Gospodarka i politykaPolecane

Jedynie słuszna odpowiedź: „To nie nasza wojna”!!!

Właśnie przeżywamy w Polsce dwa lata „zabawy” dużych chłopców, jaką zgotowały sobie dwa narody rosyjskojęzyczne. Jeden – większy, rości sobie prawo prymatu w tej części geograficznej Europy Wschodniej, drugi – mniejszy, od lat mamiony jest bajkami o socjalnej Europie Zachodniej, życiu „do góry brzuchem” i tym, że cały postępowy świat czeka na mitycznych Ukraińców i witać ich będzie z otwartymi rękoma.

Na tę modłę były również zapewnienia USA i ich europejskich „przydupasów”, iż broni będzie tyle, że wojna z tą garstką Rosjan (Rosja zaatakowała Ukrainę 24. lutego 2022 r. z trzech stron – z południa, wschodu i północy. Naszego wschodniego sąsiada najechało prawdopodobnie ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy) trwać będzie kilka dni do całkowitego zwycięstwa.

Na początku wojny armia ukraińska liczyła ponad 240 tys. żołnierzy, wszyscy wprawieni w boju, znakomicie wyposażeni w najnowocześniejsze systemy uzbrojenia, wielu po szkoleniach w USA i innych krajach NATO. Później oficjalne czynniki ukraińskie twierdziły, iż ukraińska armia rozrosła się do ponad 700 tys. ludzi. A jednak ten „ruski obdartus w walonkach, kufajce i z pepeszą, przywieszoną na sznurku” trwa i okazuje się dziś, że wojska Federacji Rosyjskiej są w ofensywie, a Ukraina i jej oligarchia wyją o pomoc, o broń i pieniądze, które można zdefraudować a swych chłopców – sól tamtej ziemi – wysłać na „utylizację”!

Ukraina gotowa była przyjąć neutralność w roku 2022 podczas rozmów pokojowych w Stambule w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. W gronie państw-gwarantów oprócz stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, miałaby znaleźć się również m.in. Polska. Rosja rozważała propozycję. Główny ukraiński negocjator przekazał, iż uzyskano „wystarczające” warunki do spotkania Zełenskiego i Putina. Nie minęła chwila i do gry wkroczył Boris Johnson. „Wielka Brytania „pozostanie w pierwszym szeregu” wsparcia dla Ukrainy. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski nie może być zmuszany przez światowe mocarstwa do zaakceptowania niekorzystnego dla jego kraju porozumienia pokojowego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem”. Johnson namawiał, namawiał, aż Ukraińcy zgodzili się, że będą dalej walczyć i gremialnie umierać.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii, Rishi Sunak, podpisali 12. stycznia 2024 w Kijowie umowę, dotyczącą gwarancji bezpieczeństwa, która będzie obowiązywać do czasu przystąpienia Ukrainy do NATO. Jest to Umowa o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między Ukrainą a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Zgodnie z jej postanowieniami, Wielka Brytania będzie udzielała Ukrainie „stałego i wszechstronnego wsparcia” przez następną dekadę. Umowa formalnie określa pomoc, jakiej Wielka Brytania udzielała i będzie nadal udzielać Ukrainie, obejmując wymianę informacji wywiadowczych, cyberbezpieczeństwo, szkolenia medyczne i wojskowe oraz współpracę w dziedzinie obronnego przemysłu. Rishi Sunak ogłosił także przyznanie Ukrainie pomocy wojskowej w wysokości 2,5 miliarda funtów w latach 2024-2025.

To nie pierwsza ukraińska wiara w mrzonki. 14. stycznia 1994 r., podpisano trójstronną deklarację prezydentów Ukrainy, Rosji i USA, dotyczącą zniszczenia całej broni nuklearnej, rozmieszczonej na terytorium Ukrainy. Po upadku ZSRR kraj ten odziedziczył około 1800 strategicznych głowic jądrowych i 176 międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Był to trzeci, po Stanach Zjednoczonych i Rosji, arsenał broni atomowej na świecie.

Po dyskusji na temat rezygnacji z broni, jaka przetoczyła się przez ukraiński parlament, następnym krokiem miała być formalna ratyfikacja przez Kijów układu o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej (NPT), a wcześniej Ukraina zażądała dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa.

Memorandum Budapeszteńskie o Gwarancjach Bezpieczeństwa zostało podpisane przez prezydenta Ukrainy – Leonida Kuczmę, prezydenta Rosji – Borysa Jelcyna, premiera Wielkiej Brytanii – Johna Majora i prezydenta USA – Billa Clintona w dniu 5. grudnia 1994 r. Zakłada ono, że mocarstwa będą szanować i strzec „niezależności i suwerenności istniejących granic Ukrainy” i nie zastosują „groźby lub użycia siły przeciw integralności terytorialnej bądź politycznej niezależności Ukrainy”.

Potwierdzono również, że Ukrainie dostarczona będzie pomoc „gdyby stała się ofiarą aktu agresji lub obiektem groźby agresji, w których stosowana jest broń jądrowa”. Ukraińskie rakiety zostały przewiezione do Rosji i zniszczone, a 2. czerwca 1996 Ukraina ostatecznie straciła status mocarstwa atomowego. W ramach kompensacji ukraiński rząd otrzymał również pomoc finansową z USA i korzystne dostawy energii z Rosji. (Cdn.)

Roman Boryczko,

22. lutego 2024

(Visited 33 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *