Kultura

Dorota Kaniewska – wiersze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pielgrzymka

zatrzymali się przed wejściem
na Golgotę
czekoladę poproszę
i dwie latte
zamówiła
do tego bułki z szynką
i obowiązkowe uśmiechy
na pamiątkowym zdjęciu

chodźmy już
zawołało dziecko

posileni dobrym humorem
rozpoczęli pokutę

 

 

alternatywa

gdy zapytał
o wolne miejsce
wzruszyłam ramionami

pani niewierząca?
uśmiechnął się

i zaczął opowieść
o aniołach czy świętych
którzy z pogodnymi oczami
flirtują na całego

a Bóg przytula
zbłąkane owieczki

tam jest wolne miejsce
mrugnął porozumiewawczo

 

 

 

Ola

pachniała groszkiem

świeży aromat sprawiał
że czuł głód

szedł więc do kuchni
aby posilić się chlebem
pieczonym według babcinej receptury
smarował go miodem

słoik przynosił później
do sypialni

lubił łamać przepisy
życiorys

urodzony w 1979 roku
więcej szczegółów nie pamiętam

kobiety?
były trzy

babka – wpatrzona w obiad
z nieśmiertelną pomidorówką
obowiązkowo ze świeżych pomidorów
matka – wracała rano
niezdarnie porządkując garderobę
i ona –
uśmiechnięta rudowłosą urodą

obserwowałem ją przez okno
patrzyła na mnie
zachwycającym spojrzeniem
nieruchomych oczu
tak intensywnie zielonych
że tsavoryty śniły mi się po nocach
zresztą nie tylko one

była kobietą
która nadała sens
mej męskości
budziłem się aby po chwili znów
zasnąć przytulony
do drobniutkich piersi

pewnego dnia zniknęła

wyjechała na kolejną
wystawę?

Dorota Kaniewska

Fot.: Lech L. Przychodzki

(Visited 40 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *