PolecaneUnia Europejska

WĘGRZY NIE MAJĄ ŁATWO – CZY ICH UPÓR KU WŁASNEJ DRODZE SIĘ OPŁACI? (2)

X X X

„Rok 2022 był najtrudniejszym, a 2023 będzie najniebezpieczniejszym od upadku komunizmu” – ocenił szef węgierskiego rządu. Trzy najpoważniejsze zagrożenia: wojna, migracja i inflacja. Wojna na tym etapie prowadzenia polityki zagranicznej Węgrom, przynajmniej ze strony Rosji nie grozi – chyba, że Ukraińcy dokonają własnej korekty sojuszy. Migracja z „nieprzyjaznej” Ukrainy również jest prowadzona w stopniu umiarkowanym. Po 24. lutego 2022 na teren Węgier wjechało przeszło pół miliona Ukraińców. Węgierski rząd szybko podjął kroki, by zapewnić zatrudnienie uchodźcom z Ukrainy w związku z tym, iż w kraju brakuje rąk do pracy. Co może zaskakiwać w nieimigranckiej Polsce pod rządami PiS, Węgry również w tej sprawie idą swoją drogą.

Węgierski rząd uznał, że migracja jest pożyteczna. Trzy lata zajęło węgierskiemu rządowi przyzwolenie na dwudziestoletnią umowę o współpracy między UE a 79 państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku. Umowa, która miała wygasnąć w 2020 roku, została przedłużona dopiero w 2023 roku. Węgrzy liczą na wejście na rynek pracy półtora miliona ludzi tak potrzebnych gospodarce. Kolejną, jakże różną od polskiej, jest kwestia wieku emerytalnego i sukcesywnego podnoszenia tej bariery. W Polsce w roku 2013 podjęto decyzję o podniesieniu ustawowego wieku emerytalnego z myślą o bardziej stabilnym i zrównoważonym systemie emerytalnym. Bank Światowy wsparł tę decyzję, udzielając Polsce pożyczki na cele polityki rozwoju na modłę globalistów, pożyczkodawców (ang. Development Policy Loan).

Rząd Węgier od 2023 roku zajmie się podniesieniem wieku emerytalnego – tak napisano w przesłanej do Unii propozycji reformy. Oczekuje się, iż system emerytalny zostanie zrewidowany w 2025 r. Pierwszym krokiem będzie przygotowanie międzynarodowego studium, które położy podwaliny pod reformę podjętą w kierunku Unii. Węgrzy, mieszkający w pobliżu granicy, robią zakupy w rumuńskich sklepach – informują media. Ceny żywności były w ubiegłym roku bliskie 90 proc. średniej unijnej, a więc znacznie wyższe niż na przykład w Polsce czy Rumunii, choć niższe niż na Słowacji czy w Austrii. Na Węgrzech od ponad pół roku utrzymuje się najwyższa inflacja w UE, która od stycznia zaczęła nieznacznie spadać. Według danych węgierskiego Głównego Urzędu Statystycznego (KSH) w lipcu 2023  wyniosła ona 17,6 proc., po raz pierwszy od roku spadając poniżej 20 proc. Ośrodek analityczny GKI przekazał, że ceny żywności w ubiegłym roku były na Węgrzech wyższe niż w Polsce i w Rumunii, ale pensje nie nadążały za ich wzrostem. Według ekspertów standard życia w Unii Europejskiej niższy od Węgrów mają już tylko Bułgarzy.

Węgierska gospodarka zbliża się obecnie do czwartego kwartału na ścieżce, gdzie produkcja jest zawsze nieco niższa. To sprawia, że jest to kolejna bardzo nieprzyjemna recesja, a wskaźniki oscylują wokół 0,3% do PKB oznacza, iż rzeczywiście mamy do czynienia z recesją.

 

X X X

Węgrzy coraz sceptyczniej przyglądają się polityce UE. Wspólny mianownik dla państw – członków UE, zmagających się z inflacją, jest taki: wzrost ponoszonych przez firmy kosztów energii i surowców powoduje, iż starają się one (jako globalne korporacje nie lubiące w interesach tracić) przełożyć go na klientów końcowych, stąd podnoszą ceny. Konsumenci ze „Starej Unii” byli w stanie akceptować podwyżki w sklepach, bo ich kondycja była dobra dzięki niezłej koniunkturze gospodarczej w poprzednich latach i mocnemu rynkowi pracy (skutek polityki pieniężnej i niskich stóp procentowych oraz zmian demograficznych), a także zgromadzonym po pandemii oszczędnościom (do czego przyczyniła się stymulacja fiskalna). Jednak poszczególne państwa są w różnej sytuacji, spore rozbieżności występują nawet w samej Europie Środkowej.

Problemem Węgrów jest także waluta – forint to najsłabszy w naszym regionie pieniądz. Kolejnym problemem dla Węgier jest zadłużenie. Madziarzy wypadają najgorzej. Ich wskaźnik długu publicznego w stosunku do PKB wynosi (stan na koniec II kwartału 2022 r.) 77 proc. Polska z odczytem 51,6 proc. lokuje się na 13. miejscu w grupie 30 państw, analizowanych przez Eurostat. W Rumunii dług do PKB to 48,8 proc. Czesi znów są prymusem ze wskaźnikiem rzędu 43,5 proc. To dużo niżej od średniej dla UE, wynoszącej ok. 85 proc. Notoryczne spory z Brukselą skutkują problemami z funduszami, KPO i funduszem spójności, które Węgrom nie zostały do tej pory wypłacone. „W perspektywie średnio- i długoterminowej węgierska gospodarka będzie musiała funkcjonować bez unijnych funduszy” – wypowiedział się minister rozwoju gospodarczego Węgier, Marton Nagy. „Węgierskiej gospodarce brakuje funduszy unijnych”, ale nie są one dominującą formą finansowania gospodarki. Natomiast w dłuższej perspektywie Węgry staną się płatnikiem netto w Unii Europejskiej, więc ich gospodarka tak czy inaczej będzie musiała przejść na funkcjonowanie bez unijnych pieniędzy. „My, Węgrzy, nie zaakceptujemy zniesienia cięć w dostawach mediów na Węgrzech, nie przekażemy pieniędzy na podwyżki płac tutejszych biurokratów i nie damy więcej pieniędzy Ukrainie, dopóki w połowie cyklu finansowego 2021-2027, 70 miliardów, które daliśmy ostatnim razem, nie zostanie rozliczone; a przychylanie się do prośby o dodatkowe pieniądze na podwyższenie oprocentowania kredytu, z którego nigdy nie otrzymaliśmy kwoty zasadniczej, byłoby w pierwszej kolejności całkowicie śmieszne, absurdalne i niemożliwe” – Viktor Orbán. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

sierpień 2023

(Visited 45 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *