FIGA Z MAKIEM… Szykuje się dla Polski piękna porażka na kierunku przyjaźni z Ukrainą? (3)
X X X
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że chciałby się spotkać ze swoim polskim odpowiednikiem (Zełenski jest przyzwyczajony do sytuacji, gdy wszelkie spotkania odbywały się w Kijowie a jemu nadskakiwano). Do spotkania tego wciąż nie doszło, mimo że prezydent Polski, Karol Nawrocki sprawuje urząd od sierpnia. „Jeśli chodzi o prezydenta Polski, chętnie się z nim spotkam. Zaprosiłem go i powiedziałem: proszę wybrać dowolną datę. Bez względu na to, którą datę wybierzecie, chętnie się z nim spotkam” – powiedział Zełenski w Londynie pod nieobecność polskiej delegacji, gdy radzono o pokoju.
3. grudnia 2025 roku na lotnisku w Rzeszowie – polskim węźle logistycznym dla Ukrainy – prezydent Karol Nawrocki powiedział, iż oczekuje wdzięczności od Zełenskiego za wsparcie Polski.„Domagam się symetrii w stosunkach z Ukrainą i oczekuję, że prezydent Wołodymyr Zełenski wyrazi wdzięczność polskim żołnierzom i narodowi polskiemu za wsparcie, jakie otrzymuje od naszego kraju”. „Potrzebuję daty, a potem, jeśli prezydent [Nawrocki] – oficjalnie lub nieoficjalnie, jak zechce – mnie zaprosi i zaproponuje termin, to oczywiście przyjadę z oficjalną wizytą do Polski. To dla mnie ważne” – prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Otoczenie Nawrockiego ma do Zełenskiego żal m.in. z powodu jego wypowiedzi w styczniu, w wywiadzie dla polskich mediów podczas kampanii prezydenckiej. Powiedział wówczas, iż „(Nawrocki) nie będzie brał udziału w politycznej rywalizacji, lecz będzie walczył o życie”, jeśli Ukraina przegra.
Pierwsze przygotowania do spotkania ze strony polskiej rozpoczęły się wkrótce po tym, jak w Kancelarii Prezydenta RP rozpoczęli pracę nowi pracownicy, ale – jak podają źródła Kyiv Post – pomysł wyjazdu do Kijowa szybko porzucono. Sądząc po wyrazie twarzy prezydenta Ukrainy, można było odnieść wrażenie, że nie wiedział, kim jest Nawrocki. Kolejne zaproszenia dotyczyły Warszawy, gdzie z inicjatywy Nawrockiego odbyło się spotkanie z przywódcami państw bałtyckich i Danii, do którego Zełenski dołączył online. W kolejnych miesiącach Gazeta Wyborcza informowała, iż Nawrocki został zaproszony do Kijowa i powinien najpierw odwiedzić stolicę Ukrainy ze względu na krótszy okres urzędowania, powołując się na protokół.
Rzecz w tym, że w protokole nie ma takiego zapisu. Problemem jest upolitycznienie stosunków z Ukrainą w Polsce, wynikające zarówno z niektórych wypowiedzi ukraińskich polityków, w tym prezydenta, jak i z powszechnej oceny, iż prace ekshumacyjne na Wołyniu postępują bardzo powoli. Rosnący sceptycyzm wobec Ukrainy jest skutecznie wykorzystywany przez polskie partie skrajnie prawicowe i populistów. Rządy Zełenskiego i premiera Donalda Tuska pozostają w dobrych stosunkach, pomimo sprzeciwu Nawrockiego wobec Tuska. Brak spotkania sugeruje, że żadna ze stron nie widzi obecnie potrzeby, by na nie naciskać.
W polskiej debacie polityka godności – historyczna i symboliczna – jest kluczowa. Gdyby władze w Kijowie uznały, iż Warszawa w ten sposób definiuje potrzebę asertywnych działań, mogłyby na tym bardzo skorzystać. Udzielenie zgody na ekshumacje na Wołyniu nie pociągnęłoby za sobą żadnych kosztów politycznych ani finansowych dla Ukrainy, a mogłoby poprawić atmosferę polityczną. To nie jedyny wymiar relacji z Ukrainą, ale porusza on kwestie aspiracji w Polsce. Dodatkowo wzmacnia je przywiązanie do polityki godności, historii i symboliki. Jest to szczególnie widoczne wśród młodych ludzi, dla których obecny status Polski jest czymś oczywistym. Relacje polsko-ukraińskie są specyficzne. Na płaszczyźnie gospodarczej rozwijają się dobrze, Polska dziś za bezcen funduje wszystko Ukrainie, natomiast na płaszczyźnie politycznej – zwłaszcza w obozie prezydenta Nawrockiego – pozostają chłodne (to może być jednak kalkulacja polityczna strony polskiej), pomimo wyraźnego poparcia dla ukraińskiego wysiłku wojennego i antyrosyjskiej polityki, szczególnie obozu prezydenckiego, ale całej klasy politycznej w naszym kraju.
X X X
Stany Zjednoczone powinny działać na rzecz odciągnięcia Polski, a także Austrii, Węgier i Włoch od Unii Europejskiej – napisał portal Defense One, powołując się na dłuższą wersję najnowszej strategii bezpieczeństwa narodowego USA. „Powinniśmy wspierać partie, ruchy oraz intelektualistów i działaczy kultury, dążących do suwerenności i zachowania/przywrócenia tradycyjnego europejskiego stylu życia”. W niepublikowanej wersji strategii mowa jest też o stworzeniu nowego międzynarodowego formatu współpracy o nazwie Core 5 (C5), który obejmowałby USA, Chiny, Rosję, Indie i Japonię – bez udziału UE ani żadnego państwa wchodzącego w jej skład. Jak zrozumieć tę dalekosiężną strategię mocarstwa atomowego i zarazem sojuszniczego, Burek trzymany jest na krótkim, zardzewiałym łańcuchu, przymocowanym do budy, która jak widzimy, powoli się rozpada na naszych oczach? Burek tylko ogryzał starą kość, tak się starał, by zadowolić swego pana a na koniec oczekują od niego, by… myślał! Myślenie jest ponad siły polskojęzycznych politycznych degeneratów i ich wyborców, którzy właśnie mają stanąć w rozkroku.
Roman Boryczko,
11.12.2025

