Z Iraku do Gazy: Wielka rozbieżność między narodem brytyjskim a władcami (4)
Ustawodawstwo dotyczące terroryzmu i aktywizm
Osobiście brałem udział w kilku sprawach jako biegły sądowy adwokatów, pracujących w imieniu oskarżonych o absurdalne „przestępstwa” na mocy ustawodawstwa, dotyczącego terroryzmu.
Obejmuje to sprawę, w której oskarżony został fałszywie oskarżony o wspieranie terroryzmu poprzez posiadanie Anarchist Cookbook. Jest to kontrowersyjny tom, który jednak jest nadal dostępny na Amazon.com, w tym w wersji elektronicznej od 8,99 USD.
W innym przypadku brytyjski student studiów magisterskich, Rizwaan Sabir (który później został doktorantem pod moim nadzorem), został oskarżony o posiadanie tak zwanego „podręcznika szkoleniowego Al-Khaidy”.
Mogło to być alarmujące dla administratora uniwersytetu, który odkrył ten dokument. Jednak w rzeczywistości był to dokument pobrany ze strony internetowej Departamentu Stanu USA, a jego tytuł nie pochodził od „Al-Khaidy”, tylko został utworzony przez urzędnika Departamentu Stanu USA.
Podręcznik, przejęty przez policję w Manchesterze wiele lat wcześniej, nie został napisany przez Al-Khaidę i został skompilowany, zanim grupa w ogóle powstała.
Niesłuszne aresztowanie oraz nadzór nad studentem i jego współoskarżonym (administratorem uniwersytetu) były traumatyczne. Chociaż sprawa została ostatecznie umorzona, incydent ten podkreśla niebezpieczeństwa, wynikające z nadgorliwego i politycznie motywowanego wykorzystania ustawodawstwa, dotyczącego terroryzmu w Wielkiej Brytanii.
Te przypadki – i wiele innych – pokazują, że państwo brytyjskie ma długą historię wykorzystywania ustawodawstwa, dotyczącego terroryzmu do celów politycznych. Nie wszystko, co wygląda na coś związanego z „terroryzmem”, w rzeczywistości nim jest.
Nowością stał się jednak brak jakiegokolwiek rzeczywistego zagrożenia przemocą polityczną w Wielkiej Brytanii ze strony palestyńskich frakcji oporu lub ich zwolenników. Oczywiście zagrożenie przemocą polityczną w Wielkiej Brytanii w okresie po 2003 r. nie było zerowe, chociaż, jak pokazałem, zostało celowo wyolbrzymione z powodów politycznych.
Dzisiaj jesteśmy świadkami bezprecedensowego ataku na demonstrantów, aktywistów i dziennikarzy, którzy podkreślają trwające ludobójstwo w Strefie Gazy, umożliwione przez państwa natowskie.
Celem tej kampanii jest zastraszenie i uciszenie społeczeństwa, zniechęcenie do oporu i rozbicie skutecznych elementów ruchu antysyjonistycznego – w szczególności jego nowatorskiej organizacji Palestine Action.
Widzimy ten narastający atak, ponieważ rozdźwięk między ludźmi zwykłymi a potężnymi rośnie w Wielkiej Brytanii w alarmującym tempie.
Kiedy dwie główne partie oferują bardzo niewiele w kwestii alternatywnych polityk, rozczarowanie rośnie. Kiedy znienawidzony, długotrwały konserwatywny rząd został odsunięty, nowa miotła miała zagwarantowany wzrost w sondażach i pewną dozę przychylności ze strony wyborców.
W tym roku nie doszło do takiego „wzrostu Starmera”. A to oznacza, iż jesteśmy dokładnie tam, gdzie byliśmy po wojnie w Iraku, choć bez oczywistego wyjścia poza pogłębiającą się radykalizacją populacji i ruchem pro-palestyńskim.
Ruch musi wykorzystać szansę, jaką to daje i stać się bardziej skutecznym w materialnym anty-syjonizmie, a tym bardziej w bezpośrednich działaniach, demobilizacji ruchu syjonistycznego i budowaniu alternatywnych struktur politycznych, które mogą skutecznie rzucić wyzwanie partiom syjonistycznym, jakie w przeciwnym razie będą miały politykę tożsamą siłowo wobec społeczeństwa.
David Miller
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: The Inteldrop
Autor jest producentem i współprowadzącym cotygodniowego programu Palestine Declassified w Press TV. W październiku 2021 r. został zwolniony z Uniwersytetu w Bristolu za działalność na rzecz Palestyny.

