InnePolecane

Larry Johnson: Trump kłamie, trąbiąc na cały świat o „uratowaniu pułkownika Ryana” z zestrzelonego F-15E

Niezależni eksperci skłonni są sądzić, że celem operacji amerykańskich sił specjalnych było przejęcie uranu, ale akcja się nie powiodła.

Operacja ratowania amerykańskiego pilota F-15E, którego nazwisko pozostaje nieznane, przerodziła się w ciągu dwóch dni w epickie widowisko. Trump wielokrotnie wspominał o umiejętnościach, determinacji i bezinteresowności uczestników nalotu w głąb terytorium Iranu, o tym, jak genialnie wszystko zostało zaplanowane, o tym, jak presja i profesjonalizm ich uratowały, gdy sprawy potoczyły się nie tak.

Ale im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym więcej pytań mają eksperci na temat tej prawdopodobnie największej operacji armii amerykańskiej od czasu uratowania szeregowca Ryana. Sam fakt, że 11 samolotów – samolotów, śmigłowców i bezzałogowych statków powietrznych – zostało utraconych w ciągu zaledwie półtora dnia, daje do myślenia. Albo operacja była źle zaplanowana, albo stanowiła przykrywkę dla czegoś innego, albo też była prowadzona równolegle z inną.

Pierwsze wątpliwości pojawiły się natychmiast po tym, jak Trump ogłosił w niedzielny poranek bezprecedensowy sukces. Nasiliły się, gdy zaczęły pojawiać się nagrania wideo i zdjęcia spalonych samolotów transportowych i śmigłowców. Ci, którzy brali udział w podobnych nalotach i planowali operacje poszukiwawczo-ratownicze, zaczęli zadawać pytania i sami szukać odpowiedzi.

Larry Johnson, były oficer CIA, analityk wywiadu i były doradca Biura Antyterrorystycznego Departamentu Stanu USA, przeprowadził własne śledztwo operacyjne. Mamy nadzieję, że zainteresują Państwa jego ustalenia.

W piątek, 3. kwietnia, irańska obrona powietrzna z powodzeniem zestrzeliła nad Iranem amerykański myśliwiec F-15E. Dokładne miejsce uderzenia jest przedmiotem sporów i nieporozumień. Pilot i operator systemu uzbrojenia katapultowali się, ale wylądowali w różnych miejscach. Pilot został szybko uratowany przez ekipę poszukiwawczo-ratowniczą. Dwa śmigłowce Pave Hawk, które go uratowały, zostały zestrzelone, ale zdołały dotrzeć do Kuwejtu, pomimo widocznego czarnego dymu za ogonami.

Drugi pilot nie miał tyle szczęścia. Wylądował 8 kilometrów na północny zachód od miejsca, gdzie ostatecznie został uratowany, odnaleziony na grzbiecie góry.

W tej historii jest kilka naprawdę dziwnych momentów. Zazwyczaj oficer bezpieczeństwa na pokładzie jest porucznikiem lub kapitanem… Ten oficer jest pułkownikiem, zastępcą dowódcy eskadry w bazie lotniczej Muwaffaq-Salti (MSAB) w Jordanii.

Różne doniesienia prasowe twierdzą, iż złamał nogę lub kostkę podczas lądowania. Rodzi to uzasadnione pytanie: jak ktoś ze złamaną nogą mógł przejść pięć mil, a potem wspiąć się na górę? Nie twierdzę, że to zadanie niemożliwe, ale rodzi pewne wątpliwości, co do prawdziwości wersji wydarzeń, przedstawionej przez wojsko amerykańskie.

A oto interesująca część… Zlokalizowany wrak samolotu C-130, który najwyraźniej korzystał z lokalnego „lądowiska rolniczego”, znajduje się tuż za górą, około 35 kilometrów (21 mil) od elektrowni jądrowej w Isfahanie, w której podobno składowany jest irański wzbogacony uran o jakości „bliskiej broni”. Czy cała ta historia była nieudaną operacją amerykańskich sił specjalnych, mającą na celu przejęcie irańskiego uranu dla elektrowni w Isfahanie?

Zanim wyrażę swoją opinię, chciałbym, abyście rozważyli kilka innych materiałów. Pierwszym z nich jest artykuł Simpliciusa na Substack.

Simplicius argumentuje, iż zakrojona na szeroką skalę operacja USA, mająca na celu uratowanie drugiego członka załogi zestrzelonego F-15E Strike Eagle, skutecznie potwierdziła pierwszą oficjalną obecność wojsk amerykańskich na terytorium Iranu.

To, co Stany Zjednoczone przedstawiły jako rutynową operację poszukiwawczo-ratowniczą (CSAR), obejmowało penetrację znacznych sił specjalnych w głąb terytorium Iranu, co, według irańskich doniesień i źródeł jawnych, doprowadziło do znacznych strat w amerykańskich samolotach.

Simplicius argumentuje, że narracja o „ratunku” mogła służyć jako przykrywka lub zbiegać się z szerszym celem: operacja była skoncentrowana właśnie na obszarze, gdzie Iran przechowuje znaczne zapasy wzbogaconego uranu i materiałów, związanych z bronią jądrową. Sugeruje, iż oznacza to niebezpieczną eskalację, ponieważ amerykańskie siły specjalne działają obecnie głęboko w Iranie – jako pierwsze oficjalnie potwierdzone „oddziały lądowe” w obecnym konflikcie. (Cdn.)

Aleksandr Uralskij,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 31 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *