Nowa zimna wojna uzbraja religijne diaspory w Azji Południowej i regionie Oceanu Indyjskiego
Dokąd zmierza globalne tworzenie pokoju przez Indie?
W Azji Południowej i regionie Oceanu Indyjskiego miało miejsce kilka wydarzeń geopolitycznych. Należą do nich wizyta wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych J. D. Vance’a z jego żoną (pochodzenia indyjskiego), Ushą i ich dziećmi w Indiach w kwietniu oraz ataki terrorystyczne na turystów w Pahalgam w Kaszmirze, za które obwiniono Pakistan. W tym samym tygodniu doszło do potężnej eksplozji w irańskim porcie Bandar Abbas nad Zatoką Perską, która otwiera się na Ocean Indyjski.
Na początku miesiąca pojawiły się doniesienia o powrocie agentów Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych (CIA) do bazy lotniczej Bangram w Afganistanie. Podobno odbyło się to w porozumieniu z byłym pełnomocnikiem, talibami.
Prezydent Trump oświadczył, że były prezydent Biden popełnił błąd, porzucając bazę Bangram podczas wycofywania się USA z Afganistanu, biorąc pod uwagę inwestycje w infrastrukturę i bliskość chińskich baz rakietowych, nie wspominając o Rosji.
Ataki w Kaszmirze w Wielkanocny Tydzień były podobne do ataków w Niedzielę Wielkanocną w 2019 roku na Sri Lance, do których tajemniczo przyznało się Państwo Islamskie w Iraku i Syrii (ISIS). Ich celem byli również turyści, a także kościoły i chińska misja badawcza na morzach Sri Lanki – w ramach operacji hybrydowej.
Po atakach w Kaszmirze, w których zginęło 26 osób, globalna korporacyjna machina propagandowa mediów odbiła się echem od momentu „globalnej wojny Ameryki z terroryzmem”.
Należąca do Adani indyjska stacja NDTV była pełna treści „wojny Indii z terroryzmem”, odwołując się do retoryki po atakach na World Trade Center z 11. września; zachęcając do twardej odpowiedzi militarnej i możliwej wojny z Pakistanem. Oczywiście, takie działanie zdestabilizowałoby całą Azję Środkowo-Południową, jeden z najuboższych regionów świata, pomimo ekonomicznego szumu wokół indyjskiej historii wzrostu. Wojna między uzbrojonymi w broń jądrową sąsiadami dodatkowo jeszcze bardziej uzbroiłaby religijne sieci diaspor i zdestabilizowała historycznie wielowyznaniową Azję Środkowo-Południową.
A co z dążeniem Indii do bycia liderem, czerpiącym z tradycji duchowych?
Niedawne starania premiera Indii, Narendry Modiego, aby zostać globalnym mediatorem w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, wykorzystując duchowe tradycje hinduskie ahimsy (bez przemocy) w buddyjskim, dżinijskim i hinduistycznym dziedzictwie jogicznym i ghandiańskim, wydają się być zapomniane.
Zamiast tego, spieszono się, aby wymierzyć zbiorową karę pakistańskim rolnikom poprzez wstrzymanie dostaw wód doliny Indusu, wpływając na bezpieczeństwo żywnościowe, poprzez zawieszenie traktatu o dzieleniu się zasobami wodnymi. Indie i Pakistan były w każdym razie jednym krajem, dopóki wycofujący się brytyjski radża nie podzielił Indii w 1947 r., podobnie jak to uczynił z Cyprem, Irlandią, Palestyną i w innych miejscach na świecie w ramach swojej strategii wyjścia. Czy miało to na celu zachowanie brytyjskich imperialnych i korporacyjnych interesów gospodarczych i bezpieczeństwa, czy innego rodzaju operacji, mających na celu pozostania w stylu GLADIO w „klejnocie korony” utraconego imperium?
Być może najbardziej niepokojącym aspektem odpowiedzi państwa hinduskiego na atak w Pahalgam było dozowanie zbiorowej kary zamiast wymierzonej, skalibrowanej i ukierunkowanej odpowiedzi. Oprócz zawieszenia traktatu o wodach Indusu doszło do zniszczenia domów domniemanych terrorystów w celu zbiorowego ukarania ich krewnych. Czy Indie wciągnięto w I2U2, naśladując izraelskie barbarzyństwo zbiorowej kary na okupowanym Zachodnim Brzegu Palestyny i w Strefie Gazy, zapominając o ahimsie? (Cdn.)
Darini Rajasingham-Senanayake
Tłum. Andrzej Filus
Autorka, dr Darini Rajasingham-Senanayake (na zdjęciu), jest antropologiem społecznym i medycznym, mieszkającym w Colombo na Sri Lance.
Źródło: Gospa News

