Gospodarka i politykaPolecane

Upadek amerykańskiej hegemonii i globalne ryzyko nuklearne (9)

W przeszłości chińska blokada Tajwanu mogłaby zostać odebrana z wielką dezaprobatą przez większość świata, zwłaszcza biorąc pod uwagę negatywny sposób, w jaki zostałaby przedstawiona przez wpływowe zachodnie media. Jednak skandaliczne zachowanie Trumpa w ciągu ostatniego roku zraziło do siebie tak wiele ważnych krajów, że sytuacja ta byłaby dziś znacznie bardziej sprzyjająca Chinom.

W każdym razie blokada Tajwanu prawdopodobnie trwałaby tylko kilka tygodni, nie wiązałaby się z rozlewem krwi i szybko zostałaby zapomniana. Status Tajwanu mógłby nie ulec drastycznej zmianie, ale jego rząd zostałby mocno podcięty i znacznie bardziej utwierdzony w dążeniu do zjednoczenia z resztą Chin. Całkowite polityczne upokorzenie DPP mogłoby doprowadzić do gwałtownego spadku poparcia społecznego dla tej partii, a KMT lub podobnie zorientowane partie uzyskałyby długoterminową kontrolę nad lokalnym rządem.

Na koniec mocno podkreślić, że największy wpływ chińskiej blokady powietrznej i morskiej Tajwanu odczułaby Ameryka i jej gospodarka.

W ciągu ostatnich kilku lat gigantyczny boom na sztuczną inteligencję (AI) doprowadził do bezprecedensowego wzrostu wartości rynkowej największych firm technologicznych. Powszechnie krążyły twierdzenia, iż mamy do czynienia z ewidentną bańką spekulacyjną AI, z bilionami dolarów w budżecie na inwestycje kapitałowe w tym sektorze. Według niektórych szacunków, Ameryka prawdopodobnie popadłaby już w recesję w 2025 roku, gdyby nie ogromne wydatki na centra danych i inne projekty, związane z AI, które w ubiegłym roku stanowiły 40% wzrostu amerykańskiego PKB. Naszą gospodarkę wspierał również „efekt bogactwa” konsumentów, wywołany przez ogromny wzrost akcji spółek technologicznych, niemal w całości napędzany boomem na AI.

Siedem największych korporacji pod względem wartości rynkowej to firmy technologiczne, w dużej mierze napędzane perspektywami rozwoju AI, a ich łączna wartość przekracza 20 bilionów dolarów. Inne firmy technologiczne, zarówno publiczne, jak i prywatne, dodają wiele bilionów dolarów dodatkowej wartości rynkowej.

Jednak Tajwan jest największym producentem mikroprocesorów na świecie i dominuje zwłaszcza w produkcji najbardziej zaawansowanych chipów, takich jak te, wykorzystywane w sztucznej inteligencji. Chiny zajmują drugie miejsce, Korea Południowa trzecie, a udział Ameryki w rynku wynosi zaledwie 6%. Chociaż Stany Zjednoczone podejmują znaczne wysiłki w celu zwiększenia krajowej produkcji, projekt ten przyniesie efekty dopiero za lata. Obecnie prawie wszystkie najnowocześniejsze chipy AI firmy Nvidia są nadal produkowane w fabrykach TMSC na Tajwanie.

W związku z tym cały amerykański boom na AI, w tym biliony dolarów planowanych inwestycji i dziesiątki bilionów dolarów wartości rynkowej, zależy od stałych, nieprzerwanych dostaw mikroprocesorów AI z Tajwanu.

Chińska blokada spowodowałaby natychmiastowe wstrzymanie dostaw mikroprocesorów AI i przebicie tej bańki spekulacyjnej.

Łatwo sobie wyobrazić, jak największe, najbardziej przewartościowane akcje spółek technologicznych spadają o 50% lub więcej, wymazując wiele, wiele bilionów dolarów z majątku inwestorów. Nadmiernie lewarowane fundusze hedgingowe z pewnością upadłyby, pogłębiając ból. Wall Street może doświadczyć jednego z najgorszych załamań w swojej historii.
Gdyby jednak Tajwan po prostu poddał się Chinom, a rząd amerykański pobłogosławił ten polityczny wynik, wszystkie dostawy sztucznej inteligencji mogłyby zostać natychmiast wznowione. Myślę, że każdy znaczący dyrektor technologiczny i bogaty inwestor wywarliby ogromną presję na rządy USA i Tajwanu, aby uległy uzasadnionym żądaniom Chin w tych kwestiach.

Rząd amerykański nie miałby innego wyjścia.

Przez lata krążyły powszechne spekulacje, iż rząd USA przygotował plany awaryjne, mające na celu zniszczenie tajwańskich fabryk chipów w przypadku inwazji Chin, zapobiegając w ten sposób ich wpadnięciu w ręce Chin. Jednak w tych okolicznościach takie działanie przekreśliłoby wszelkie nadzieje na szybkie wznowienie eksportu chipów AI i doprowadziłoby do trwałego upadku wszystkich akcji spółek technologicznych.

Za sześć miesięcy lub rok bańki spekulacyjne w sektorze technologii i AI mogłyby pęknąć, znacznie zmniejszając znaczenie chipów AI. W ciągu kolejnych dwóch lub trzech lat Ameryka mogłaby rozbudować swoje krajowe zakłady produkcyjne chipów do tego stopnia, że mogłaby częściowo zrekompensować utratę dostaw z Tajwanu.

Jednak w tym konkretnym momencie chińska blokada Tajwanu oznaczałaby zduszenie tchawicy wszystkich wiodących zachodnich firm technologicznych, wszystkich bogatych inwestorów z Wall Street i w znacznym stopniu całej amerykańskiej gospodarki.

Nadszedł więc właściwy moment, aby Chiny zaatakowały i przebiły bańkę amerykańskiego imperium prezydenta Donalda Trumpa. (Cdn)

Ron P.

Unz • 31. sierpnia

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *