Powrót Indii: jak Modi udaremnił wielki plan atlantów (2)
W kilku wywiadach medialnych na temat polityki zagranicznej, których udzielił podczas kampanii wyborczej, Modi mówił o Indiach jako o „vishwabandhu”, to znaczy przyjacielu wszystkich krajów. Oznaczałoby to kontynuację istniejącej polityki unikania zaangażowania się w konflikty w krajach trzecich, natomiast podjęcie działań na rzecz dyplomacji i dialogu oraz bycie siłą pokoju.
Oznacza to wsparcie dla multilateralizmu, ponieważ gwarantuje promowanie wspólnego interesu poprzez konstruktywny dialog. Oznacza również zachowanie niezależności Indii w kształtowaniu polityki zagranicznej, inaczej rozumianej jako „autonomia strategiczna”.
Można również ogólnie uwzględnić w vishwabandhu wsparcie koncepcyjne dla priorytetów i obaw globalnego południa w sprawach międzynarodowych. Z tego wynika kooperacyjna wielobiegunowość, ponieważ wielobiegunowość jest konieczna, aby przeciwdziałać hegemonii, aby zrównoważyć interesy Północy i Południa lub Wschodu i Zachodu oraz promować równe traktowanie wszystkich członków społeczności międzynarodowej.
Od czasu objęcia władzy przez Modiego w 2014 roku stał się on celem krytyki ze strony mediów, think tanków, środowisk akademickich, organizacji promujących demokrację i organizacji praw człowieka oraz tzw. progresywnych elementów społeczeństwa obywatelskiego na Zachodzie. Ataki te trwały przed i po wygraniu przez Modiego wyborów w 2019 roku. Niektóre media atlantyckie i organizacje faktycznie wezwały do niegłosowania na premiera.
Intensywność tych ataków wzrosła przed tegorocznymi wyborami. The New York Times, Washington Post, The Economist, Financial Times, Le Monde, Deutsche Welle, Wall Street Journal, France 24, BBC, czasopismo Foreign Affairs prowadziło wyraźnie zorganizowaną kampanię przeciwko reelekcji Modiego. Ataki przychodziły z Międzynarodowej Komisji Wolności Religijnych USA, V-Dem Szwecji, Fundacji Open Society George’a Sorosa, Departamentu Stanu USA itd. Indywidualni kongresmeni z USA również dołączyli do pienia.
Treść tych ataków była identyczna z krytyką osoby Modiego i jego rządu przez główną indyjską partię opozycyjną.
Nowa linia ataku została otwarta, tym razem przez wycieki wywiadów, oskarżając Indie o ingerowanie w wybory w Kanadzie oraz działalność agentów New Delhi, polegającą na monitorowaniu działalności diaspory indyjskiej, na przykład w Australii, a nawet eliminowanie dysydentów politycznych za granicą. Opozycja w Indiach próbowała wykorzystać to szkalowanie, aby oskarżyć rząd Modiego o zniesławienie kraju, zamiast ujawniać polityczny cel tych zagranicznych ataków, mających na celu zniesławienie Indii.
Kraje atlantyckie są bardzo wrażliwe na wszelkie ingerencje zewnętrzne w ich wybory, nakładając sankcje na kraje, które miały ingerować. Ale ich agencje współuczestniczyły w jawnym ingerowaniu w politykę Indii i scenę wyborczą. Jest to typowy przypadek podwójnych standardów.
Na ile trzeci rząd Modiego zwróci uwagę na tę atlantycką (i podejrzewa, że chińską) ingerencję w wewnętrzne i wyborcze sprawy Indii, w tym przez rezydentów atlantyckich korespondentów w Indiach, dopiero się okaże.
Niektórzy w kręgach bezpieczeństwa Indii od dawna wiedzą, iż atlanci wolą osłabiony rząd Modiego u władzy, bez większości, ponieważ uczyniłoby to Indie bardziej podatnymi na presję. W atlantyckich kręgach think tanków i medialnej propagandy widać chęć przycięcia Modiego do rozmiarów karła. Najnowszy problem ekonomisty, podkreślającego upokorzenie Modiego, odzwierciedla to.
Fakt, jak bardzo wzmacnia to nieufność do atlantów w Indiach pokazuje, że polityka wobec atlantów nie jest określona, ale przyniesie pewien efekt. Obecnie potrzeba utrzymania równowagi w naszych zewnętrznych stosunkach, zwłaszcza w odniesieniu do znaczenia Rosji, spowodują jeszcze bardziej ścisłą współpracę, a także zalety naszych powiązań z BRICS i SCO jako tarcz przeciw naciskom atlantów i kroczących stóp w kierunku świata wielobiegunowego. Oczywiście trudne więzi z Chinami komplikują opcje Indii w tym zakresie.
Polityka Modiego w sprawie konfliktu na Ukrainie pozostanie niezmienna. Nie będzie on osobiście uczestniczył w konferencji pokojowej w Szwajcarii nt. Ukrainy. W sprawie Gazy Indie nadal popierają rozwiązanie dwupaństwowe i odpowiednio głosowały w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Stanowisko Indii w tych dwóch kwestiach kieruje się interesem narodowym.
Jednak wielkość zwycięstwa wyborczego Modiego budzi zainteresowanie za granicą. Obce kraje także mają podobne problemy. Bardzo niewielu atlantyckich polityków posiada duże poparcie wyborców. Ich oceny często są niskie, ale nie wpływa to na sposób, w jaki sposób świat ich traktuje.
Jeśli gospodarka Indii, która wzrosła o 8,2% w 2023 roku, nadal się będzie rozwijać, jeśli reformy gospodarcze zwiększą atrakcyjność Indii, jeśli krajowi uda się rozwinąć sektor produkcyjny – w tym w dziedzinie obronności – a jeśli istotne propozycje dla młodzieży urzeczywistnią się zgodnie z oczekiwaniami, opcje polityki zagranicznej Indii w ciągu najbliższych pięciu lat rządów Modiego wzrosną. Krajowi uda się wówczas ochronić swój interes narodowy i zwiększyć wpływ na sprawy światowe.
Kanwal Sibal
Tłum. A. Filus
Autor, Kanwal Sibal, jest emerytowanym hinduskim sekretarzem spraw zagranicznych i byłym ambasadorem w Rosji, Turcji, Egipcie, Francji oraz byłym zastępcą Szefa Misji w Washingtonie.

