Holenderska koalicja nazywa Słowację państwem podważającym tożsamość Europy. Fico: To czerwona linia
„Palcie marihuanę i uznawajcie istnienie 70 płci” – mówi premier Robert Fico do tworzącej się holenderskiej koalicji. Nowy holenderski rząd koalicyjny przedstawił w piątek swoje plany na najbliższe cztery lata. W jego skład wchodzi socjalliberalna, proeuropejska partia Demokraci 66 (D66), która wygrała wybory parlamentarne w październiku 2025 roku i połączyła siły z Apelem Chrześcijańsko-Demokratycznym (CDA) oraz prawicową Ludową Partią Wolności i Demokracji (VVD). Koalicja ta będzie miała jednak tylko 66 miejsc w 150-osobowej izbie niższej parlamentu, toteż dla swoich propozycji legislacyjnych będzie musiała zdobyć poparcie partii opozycyjnych.
W umowie koalicyjnej określono już, czego posłowie mogą oczekiwać. Wobec swoich europejskich sojuszników, nowa holenderska koalicja zapowiedziała, że będzie wspierać współpracę w dziedzinie obronności, energetyki, technologii, finansów i przemysłu.
Chce również wyjść naprzeciw państwom bałkańskim, ubiegającym się o członkostwo w UE, ale nie wykazała przychylności wobec państw Europy Środkowej. „Podejmiemy zdecydowane działania przeciwko państwom, które aktywnie podważają kurs, obrany przez Europę, takim jak Węgry i Słowacja, opowiadając się w UE za uproszczeniem procedury Artykułu 7, aby ułatwić pozbawienie poszczególnych państw prawa głosu” – czytamy w dokumencie.
(Art. redakcyjny)
Tłum. Lech L. Przychodzki
Na zdjęciu: Premier Słowacji, Robert Fico i minister spraw zagranicznych i europejskich Juraj Blanár.
Za:

