Tucker Carlson u Putina a sprawa polska (4)

Wciąż istnieją poważne wątpliwości, czy wojna prewencyjna była jedynie blefem Piłsudskiego, czy faktycznym planem operacyjnym. W związku z tym, że nie zachowały się żadne plany, historycy powątpiewają, by Rzeczypospolita naprawdę przygotowywała wojnę z Rzeszą. Polskie media podkreślają dziś absurdalne stanowisko Putina, obciążające Polskę za drugą wojnę światową. „Wielki Reset” ówczesnej Europy, zniknięcie stref wpływów, monarchii, mógł zaistnieć tylko dzięki masowym ruchom rewolucyjnym – a takimi były komunizm i faszyzm, wspierany równolegle przez bankierów – także żydowskich – z USA i Wielkiej Brytanii. Putin już kilkakrotnie wskazywał na faszystowskie zapędy polskiego przedwojennego rządu, głównie w związku z haniebnym zachowaniem Polski w stosunku do Czechosłowacji – kwestia Śląska Cieszyńskiego w roku 1938. Jako dowód przedstawił w innym wywiadzie kopię listu ówczesnego polskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Józefa Becka do niemieckiego kolegi – Ribbentropa, w którym gratuluje sukcesu przejęcia Czechosłowacji w ramach Traktatu Monachijskiego. Przyjrzyjmy się temu z bliska.

Dziś mało kto pamięta, iż Piłsudski nie mając zaufania do chwiejnych sojuszników z Zachodu, próbował dogadać się z dwoma największymi wrogami – Trzecią Rzeszą i ZSRR. „Niemcy orędownikiem pokoju w Europie” – tak brzmiał tytuł wykładu, przygotowanego przez Josepha Goebbelsa w czerwcu 1934 r. podczas jego wizyty w Polsce.  29.–30. września 1938 zgodnie z żądaniami Hitlera zawarty zostaje Układ Monachijski. Sygnują go Włochy, Wielka Brytania, Francja przy nieobecności samych zainteresowanych, czyli Czechosłowacji.

2. października 1938 roku wojska Samodzielnej Grupy Operacyjnej Śląsk pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego wkroczyły na Zaolzie. Jeszcze tego samego dnia polski minister spraw zagranicznych, Józef Beck zażądał od Pragi, by w sposób równoprawny potraktowała polskie żądania, dotyczące Zaolzia. Prezydent Benesz wyraził zgodę na zmianę granicy, jednak bliżej tego zagadnienia nie sprecyzował. Do Pragi zostało skierowane ultimatum z żądaniem przekazania ziem zamieszkałych w większości przez ludność niewątpliwie polską. Ultimatum to zostało przyjęte. Wojsko Polskie zajęło Zaolzie między 2. a 11. października 1938 roku. Obszar Zaolzia liczył 862 km kw. 11. października ukazał się dekret prezydenta Ignacego Mościckiego o zjednoczeniu odzyskanych ziem Śląska Cieszyńskiego z Rzecząpospolitą Polską. Zaolzie weszło w skład województwa śląskiego. Jeszcze w trakcie kryzysu monachijskiego Joachim von Ribbentrop przedstawił ambasadorowi RP w Berlinie, Józefowi Lipskiemu zaskakującą w tych okolicznościach propozycję przystąpienia do wymierzonego w ZSRR paktu antykominternowskiego.

Wymijająca odpowiedź Lipskiego była dla szefa niemieckiego MSZ sporym rozczarowaniem. Bez wątpienia przystąpienie Polski do tego układu byłoby dla III Rzeszy ogromnym sukcesem dyplomatycznym. Dla Warszawy byłoby to jednak zerwanie z obowiązującą doktryną równego dystansu wobec Moskwy i Berlina. Polska dyplomacja zamierzała jednak wykorzystać niemieckie propozycje do zagwarantowania nienaruszalności granicy zachodniej. Wzorem do takiego porozumienia miały być traktaty reńskie, zawarte przez Francję i Niemcy. Próby rozmów mimo to nie napawały optymizmem, szczególnie że niemieccy politycy po raz pierwszy wysunęli postulat budowy eksterytorialnej autostrady, łączącej Prusy Wschodnie z resztą Rzeszy. Sugerowano również, że ewentualna pomoc Niemiec w wojnie z Sowietami będzie uzależniona od spełnienia niemieckich warunków. Wiceminister spraw zagranicznych, Jan Szembek w grudniu 1938 r. w rozmowie z przybyłym z Moskwy ambasadorem Wacławem Grzybowskim powiedział, iż położenie Polski „stało się bardzo skomplikowane” i „utrzymanie równowagi między Rosją a Niemcami jest bardzo trudne”. Szembek zauważał również, że głównym założeniem całej polityki niemieckiej wobec Polski jest doprowadzenie do sytuacji, w której Warszawa stanie się „naturalnym sojusznikiem” Berlina w przyszłej wojnie ze Związkiem Sowieckim. (Cdn.)

Roman Boryczko,

luty 2024

One thought on “Tucker Carlson u Putina a sprawa polska (4)

  • 26/02/24 o 15:00
    Permalink

    To oczywiste – najbardziej nienawidzi się tych, którzy mówią niewygodną prawdę. Putler ma tutaj niestety rację, bo awantura na Zaolziu była nam tak potrzebna jak dodatkowa dziura w głowie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*