Srebrna podszewka w mrocznej chmurze wojny nad Iranem
Nieuzasadniony i niesprowokowany atak Izraela na Iran wczesnym piątkowym rankiem oznacza początek wojny, która prawdopodobnie zmieni oblicze regionu. Nie owijam w bawełnę… to jest wojna. Ale jest też pewien rodzaj srebrnej podszewki – skoro Izrael musi używać swoich eskadr lotniczych do powtarzających się ataków na Iran i wysyłać myśliwce w powietrze, aby spróbować zatrzymać irańskie drony i rakiety, Palestyńczycy w Strefie Gazy będą mogli odpocząć od codziennych bombardowań.
Co się więc dzieje? Początkowy atak Izraela obejmował użycie dronów z ciężarówek z przyczepami – tej samej taktyki, którą „Ukraina” zastosowała 1. czerwca przeciwko strategicznym zasobom powietrznym Rosji. Izrael najwyraźniej odniósł większy sukces niż Ukraińcy, ponieważ syjonistyczne drony przeprowadziły kilka udanych zamachów na wysokich rangą irańskich przywódców wojskowych i wybitnych naukowców, zajmujących się energią jądrową. Jeśli myślisz, że Izrael wpadł na ten pomysł sam, to się łudzisz.
Nadal nie mamy jasnego obrazu tego, jak wielkie szkody izraelskie, odpalane z powietrza pociski, wyrządziły w całym Iranie, ale atak był znaczący pod względem skali i zakresu. To powiedziawszy, nie sparaliżował zdolności Iranu do odwetu, co zrobił późnym wieczorem w piątek i wczesnym rankiem w sobotę czasu jerozolimskiego. Iran również wyrządził Izraelowi znaczne szkody, podobno atakując budynek kwatery głównej Izraela w Tel Avivie i skutecznie uderzając w trzy izraelskie lotniska wojskowe.
W świecie tak zwanego porządku, opartego na międzynarodowych zasadach, Izrael jest winny niesprowokowanego ataku, a Iran, zgodnie z rozdziałem VII, artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych, odpowiednio odpowiada. Mimo to Zachód potępia Iran i wprowadza opinię publiczną w błąd w kwestii twierdzenia Izraela, iż był to akt samoobrony. Bzdura!
Wierzę, że atak Izraela był częścią zaplanowanej międzynarodowej operacji wywiadowczej i wojskowej, w której uczestniczyły i wspierały Stany Zjednoczone, Zjednoczone Królestwo, Francja i Niemcy. Pierwszy sygnał otrzymaliśmy 31. maja, kiedy organ nadzorujący ONZ wydał dwa raporty, mające na celu stworzenie narracji, iż Iran jest państwem nuklearnym.
Raport, wydany przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (IAEA) i wysłany do państw członkowskich w sobotę stwierdza, że zapasy uranu wzbogaconego do 60 procent czystości w Iranie wzrosły o około połowę – do 408,6 kg.
To wystarczająca ilość uranu, jeśli zostanie wzbogacony do poziomu 90 procent czystości, na dziewięć bomb jądrowych, zgodnie z szacunkami IAEA.
Drugi raport twierdzi, iż Iran prowadził tajne działania nuklearne z materiałem, który nie został zgłoszony do organu nadzorującego ONZ ds. broni jądrowej w trzech lokalizacjach dekadę temu.
Wyniki „kompleksowego” raportu IAEA „torują drogę do nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, aby zarząd uznał Iran za naruszającego swoje zobowiązania w zakresie nierozprzestrzeniania”, napisała agencja Reutersa.
Wykorzystując ustalenia raportu, cztery mocarstwa zachodnie planują wywrzeć presję na MAEA, aby ogłosiła, że Iran nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) na swoim kolejnym spotkaniu w czerwcu, poinformowali dyplomaci agencję informacyjną.
Taktyka ta została zastosowana w latach 2002/2003, aby stworzyć uzasadnienie ataku na Irak, który według USA posiadał broń masowego rażenia. Teraz wiemy, iż to było kłamstwo, ale propaganda skutecznie wygenerowała poparcie w USA i Europie dla inwazji na Irak. Podobną próbę obserwujemy dzisiaj, tyle iż tym razem Iran jest fałszywie oskarżany o wzbogacanie uranu w celu zbudowania bomby. Kłamstwo o broni masowego rażenia w Iraku, podobnie jak obecne oszczerstwa przeciwko Iranowi, ma tylko jeden cel… uzasadnienie działań militarnych w celu zmiany reżimu.
Podobnie jak w przypadku nieudanego ataku Ukrainy na rosyjskie strategiczne zasoby powietrzne 1. czerwca, pierwszemu atakowi Izraela na Iran towarzyszyły wygenerowane przez sztuczną inteligencję filmy i obrazy, a także zapierające dech w piersiach doniesienia o ogromnych, głębokich zniszczeniach. Chociaż prawdą jest, że Izrael uderzył w dużą liczbę celów w Iranie, atak nie sparaliżował zdolności Iranu do walki; dokładnie to zrobił dzisiaj i będzie robił w przewidywalnej przyszłości.
Myślę, iż Iran ma przewagę nad Izraelem, jeśli chodzi o ciągłą kampanię militarną, opartą na zasobach powietrznych i rakietowych. Iran ma więcej dronów i rakiet niż Izrael. Izrael, przynajmniej na razie, polega na atakowaniu Iranu swoimi eskadrami F-35 i F-16. Oto problem: zdolności powietrzne Izraela będą się pogarszać z czasem, ponieważ samoloty odrzutowe będą ulegać awariom mechanicznym z powodu długotrwałego użytkowania i braku normalnej konserwacji.
Według najnowszych danych (2024–2025) F-35 Lightning II wymaga około 10–14 godzin konserwacji na każdą godzinę lotu, w zależności od wariantu i warunków operacyjnych. Pomimo udoskonaleń w ciągu ostatnich kilku lat, F-35 nadal wymaga znacznie więcej konserwacji niż starsze myśliwce, takie jak F-16, które zazwyczaj wymagają około 5–6 godzin konserwacji na godzinę lotu. Całkowity czas lotu z Izraela do granicy z Iranem i z powrotem wynosi nieco ponad trzy godziny. Zróbmy obliczenia… Każdy F-35 użyty do ataku na Iran będzie przechodził konserwację przez co najmniej 30 godzin. Wątpię, aby Izrael był w stanie utrzymać obecne tempo operacji przez dłużej niż tydzień.
Z drugiej strony Iran ma wyraźną przewagę w zakresie pocisków balistycznych i dronów. Jedną z taktyk, którą Iran może zastosować, jest wystrzelenie starszych pocisków i dronów w pierwszej lub drugiej fali ataku w celu wyczerpania izraelskiego systemu obrony powietrznej. Iran może następnie wystrzelić pociski hipersoniczne. Jeśli Rosja, Chiny lub Korea Północna zdecydują się na uzupełnienie zapasów Iranu, zdolność Izraela do odpierania przyszłych ataków ulegnie pogorszeniu.
Syjoniści są w tarapatach militarnych, ponieważ ich zasoby obronne są już napięte do granic wytrzymałości. Izraelowi brakuje strategicznej głębi, aby utrzymać solidne operacje w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu, w południowym Libanie i Syrii, jednocześnie próbując kontynuować ataki powietrzne na Iran.
Larry C. Johnson,
14. czerwca 2025 r.
Tłum. Andrzej Filus

