InneWyróżnione

Co amerykańskie media mówią o podróży Trumpa do Chin

Uznałem, że warto zwrócić uwagę na doniesienia i analizy New York Timesa, Washington Post i Politico, dotyczące podróży prezydenta Donalda Trumpa do Chin. Przeczytałem to, żebyście Wy nie musieli. Wszystkie trzy publikacje zbiegały się w tym samym punkcie, różniąc się głównie tonem i akcentami: Chiny osiągnęły swoje główne cele – równoprawne uznanie, niejednoznaczność wobec Tajwanu, brak strukturalnych ustępstw gospodarczych i przyjazną estetykę szczytu – podczas gdy Stany Zjednoczone osiągnęły efekt paradygmatu, ogłosiły nieweryfikowalne chińskie zobowiązania wobec Iranu i broni jądrowej i odeszły bez żadnego z konkretnych przełomów, o które zabiegał Biały Dom.

Jak podsumował jeden z analityków, cytowanych w wielu mediach: „Szczyt prawdopodobnie nie zmieni charakteru i kierunku długoterminowych relacji USA-Chiny. Chodzi o zarządzanie stabilnością, a nie o rozwiązywanie nierozstrzygniętych kwestii”.

 

The New York Times

Analiza Timesa opierała się na jednej, mocnej tezie centralnej: Xi przybył z zaplanowanym scenariuszem i dowodząc, podczas gdy Trump przybył w pozycji słabości.

The Times napisał, że „pan Xi przybył w ściśle zaplanowany sposób, nie pozostawiając wątpliwości, iż pomimo wszystkich problemów Chin – deflacji, depopulacji, pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości – nadszedł moment, w którym Chiny działają jak równorzędne supermocarstwo”. Gazeta zauważyła, że ​​Trump na każdym kroku zdawał się być w defensywie.

The Times ujawnił również najbardziej szkodliwą historię wywiadowczą wizyty: doniósł, iż chińskie firmy negocjują tajną sprzedaż broni Iranowi, przemycając ją przez kraje trzecie, w tym do Afryki, aby ukryć jej pochodzenie – historia ta pojawiła się w dniu, w którym Trump został powitany salwą honorową z 21 strzałów w Wielkiej Hali Ludowej.

The Times był miażdżący w odniesieniu do rezultatów szczytu. W swojej analizie stwierdził, że Xi „niewiele ustąpił” Trumpowi, a dyskusje „nie przyniosły wyraźnych przełomów w kwestii poważnych pęknięć w polityce zagranicznej i gospodarczej między oboma krajami i nie doprowadziły do ​​zawarcia tak dużych umów biznesowych, jakich Biały Dom oczekuje od szczytów międzynarodowych”. Gazeta odnotowała również niezwykły i odkrywczy moment po szczycie, kiedy Trump poczuł się zobowiązany do opublikowania na Truth Social wpisu, broniącego Xi – po tym, jak chiński przywódca zasugerował, iż Stany Zjednoczone są krajem w stanie schyłkowym, ostrzegając przed pułapką Tukidydesa. Trump napisał, że „kiedy prezydent Xi bardzo elegancko nazwał Stany Zjednoczone krajem w stanie schyłkowym, miał na myśli ogromne szkody, jakie ponieśliśmy w ciągu czterech lat rządów śpiącego Joe Bidena” – skutecznie potwierdzając w ten sposób przedstawioną przez chińskiego prezydenta charakterystykę schyłku Ameryki.

 

The Washington Post

Analiza The Washington Post była prawdopodobnie najbardziej znacząca strukturalnie spośród trzech, ponieważ opublikowała dwa oddzielne, obszerne artykuły, które razem przedstawiały druzgocącą historię – jeden o samym szczycie, a drugi o otaczającym go kontekście wywiadowczym.

O szczycie: Nagłówek The Washington Post był precyzyjny i druzgocący: Szczyt w Pekinie przynosi Chinom cel – równość z USA. Gazeta argumentowała, że ​​obraz równorzędnych supermocarstw, jaki prezentowano podczas wizyty Trumpa, odzwierciedlał dynamikę, której zdaniem analityków Chińczycy od dawna poszukiwali, a Amerykanie od dawna się temu sprzeciwiali. Sam Trump zdradził swoją ambicję, stosując zwrot „G2” na określenie stosunków dwustronnych – ram, do których Chiny dążyły od dziesięcioleci, a które Stany Zjednoczone konsekwentnie odrzucały, ponieważ implikowało to równoprawne zarządzanie sprawami globalnymi, wykluczające amerykańskich sojuszników.

The Post zauważył, iż Xi „promował nową erę stabilności stosunków chińsko-amerykańskich”, podczas gdy Trump nazwał podróż „niesamowitą” – ale zauważył, że była ona „pełna przepychu” i „nie zawierała konkretnych porozumień”.

Wywiadowcza sensacja: The Post opublikował oddzielnie poufną ocenę amerykańskiego wywiadu, z której wynika, iż ​​Chiny wykorzystują wojnę z Iranem do maksymalizacji swojej przewagi nad Stanami Zjednoczonymi w sferze militarnej, gospodarczej, dyplomatycznej i innych – informacja ta pojawiła się w momencie, gdy kolumna Trumpa zbliżała się do Wielkiej Hali Ludowej. Pentagon nazwał wszelkie takie twierdzenia „fundamentalnie fałszywymi”.
The Post zwrócił również uwagę na to, co analitycy określili jako najważniejszy problem długoterminowy, który niemal nie wzbudził zainteresowania: Trump zdawał się sygnalizować złagodzenie decyzji w sprawie sprzedaży broni Tajwanowi za 14 miliardów dolarów, twierdząc, że „jeszcze jej nie zatwierdził” i wyrażając brak chęci „podróżowania 9500 mil, aby walczyć”, podczas gdy ostrzeżenie Xi, dotyczące Tajwanu całkowicie zdominowało chińskie rozmowy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Tajwanu podziękowało Stanom Zjednoczonym za późniejsze zapewnienie Rubia, iż ​​nic się nie zmieniło, ale niejasność wprowadzona przez Trumpa, sama w sobie była zwycięstwem Chin. (Cdn.)

 

Larry C. Johnson

Tłum. AF Poray

Za: VT Foreign Policy

 

 

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *