Dwie z „Wojen Apokalipsy” grożą całkowitym wymknięciem się spod kontroli
Decyzje, podejmowane w tym miesiącu, mogą radykalnie zmienić bieg historii ludzkości. Jeśli Ukraińcy zdecydują się zaatakować paradę z okazji Dnia Zwycięstwa w Rosji przy użyciu ogromnej armii dronów, Rosjanie niemal na pewno całkowicie zdewastują Kijów, a wszelkie nadzieje na pokój na Ukrainie przepadną. Tymczasem negocjacje między administracją Trumpa a Irańczykami zadecydują, czy w nadchodzących miesiącach na Bliskim Wschodzie wydarzy się apokaliptyczny scenariusz. Przez ostatnie kilka lat pisałem obszernie o „wojnach apokalipsy” w moich artykułach i książkach. W tej chwili 2 z tych wojen grożą całkowitym wymknięciem się spod kontroli. Miejmy więc nadzieję, że światowi przywódcy zdecydują się podejmować mądre decyzje, stając w obliczu trudnych wyborów.
Co roku wiosenne chmury deszczowe nad Moskwą są starannie zasypywane silnymi chemikaliami, aby zapewnić czyste niebo na doroczną paradę z okazji Dnia Zwycięstwa 9. maja, najważniejszy pokaz dumy narodowej Rosji.
W tym roku zagrożenie z góry nie pochodzi z ulewnych deszczy, ale eskadr potencjalnie śmiercionośnych ukraińskich dronów.
Już w dniach poprzedzających tegoroczną paradę na placu Czerwonym liczne ataki dronów wymusiły zamknięcie przestrzeni powietrznej na wszystkich czterech moskiewskich lotniskach i zwiększyły niepokój w całej stolicy Rosji.
Rok 2025 to 80. rocznica Dnia Zwycięstwa, a w uroczystości wezmą udział dziesiątki zagranicznych przywódców.
Podaje się, że nawet Xi Jinping z Chin tam będzie…
Oczekuje się, iż dziesiątki tysięcy patriotycznych Rosjan wyjdą na ulice, klaszcząc, gdy czołgi i międzykontynentalne wyrzutnie rakiet balistycznych przejeżdżają obok.
Putin zaprosił również imponującą grupę zagranicznych przywódców, w tym Xi Jinpinga z Chin i Luiza Inácio Lulę da Silvę z Brazylii, częściowo po to, aby zaprojektować osobisty powrót na scenę światową.
Oczekuje się również, że przywódcy Białorusi, Wenezueli, Kuby, Wietnamu i Republiki Konga będą obecni, obok prezydentów kilku byłych państw radzieckich.
Czy możesz sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby ukraińskie drony zaczęły uderzać w paradę, podczas gdy wszyscy ci światowi przywódcy będą się temu przyglądać?
Nie myśl, iż to się nie może zdarzyć. W poniedziałek, wtorek i środę obszar Moskwy był dezorganizowany przez ukraińskie drony raz po raz…
Na kilka dni przed paradą z okazji Dnia Zwycięstwa w stolicy Rosji – jednym z największych świąt państwowych i najważniejszych wydarzeń dla prezydenta Władimira Putina – chaos w przestrzeni powietrznej Moskwy trwał trzeci dzień z rzędu.
Według Stowarzyszenia Rosyjskich Operatorów Turystycznych, niektóre lotniska zostały zamknięte, a około 350 lotów zostało podobno przesuniętych.
Co najmniej 60 000 pasażerów doświadczyło zakłóceń, wielu z nich utknęło na pokładach samolotów na kilka godzin.
Mam nadzieję, że obecność tak wielu zagranicznych przywódców powstrzyma Ukraińców przed podjęciem podobnych działań w piątek.
Jeśli Ukraińcy ulegną pokusie, Rosjanie prawdopodobnie uderzą w Kijów w odwecie. W rzeczywistości irlandzki dziennikarz Chay Bowes mówi nam, iż niektórzy ukraińscy urzędnicy „przenoszą swoje rodziny z Kijowa w oczekiwaniu na masową odpowiedź Rosji”…
Wiarygodne źródła tutaj w Moskwie mówią mi, że Ukraina planuje próbę „zakłócenia” Dnia Zwycięstwa za pomocą „poważnych prowokacji, gorszych niż drony”.
Tak poważnych, że najbliższe otoczenie Zełenskiego przenosi swoje rodziny z Kijowa w oczekiwaniu na masową odpowiedź Rosji
Naprawdę mam nadzieję, że w piątek w Moskwie będzie spokojnie.
Bo jeśli Ukraińcy zrobią coś naprawdę szalonego, nie będzie odwrotu. (Cdn.)
Michael Snyder
Tłum. Andrzej Filus

