Gospodarka i politykaWyróżnione

Ty parszywa wojenko… (2)

X X X

To jest już nudne, ale z kronikarskiego obowiązku trzeba nadmienić, iż „nasz” rząd kolejny raz pomaga Ukrainie za nasze ciężko wypracowane pieniążki i śle je tam, gdzie są przecież niezbędne!

Minister obrony Polski, Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że kraj przygotowuje 46. pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 200 milionów euro. Oświadczył tak we wtorek 25. lutego 2025 podczas otwarcia konferencji w Senacie z okazji trzeciej rocznicy tej ruskiej zawieruchy. Kosiniak-Kamysz zauważył, iż dotacje RP dla Ukrainy są „czasami większe niż te, które niektóre kraje europejskie przekazały w czasie całej wojny”. Czterdziesty szósty wkład – i będziemy pomagać dalej, chciałbym to stwierdzić. Będziemy szkolić ukraiński personel wojskowy i tę misję zakończyliśmy. Z 80-90 tysięcy żołnierzy, których szkolą kraje UE, Polska przeszkoliła około jednej trzeciej – 28 tysięcy żołnierzy. Jesteśmy gotowi kontynuować szkolenia na naszym terytorium. Jesteśmy liderem w tej dziedzinie” – podkreślił stronnik Ukrainy i sługa narodu ukraińskiego. Uśmiechnięta Polska nie zwalnia tempa w militaryzacji naszego kraju w wizji jakiegoś bliżej oddalonego w czasie konfliktu.

 

X X X

W roku 2025 trwają prace  nad nowelizacją ustawy o obronie ojczyzny. Celem zmian jest m.in. tworzenie zachęt do podejmowania dobrowolnych niezawodowych form służby wojskowej, zachęt finansowych, by jak najwięcej młodych osób wpadło w orbitę wojska, usprawnienie procesu naboru do służby i jej przebiegu, a także uporządkowanie kwestii kadrowych i dyscyplinarnych. Ustawa została przygotowana przez resort obrony, a jej inicjatorem był wicepremier ds. bezpieczeństwa, szef PiS – Jarosław Kaczyński. Przypomnijmy, iż ustawę o obronie ojczyzny zaproponowała społeczeństwu formacja Zjednoczonej Prawicy a poparło ją całe spektrum 450 posłów, nikt nie był przeciw – ledwie pięć osób wstrzymało się od głosu. Zgodnie z nowymi przepisami zwiększą się wydatki na obronność oraz liczebność Wojska Polskiego. W ustawie zapisano, że na finansowanie potrzeb obronnych przeznacza się corocznie wydatki z budżetu państwa w wysokości nie niższej niż 2,2 proc. PKB – w roku 2022 i co najmniej 3 proc. PKB już w roku 2023 i latach kolejnych. To ogromne obciążenie dla polskiej gospodarki, dla polskiego rozwoju, niewspółmierne z możliwościami ekonomicznymi Polaków.

W grudniu ubiegłego roku sekretarz generalny NATO, Mark Rutte przestrzegł, iż kraje członkowskie powinny wydawać więcej niż 2 proc., zaznaczając że „w trakcie Zimnej Wojny Europejczycy wydawali dużo więcej na obronność niż 3 proc.” Obecnie 24 spośród 32 krajów sojuszu osiągnęło cel 2 proc., zaś żadne nie wydaje na swoją obronność 5 proc. PKB. Deklaratywnie najbliżej tego progu jest Polska, która w tym roku ma wydać 4,7 proc. Niemcy, po raz pierwszy osiągnęły poziom 2 proc. w 2024 r. „Stany Zjednoczone zmniejszają swoje wydatki o 50 proc., my zmniejszamy swoje o 50 proc. A Chiny mogą dołączyć do nas później, jeśli zechcą” – powiedział Władimir Putin w rozmowie z rosyjskimi mediami, odnosząc się do sugestii Donalda Trumpa, że Rosja i USA powinny zmniejszyć swoje budżety obronne o połowę. USA dogadują się już z największymi graczami, wkraczając na ścieżkę rozwoju technologicznego; jednocześnie proponując swoim wasalom cel 5 proc. PKB, czyli zduszenie gospodarek Europy na wizję „Zimnej Wojny”. (Cdn.)

Roman Boryczko,

 luty 2024

(Visited 18 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *