Zdaniem badaczy, ludobójcza retoryka Trumpa wobec Iranu powinna pociągnąć za sobą konsekwencje prawne
W obliczu powtarzanych przez Trumpa gróźb unicestwienia Iranu, eksperci prawa wzywają inne państwa do interwencji.
Groźby prezydenta USA, Donalda Trumpa, dotyczące zniszczenia Iranu stały się tak częste, że często nie trafiają już na czołówki gazet. Wyjątkiem było jednak jego 38-minutowe przemówienie podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w dniu 22. września, w którym Trump wspomniał o Iranie aż 17 razy.
„Czy zawrzemy z Iranem porozumienie, które pozwoli im się odbudować i stworzyć kraj znacznie wspanialszy niż kiedykolwiek wcześniej? Być może jeden z najważniejszych na Bliskim Wschodzie, a nawet na świecie?” – grzmiał. „Czy może mam unicestwić Islamską Republikę – i to szybko – nie dając jej nigdy więcej szansy na zabijanie ludzi i niszczenie państw?”.
Zwracając się do Irańczyków w tonie, łączącym ostrzeżenia z inwektywami, Trump bezpodstawnie twierdził, iż Tehran odmówił negocjacji w sprawie swojego programu nuklearnego. Tymczasem w obu przypadkach, gdy Iran padł ofiarą ataku militarnego – w czerwcu 2025 i lutym 2026 roku – kraj ten prowadził właśnie rozmowy dyplomatyczne z wysłannikami Trumpa.
„Czy mam strącić ich do piekła, pozbawiając szans na przetrwanie oraz nadziei na przyszłą wielkość czy kolejne pokolenia?” – pytał podczas wystąpienia w organizacji międzynarodowej, powołanej w 1945 roku w celu utrzymania światowego pokoju i bezpieczeństwa.
Amerykańskie operacje wojskowe w Iranie – będące kontynuacją rozpoczętej w lutym agresji USA i Izraela – zostały w ostatnich tygodniach w dużej mierze wstrzymane, gdyż amerykańscy wyborcy przygotowują się do wyborów w połowie kadencji (odbędą się one za niespełna miesiąc), a niepopularna wojna pozostaje jednym z kluczowych tematów debaty publicznej. Przedstawiciele Białego Domu starają się jednak podtrzymywać dynamikę konfliktu poprzez agresywną retorykę, a sam Trump przewodzi tym działaniom, co jakiś czas wybuchając gniewem w mediach społecznościowych i wygłaszając podżegające monologi.
Wystąpienie na forum ONZ nie jest jedynym przypadkiem, w którym Trump użył języka zapowiadającego unicestwienie, opisując swoje zamiary wobec Iranu. „Czeka mnie podjęcie ważnej decyzji” – powiedział Trump serwisowi Axios na początku września. „Czy chcę tam wejść i ich unicestwić, czy może nie?”.
„Pytanie brzmi: jeśli zechcę zniszczyć cały kraj – a może do tego dojść – to kiedy mam to zrobić?” – powiedział w rozmowie z Fox News, kilka dni po swoim wystąpieniu na forum ONZ. W październiku magazyn TIME opublikował wywiad, w którym poproszono go o doprecyzowanie wypowiedzi na temat unicestwienia. „Tak, zrobiłbym to. Jest to możliwe… Bo unicestwiając Iran, zapewnilibyśmy pokój na świecie. Z Iranem pokój nigdy nie będzie możliwy”.
Co szczególnie istotne, 7. kwietnia w szeroko krytykowanym wpisie na platformie Truth Social stwierdził: „dziś wieczorem zginie cała cywilizacja, której nie da się już nigdy przywrócić”. Wywołało to żądania ze strony kilkorga członków Kongresu – w tym Steve’a Cohena (Demokrata z Tennessee), Johna Garamendiego (Demokrata z Kalifornii) oraz Janice Jan Schakowsky (Demokratka z Illinois) – dotyczące wszczęcia procedury usunięcia go z urzędu w oparciu o 25. poprawkę do Konstytucji USA.
W przeszłości, w sytuacjach gdy urzędujący prezydenci nie byli w stanie pełnić swoich obowiązków, korzystano z różnych zapisów tej poprawki. Przykładowo, 19. listopada 2021 roku ówczesny prezydent, Joe Biden powołał się na sekcję 3. 25. poprawki do Konstytucji w związku z koniecznością poddania się zabiegowi medycznemu; wówczas wiceprezydent Kamala Harris przejęła obowiązki głowy państwa na 85 minut. Nigdy natomiast nie zastosowano sekcji 4., która określa uprawnienia wiceprezydenta oraz członków gabinetu do odsunięcia prezydenta od władzy.
30. kwietnia grupa 30 psychiatrów i psychologów opublikowała oświadczenie, w którym stwierdzono, że Trump zmaga się z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Dokument ten – włączony do oficjalnego rejestru obrad Kongresu (Congressional Record) przez senatorów ze stanu Rhode Island – Sheldona Whitehouse’a oraz Jacka Reeda – zawierał tezę, iż gdyby sygnatariusze mieli ocenić zdolność prezydenta do wypełniania obowiązków urzędu, potwierdziliby, że „nie posiada on ku temu odpowiednich predyspozycji”. Mimo to, kwestia ta nie została podniesiona ani przez wiceprezydenta J. D. Vance’a, ani przez członków gabinetu Trumpa.
„Wypowiedź Trumpa miała z pewnością charakter ludobójczy – w tym sensie, iż zdaje się ona świadczyć o zamiarze zniszczenia narodu irańskiego, traktowanego jako chroniona grupa narodowa, w całości lub w części” – stwierdziła Heidi Matthews, adiunkt prawa na Uniwersytecie York w Toronto, odnosząc się do przerażającego wpisu byłego prezydenta w serwisie Truth Social.
„Bezpośrednie i publiczne nawoływanie do ludobójstwa uznawane jest za »inny czyn ludobójczy«; stanowi ono przestępstwo niezależnie od tego, czy do samego ludobójstwa faktycznie dojdzie, czy też nie” – powiedziała w rozmowie z portalem Truthout.
Matthews, która pełni również funkcję współdyrektorki programu intensywnych studiów nad prawem międzynarodowym i ponadnarodowym (International and Transnational Law Intensive Program) na Uniwersytecie York, uważa, że istnieją już odpowiednie ramy prawne, pozwalające na interpretację takich wypowiedzi: „Zasadne wydaje się rozpatrywanie tego stwierdzenia zarówno w kategoriach przestępstwa nawoływania do ludobójstwa, jak i jako bezprawnego naruszenia artykułu 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych, który zakazuje stosowania groźby użycia siły lub użycia siły przeciwko integralności terytorialnej bądź niezależności politycznej jakiegokolwiek państwa”. Tymczasem niektórzy Irańczycy, przysłuchując się wypowiedziom Trumpa i jednocześnie zmagając się ze skutkami jego agresywnej postawy, obawiają się, iż najpotężniejszy przywódca na świecie może przejść od słów do czynów – podejmując działania, których skutki będą nieodwracalne. Stany Zjednoczone dysponują blisko 5000 głowic nuklearnych, a decyzja o ich użyciu należy do prezydenta. (Cdn.)
Artykuł pierwotnie opublikowany przez serwis Truthout.
Kourosh Ziabari,
14. października 2026 r.
Tłum. Andrzej Filus
Za: Scheerpost

