PolecaneRzeczypospolita

Aż strach czytać, słuchać, oglądać te fakty z mediów, czy to może fake newsy?

My, zwyczajni zjadacze chleba, czyt.: konsumenci skrzętnie sprofilowanych treści, które nam pod pyszczek podstawią wielkie koncerny medialne, niewiele możemy o prawdomówności owych produktów powiedzieć. Ot są, ot – się czyta, czyta i… zapomina, bo zazwyczaj taki poziom sobą prezentują. Medialni giganci chcą, byśmy umieli samodzielnie odróżniać prawdę od fikcji. Prawda według wielkich szefów korporacji to treści, podawane przez nich samych, ponieważ oni dysponują wiedzą i są naprawdę po naszej stronie, po stronie demokracji, praw człowieka i tej dziewiczej, nieskalanej prawdy.

Poza nimi kłamie właściwie cały Internet a w szczególności osoby, które na własną rękę zajmują się komentowaniem rzeczywistości, komentowaniem faktów, interpretacją zdarzeń. Nic nie można robić samemu, amatorsko, na widzi mi się… Praca samemu z dowolną treścią to „myślozbrodnia”, a ta już o krok stoi obok fake newsa.

 

X X X

7. czerwca 2025 media społecznościowe rozgrzała informacja, jakoby Ukraina miała wstrzymać procedowanie przez jej ministerstwo pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne ofiar rzezi wołyńskiej. O tej rzekomej decyzji władz ukraińskich informował m.in. poseł Prawa i Sprawiedliwości, Dariusz Matecki. „Ukraińcy nie uruchomili żadnych nowych ekshumacji w ostatnim czasie. Pytanie do @MSZ_RP, czy właśnie wstrzymali dotychczasowe, dlatego że jako posłowie – niemal jednogłośnie przyjęliśmy ustawę o ludobójstwie wołyńskim? Czy zachowacie się jak trzeba? Czy dalej będziecie dawać Ukraińcom pluć na Polaków?” – napisał w serwisie X, załączając zdjęcie pewnego dokumentu.

Czyżby poseł z polskiego Sejmu bawił się w amatora? Czy poseł był tak niedoinformowany, iż musiał – ‘jak statystyczny Kowalski z Małkini – błądzić po bezdrożach Internetu samemu? Fakty są takie, że tłem owego wpisu był pewien znamienny szczegół, szczegół bardzo niewygodny dla strony ukraińskiej. Przypomnijmy, iż dzisiejsza Ukraina funkcjonuje w reżimie wojennym, jest to państwo policyjne, represyjne, działające według zupełnie innych trybów, niż kraje demokratyczne, gdzie mimo wszystko nic groźnego się jeszcze nie dzieje (oprócz napędzanej histerii, którą serwują nam nawiedzeni europejscy politycy i podkręcanej militaryzacji, co w smak takim potęgom produkcyjnym jak firmy z Francji, Niemiec, Włoch…). Obecna Ukraina swą tożsamość zbudowała na fundamencie czasów dla jej historii haniebnych; czasów OUN/UPA, Bandery i Suchewycza, czasów pogromów Żydów i oczyszczania swojego terenu ze wszystkich obcych, również z samych Ukraińców, którzy reprezentowali inne zdanie. To nasz dzisiejszy sąsiad!

4. czerwca 2025 roku Sejm w Polsce uchwalił ustawę o ustanowieniu 11. lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W ustawie przypomniano, że „w latach 1939–1946 faszyści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych, działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (województwa: wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego, dokonali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa”.

Do tej ustawy zastrzeżenia zgłosiła strona ukraińska. Dzień po jej uchwaleniu przez polski Sejm ministerstwo spraw zagranicznych w Kijowie wydało oświadczenie, w którym ustawę określono jako „stojącą w sprzeczności z duchem dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską”. Oceniono, że „takie jednostronne kroki” nie sprzyjają wzajemnemu porozumieniu i pojednaniu, nad czym oba kraje pracują m.in. w ramach Wspólnej Ukraińsko-Polskiej Grupy ds. Dialogu Historycznego, która działa z zaangażowaniem ministerstw kultury oraz instytutów pamięci narodowej dwóch państw. Jeśli w tym momencie mam prawo dodać coś od siebie, to na karty papieru przelać trzeba słowa; szalone, niepojęte, oderwane od rozumu, bezczelne…

Jak można wpierw zrodzić w ukraińskim narodzie ideę tak nienawistną, by przebijać rolniczymi narzędziami brzemienne polskie kobiety, piłować polskich księży, z ciałek ukatrupionych dzieci przy użyciu kolczastego drutu robić na drzewach „wianuszki” a po latach milczenia, gdy krew dawno wsiąkła głęboko w ziemię, horror zdarzeń zarósł strzelistymi lasami, które grubymi konarami przykryły wszystko – całą tę tragiczną ukraińską ziemię, wobec braku rozliczeń, braku elementarnego na kolanach „przepraszam” – wycedzić, iż to jest złe dla swojego dobrego samopoczucia, bo jesteśmy wszak sąsiadami… A jeden przecież zgłosił wprost że… jest Ukrainie sługą!!! (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

 czerwiec 2025

 

(Visited 28 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *