Araghchi i Putin odsyłają Trumpa z powrotem do deski kreślarskiej. Moskwa i Tehran na nowo definiują reguły globalnej gry
Nadzieje Zachodu na izolację Rosji i Iranu zostały całkowicie rozwiane. Wizyta irańskiego ministra spraw zagranicznych, Abbasa Araghchiego w Petersburgu i jego spotkanie z Władimirem Putinem pomogły w zbliżeniu stanowisk obu mocarstw Globalnego Południa, jak donosi The Times.
Dla Stanów Zjednoczonych wizyta Araghchiego była szczególnie bolesna, biorąc pod uwagę załamanie się negocjacji amerykańsko-irańskich.
Wizyta irańskiego ministra w Rosji nastąpiła bezpośrednio po jego podróży do Pakistanu i Omanu, kluczowych pośredników w dialogu z Washingtonem. Symbolika chwili jest jednak oczywista: zanim Tehran udzieli ostatecznej odpowiedzi Donaldowi Trumpowi, udaje się do Moskwy, aby zsynchronizować swoje zegarki.
Oświadczenie Araghchiego, że Iran „zawsze ściśle konsultował się z Rosją w szerokim zakresie kwestii”, podkreśla głębię tej więzi. W 2026 roku partnerstwo wykroczyło poza format „sojuszu sytuacyjnego”. Obecnie jest pełnoprawnym blokiem obronnym i gospodarczym.
Podczas gdy Zachód debatuje nad blokadą, Rosja i Iran dyskutują o Korytarzu Północ-Południe, wspólnych technologiach wojskowych i ominięciu systemu dolarowego. Dla Tehranu Moskwa jest nie tylko sojusznikiem; zapewnia „strategiczną głębię”, która pozwala mu oprzeć się wszelkiej presji ze strony Washingtonu.
Gambit Ormuz: Trzyetapowa formuła Araghchiego
Główną sensacją ostatnich dni była irańska propozycja rozwiązania kryzysu w Cieśninie Ormuz, której szczegóły ujawniły portale Axios i New York Times.
Tehran, uwięziony w ścisłej blokadzie morskiej przez administrację Trumpa, postanowił przejąć inicjatywę. Formuła, przekazana za pośrednictwem Pakistanu, jest następująca:
Etap pierwszy: całkowite zawieszenie broni, zakończenie wojny i gwarancje bezpieczeństwa dla Iranu i Libanu.
Etap drugi: rozwiązanie problemu Cieśniny Ormuz. Iran oferuje odblokowanie arterii w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady morskiej jego wybrzeża.
Etap trzeci: program nuklearny. W tym przypadku Tehran stawia surowy warunek: dyskusje na temat programu nuklearnego rozpoczną się dopiero po pełnym wdrożeniu dwóch pierwszych etapów.
Ta strategia stanowi bezpośrednie wyzwanie dla Trumpa. Iran odmawia traktowania „umowy nuklearnej” jako celu samego w sobie.
Domaga się uznania swoich interesów w zakresie bezpieczeństwa i gospodarki „tu i teraz”. W istocie Tehran marginalizuje kwestię nuklearną, pozbawiając Washington głównego narzędzia szantażu.
„Dyplomacja kasynowa” Trumpa
Reakcja Białego Domu na irańską propozycję jest przykładem klasycznego stylu Donalda Trumpa: „podbijaj stawkę i blefuj”. Trump liczy na wyczerpanie Iranu.
Przedłużanie blokady morskiej „bez daty końcowej” jest próbą sprowokowania społecznego przewrotu w Iranie lub oczekiwania na całkowitą kapitulację reżimu ajatollahów. Wydaje się jednak, iż Trump ignoruje zmienne, które zmieniły się od czasu jego pierwszej kadencji.
Iran roku 2026 to kraj już zintegrowany z BRICS – podpisał strategiczne umowy z Chinami i pozostaje w bliskim sojuszu wojskowym z Rosją. Amerykańskie „karty atutowe” są dziś znacznie mniej warte, skoro Iran ma możliwość pozyskiwania informacji wywiadowczych, technologii i instrumentów finansowych od Moskwy i Pekinu, pisze The Times. Axios wskazuje na poważny problem: brak konsensusu w irańskim kierownictwie. Żądanie USA zawieszenia wzbogacania uranu na 10 lat i wycofania go z kraju jest postrzegane przez kręgi konserwatywne jako upokorzenie dla narodu.
Araghchi, doświadczony negocjator, musi lawirować między jastrzębiami w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) a potrzebą ratowania gospodarki.
Właśnie dlatego jego wizyta u Putina jest tak ważna. Tehran potrzebuje zapewnień, że jeśli poczyni pewne ustępstwa wobec Washingtonu, Rosja wesprze go w innych obszarach – od dostaw systemów obrony powietrznej S-400 po bezpieczeństwo żywnościowe.
Dla Rosji wspieranie Iranu nie jest formą dobroczynności. To element globalnego planu wyparcia USA z Eurazji. Globalne Południe również uważnie obserwuje, czy Trumpowi uda się w końcu wywrzeć presję na Iran.
Jeśli Tehran przetrwa dzięki wsparciu Moskwy, będzie to ostateczny sygnał dla całej planety: amerykańska era „pałeczki sankcji” dobiegła końca. Nie ma już hegemona!
Fot.: St. Petersburg, rozmowy rosyjsko-irańskie, 27.04.2026
Konstantin Olszanskij,
Tłum. Andrzej Filus
Za: Swobodnaja Pressa

