, jednocześnie firmy o obcym kapitale optymalizują zyski zatrudniając pracowników najemnych np. niemiecka sieć drogeryjna Rossmann zatrudnia w magazynach logistycznych w Polsce… Nepalczyków. Czy są oni tak tani ,że opłaca się ich ściągać, kwaterować i żywić w kraju gdzie koszty życia są tak wysokie?. Czy może unijne dyrektywy nakazują krajom członkowskim wypychać tubylców z własnych rynków pracy na rzecz „ubogacenia kulturowego”?.
Xxx
Energia jest jedną z bolączek inwestycji obcego kapitału w naszym kraju. Zgodnie z danymi raportu International Gas Union (IGU), Polska ma najwyższe ceny gazu ziemnego na świecie-średnie ceny hurtowe surowca w 2024 r. wynosiły u nas ponad 15 USD/MMBTU. Za nami plasują się kolejno: Czechy, Austria i Niemcy. Tak wysokie ceny w Europie wynikają m.in. z nadal odczuwalnych skutków zrezygnowania z dostaw taniego, rosyjskiego gazu. Polskojęzyczne elity, pana Sikorskiego, pana Kaczyńskiego i Tuska, pana Hołownię i innego Kosiniaka-Kamysza przecież stać by się obrażać na takie paliwo!. Niestety, wysokie ceny surowca zagrażają konkurencyjności polskiego przemysłu, który pozostaje silnie energochłonny. Polska pozostaje jednym z najsilniej uprzemysłowionych krajów UE, a sektor ten wytwarza ponad 20 proc. krajowego PKB. Według danych Eurostatu Polska odnotowała aż 20-procentowy wzrost cen energii elektrycznej w porównaniu z pierwszym półroczem 2024 roku. To jeden z najwyższych wzrostów w całej Unii Europejskiej. Wówczas większe odnotowano jedynie w Luksemburgu (+31,3%) i Irlandii (+25,9%). W praktyce oznacza to, że rachunki polskich gospodarstw domowych rosną szybciej niż w większości państw członkowskich, mimo że średnie ceny energii w UE pozostają na podobnym poziomie. Niemiecki Bosch miał wybudować na Dolnym Śląsku wartą 1,2 mld zł fabrykę pomp ciepła. We wrześniu wycofał się jednak z tego pomysłu z powodu „rosnącej niepewności politycznej i gospodarczej w Europie”. Miesiąc później podobną decyzję ogłosił duński Vestas w sprawie fabryki łopat turbin wiatrowych pod Szczecinem — w zakładzie miało pracować ponad tysiąc osób. Powód? Europejski popyt okazał się mniejszy, niż przewidywano. W 2025 roku z Polski wycofały się lub zakończyły działalność globalne koncerny takie jak NatWest, który likwiduje swój polski oddział, oraz Intel, który zrezygnował z realizacji planowanej inwestycji. Warto też zaznaczyć, że z giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) zostały wycofane akcje spółki Ferrum. LG Electronics ogłosiło redukcję etatów o 180 osób w swojej fabryce lodówek w Biskupicach Podgórnych. Przyczyny tego zjawiska należy upatrywać w ogólnym poczuciu niepewności gospodarczej i politycznej w kraju. To jedna z cegiełek do tego by naszych synów i córki wysyłać na ukraiński front. Bez perspektyw, bez pracy z wizją jako takich pieniędzy w armii ,czy innych jednostkach mundurowych.
Xxx
Na Ukrainie trwa wojna, a jednocześnie ten kraj jakoś od trzech lat ,funkcjonuje i funkcjonuje jego gospodarka. Niektóre wielkie koncerny, zwłaszcza z branży energetycznej, odnotowują wysokie zyski związane z wojną na Ukrainie. Modern Expo BP, Shell, Chevron, ExxonMobil i TotalEnergies – osiągnęło zyski przekraczające 380 miliardów dolarów od czasu inwazji Rosji na Ukrainę i związanego z nią wzrostu rachunków za energię.
Sektor IT: Pomimo wojny, branża IT na Ukrainie dynamicznie się rozwija i stała się jednym z najszybciej rosnących hubów technologicznych w Europie Wschodniej, przyciągając inwestorów z Europy i USA. Znaczące zaangażowanie w inwestycje na Ukrainie wykazują państwa takie jak Cypr, Niderlandy, Szwajcaria, Niemcy czy USA. Duzi gracze rolniczy zarabiają na Ukrainie, wykorzystując ogromny potencjał rolniczy kraju, żyzne gleby i dużą skalę produkcji, co przyciąga zarówno ukraińskie, jak i zagraniczne koncerny. Kernel, Louis Dreyfus Com-pany i Cargill są wśród największych eksporterów ukraińskiego zboża. W ostatnich latach ukraiński sektor rolny przeżywał dynamiczny rozwój, a wielkie agrofirmy zawiadują milionami hektarów ziemi, co przekłada się na znaczące zyski. Niemiecki producent czołgów Leopard w rok zwiększył rynkową wartość swojego biznesu o 150 proc., co daje 6 mld euro. Najlepiej widać to na przykładzie niemieckiej spółki Rheinmetall z siedzibą w Düsseldorfie, która produkuje m.in. czołgi Leopard. Kwotowo podobny wzrost zaliczył amerykański producent Abramów, a prawie trzykrotnie większy skok zanotował producent samolotów F-16. Nominalnie najwięcej zyskały: wspomniany już Lockheed Martin i Raytheon Technologies (znany w Polsce przede wszystkim z realizacji kontraktu na zestawy Patriot dla naszego kraju) — po około 16 mld dol. Po ponad 11 mld dol. zyskały na wartości Boeing i Northrop Grumman.
Lista beneficjentów eskalacji konfliktów jest długa. W zestawieniu czołowych graczy z Europy i USA znalazło się w sumie 14 koncernów. Biznesy wszystkich są warte więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku (tuż przed wybuchem wojny). W sumie rynek wycenia je o 96 mld dol. wyżej.
Xxx
Polskie społeczeństwo nie jest już niesione „falą żółto niebieskich” serc. Ludzie zbiednieli i bardzo szybko uodpornili się poprzez pustkę w portfelach, drożyznę i inflację, oraz wysokie ceny i coraz wyższe koszty życia na ukraińską propagandę serwowaną nam przez ukraińskie służby specjalne w rodzimych mediach i środkach masowego przekazu. Nawet najbardziej naiwni z obozu PiS i Koalicji Obywatelskiej widzą ,że są oszukiwani. Sondaż United Surveys by IBRiS dla WP został przeprowadzony w dniach 10-13 października 2025 roku metodą CATI i CAWI na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Dane powinny otworzyć oczy rządzącym ,bo ich czas się kończy!. Z badania wynika, że 5 procent wyborców partii rządzącej zauważa poprawę relacji z Ukrainą, podczas gdy 65 procent twierdzi, że się pogorszyły (w tym 63 procent wskazuje „raczej się pogorszyły”, a 2 procent – „zdecydowanie się pogorszyły”). Wśród wyborców opozycji bardziej zakochanych na Ukrainie i rychłej wygranej tego kraju z Rosją (to mokry sen Kaczyńskiego) sytuacja wygląda nieco inaczej: 12 procent widzi poprawę, a 5 procent nie ma zdania. 44 procent uważa, że relacje „raczej się pogorszyły”, natomiast 20 procent mówi o „zdecydowanym pogorszeniu”. W porównaniu z sondażem z 2024 oceny Polaków dotyczące relacji z Ukrainą wyraźnie się pogorszyły. Odsetek badanych uznających, że stosunki między państwami są gorsze, wzrósł z 61,3 proc. do 65,5 proc. Przybyło także osób uznających, że sytuacja „raczej się pogorszyła” – z 43,6 proc. do 49,1 proc. Jednocześnie z 8,9 proc. do 4,5 proc. spadł udział odpowiedzi „nie wiem/trudno powiedzieć”. Odsetek osób dostrzegających poprawę relacji pozostał na niskim poziomie, choć minimalnie wzrósł (z 7,9 proc. do 8,6 proc.).
Ludzie nie są głupi i zrozumieli, iż wielka ukraińska korupcja w przyszłości będzie szła w parze ze wciągnięciem Polski do wojny, a jeśli jakimś cudem tego unikniemy ewentualne biznesy na Ukrainie rękami samych ukraińskich decydentów będą dla wszystkich oprócz polskiego kapitału.
To taka specyficzna wschodnia wdzięczność. Jedziesz na „gapę” bez biletu pociągiem i nie,przyjmujesz z pokorą kary jak ktoś cywilizowany. Ukrainiec (w tym przypadku Ukrainka) wyjmuje nóż jako argument jazdy bez biletu, bo to nowe ukraińskie porządki… Ta autentyczna sytuacja miała miejsce 12 października 2025 r. w pociągu PolRegio należącego do zakładu w Zielonej Górze, relacji Zielona Góra Główna — Rzepin. Na szczęście szaloną agresorkę powaliła walizka i ofiarność przypadkowego pasażera.
Roman Boryczko listopad 2025
