Zatoka Perska oddzielająca USA od Iranu jest zbyt szeroka, by ją połączyć mostem
Jak wskazałem w moim ostatnim artykule, ktoś w administracji Trumpa, który został poinformowany o nadchodzących oświadczeniach prezydenta USA na temat wojny w Iranie, zarobił wczoraj krocie. To element ciągłego schematu celowego oszukiwania Trumpa, czyli udawania, że rozmowy z Iranem poczyniły duże postępy, co z kolei prowadzi do wzrostu na amerykańskiej giełdzie i spadku cen kontraktów terminowych na ropę naftową. Oto rzeczywistość: w ciągu najbliższych sześciu miesięcy nie będzie negocjowanego zakończenia wojny z Iranem, ponieważ propagandy amerykańskiej i irańskiej nie da się pogodzić.
Zacznijmy od stanowiska lub propagandy USA… Iran to islamskie państwo iście terrorystyczne, które balansuje na krawędzi upadku. Przywódcy polityczni i wojskowi Iranu są głęboko podzieleni. Gospodarka Iranu nie ma szans na odbudowę, dopóki trwa wojna. Potencjał militarny Iranu został zdziesiątkowany. Iran musi zaprzestać wzbogacania uranu i zezwolić na pełne, nieograniczone inspekcje do swoich obiektów jądrowych. Tak uważa zdecydowana większość doradców Trumpa i amerykańskich komentatorów politycznych.
Irańscy przywódcy są równie stanowczy… Iran zgodzi się na negocjowane porozumienie w sprawie zakończenia blokady Cieśniny Ormuz tylko wtedy, gdy Izrael zgodzi się na całkowite zawieszenie broni w Libanie i Strefie Gazy. Cieśnina Ormuz pozostanie pod kontrolą Iranu, który nigdy nie zrzeknie się jej kontroli. 5. maja 2026 roku Iran powołał nową instytucję o nazwie Władze Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA), która wymaga od wszystkich statków chcących przepłynąć Cieśninę Ormuz rejestracji, wypełnienia formularzy i uiszczenia opłaty za przejazd przed otrzymaniem zezwolenia na tranzyt. Iran nigdy nie zrezygnuje ze swojego zasobu wzbogaconego uranu i jako suwerenne państwo i sygnatariusz Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) będzie korzystać ze swojego prawa do wzbogacania uranu w celach pokojowych. Iran będzie nadal wspierać naród palestyński i jego dążenie do wolności i samorządności oraz będzie nadal udzielać pomocy Hezbollahowi. Wreszcie, Iran nie rezygnuje ze swojego prawa do budowy pocisków balistycznych.
To, chłopcy i dziewczęta, nazywa się impasem. Stanowisko USA opiera się na szeregu fałszywych założeń. Po pierwsze, Iran nie jest głównym sponsorem terroryzmu i nie brał udziału w spiskach, mających na celu destabilizację swoich arabskich sąsiadów z Zatoki Perskiej. Po drugie, nie ma rozłamu między przywódcami politycznymi Iranu a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej… prezydent, minister spraw zagranicznych, przewodniczący irańskiego parlamentu i ajatollah walczyli i służyli w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej podczas wojny z Irakiem. Po trzecie, gospodarka Iranu zaczyna się odradzać dzięki wsparciu Rosji, Chin i Pakistanu oraz wysokim cenom ropy naftowej. Po czwarte, pomimo przeciwnych twierdzeń Trumpa, irańska marynarka wojenna, siły powietrzne oraz systemy rakiet balistycznych, pocisków manewrujących i dronów są nienaruszone i zdolne do kontynuowania wymiany ciosów z USA i Izraelem.
Donald Trump stoi przed kilkoma dylematami… Gospodarka USA zaczyna słabnąć, a w społeczeństwie narasta opór z powodu rosnących cen benzyny. Nie ma realnych opcji militarnych, aby dokonać zmiany reżimu w Iranie lub zmusić Iran do spełnienia żądań USA. Dostawy kluczowych systemów uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych ulegną dalszemu zmniejszeniu, jeśli USA wznowią ataki powietrzne i rakietowe na Iran, a irański odwet na cele w USA i Izraelu spowoduje znaczne szkody. Dopóki USA będą kontynuować ataki na Iran, ich relacje z Rosją i Chinami będą się pogarszać.
Prawdziwe zagrożenie dla USA nie ma charakteru militarnego, lecz ekonomiczny. Ciągła blokada Cieśniny Ormuz przez Iran stawia świat przed bezprecedensowym zagrożeniem gospodarczym. Próby zablokowania tego przez USA jedynie pogłębią globalną katastrofę gospodarczą.
Iran nawiązuje kontakty dyplomatyczne z Arabią Saudyjską, Katarem i Kuwejtem, aby przywrócić eksport tych towarów na świat w ramach irańskiego porozumienia PGSA. Jeśli Katar i Arabia Saudyjska zawrą umowę z Iranem, wpływy USA w regionie zostaną ograniczone. Jeśli nastąpi globalny kryzys finansowy, połączony z poważną recesją, a nawet depresją, Stany Zjednoczone znajdą się pod ogromną presją, aby zawrzeć z Iranem umowę, która przywróci handel międzynarodowy i dostawy z Zatoki Perskiej. Iran ma w ręku ostateczny atut… Trump nie ma żadnego.
Larry C. Johnson,
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Ron Paul Institute

