Wojna pośrednia USA z Rosją zablokowała transport zboża przez Morze Czarne oraz handel ropą z Zatoki Perskiej
Rosja niezależnie przyjęła strategię Iranu, broniąc się przed agresją USA/NATO na Ukrainie. Tak jak Iran bronił się przed wojną naftową z USA, jasno dając do zrozumienia, że jeśli eksport jego ropy zostanie zablokowany, zablokowany zostanie również cały eksport przez Zatokę Perską. Zamknął Cieśninę Ormuz, która zapewnia około 20% światowego handlu ropą, nawozami i helem, podczas gdy blokada i zniszczenie produkcji Arabii Saudyjskiej przez Jemen zatrzymały kolejne 5%.
Iran zdaje sobie sprawę, iż sam nie jest w stanie pokonać Stanów Zjednoczonych ani powstrzymać ich i Izraela przed blokowaniem importu, przejmowaniem tankowców w drodze na wschód i nakładaniem sankcji finansowych w celu jego uduszenia. Działania Iranu pozostawiły Globalnej Większości zadanie podjęcia działań w celu ratowania się przed niemal pewnym kryzysem gospodarczym i finansowym, będącym wynikiem ataków USA i Izraela.
NATO, Europa, Korea Południowa i Japonia już odrzuciły prośby USA o przyłączenie się do wojny naftowej Trumpa. Nie podjęto jednak proaktywnych kroków, aby zażądać od Stanów Zjednoczonych zaprzestania ataku na Iran i jego gospodarkę, nakładając na gospodarkę USA sankcje, które Ameryka rutynowo nakłada na nich.
Te same kraje europejskie, azjatyckie i afrykańskie są obecnie zagrożone równie poważnym zakłóceniem szacowanego na 27% światowego handlu zbożem w wyniku wojny NATO z Rosją, polegającej na dostarczaniu Ukrainie pocisków rakietowych do bombardowania i podpalania rosyjskich rafinerii ropy naftowej oraz portów, a także zatapiania rosyjskich statków, próbujących eksportować zboże przez Morze Czarne i Morze Azowskie, a także rosyjski system transportu kolejowego. Rosja odpowiedziała bombardowaniem ukraińskich portów w Odessie i innych nadmorskich ośrodków żeglugowych, blokując ukraiński rynek zboża, nasion słonecznika i innych rolniczych roślin eksportowych.
Wynikający z tego niedobór zboża i rosnące ceny żywności uderzą w tę samą grupę krajów, które będą cierpieć z powodu rosnących cen ropy naftowej, ponieważ rezerwy ropy naftowej i zapasy paliw w USA i innych krajach wyczerpią się w ciągu miesiąca lub dwóch. Co gorsza, tegoroczna fala upałów obniżyła plony od Europy po Amerykę Północną, niezależnie od czynników takich, jak wzrost cen nawozów oraz rosnące oprocentowanie kredytów rolniczych, potrzebnych do zbiorów i transportu plonów. Susza dodatkowo drastycznie ograniczyła transport rzeczny żywności i innych produktów w Europie.
Wspólny atak, wspierany przez USA, na rosyjski transport ropy naftowej i żywności, a także na perską ropę, grozi zaostrzeniem nadchodzącego kryzysu gospodarczego i kryzysów bilansu płatniczego w wielu krajach. Po rozpoczęciu rosyjskiej operacji wojskowej w 2022 roku, wywarto presję międzynarodową, aby powstrzymać Ukrainę przed atakowaniem rosyjskich statków, co umożliwiłoby Ukrainie transport nadwyżek rolnych. Amerykańscy propagandyści próbowali wzbudzić sympatię krajów Globalnego Południa, obwiniając Rosję za atak na Ukrainę i twierdząc, iż zablokowanie eksportu zboża z tego kraju pogłębi kryzys żywnościowy w Afryce – ale jednak i tak nic z tego nie trafiło do Afryki. Trafiło do Europy.
W ten sposób równoległe działania Rosji i Iranu podniosły stawkę dla innych krajów, aby sprzeciwić się dążeniom Trumpa do historycznej chwały poprzez wygrywanie wojen z Rosją i Iranem, przygotowując się do ostatecznego konfliktu Ameryki z Chinami. Stany Zjednoczone nie są w stanie wygrać żadnej z tych wojen, ale zakłócenie przez nie handlu ropą naftową i żywnością może rzeczywiście uczynić Trumpa postacią historyczną, która wywołała nowy Wielki Kryzys. Ofiarami będą Azja, Indie, Afryka i „europejska” część Ameryki.
Piłka jest zatem po ich stronie. Czy będą skłonni powstrzymać rosnące ceny energii elektrycznej i innych źródeł energii, paliwa do transportu i żywności? Brak zdecydowania zmusi wiele ich gałęzi przemysłu do zamknięcia, podczas gdy rządy będą zmuszone do generowania deficytów budżetowych, aby utrzymać wypłacalność swoich gospodarek i umożliwić obywatelom przetrwanie gwałtownego wzrostu kosztów utrzymania i prowadzenia działalności gospodarczej.
Najbardziej optymistyczny scenariusz, jaki przychodzi mi do głowy, to taki, w którym może to zmobilizować wystarczającą niechęć ze strony zagranicy, aby wyznaczyć granicę i odizolować gospodarkę USA za pomocą sankcji, zmuszając ją do zaprzestania desperackiej wojny z resztą świata, starając się uniknąć utraty kontroli, jaką miała przed deindustrializacją i staniem się głównym dłużnikiem świata.
Prezydent Trump obiecał, że gospodarka USA będzie odporna na światowy kryzys naftowy, który wywołała jego wojna, a sekretarz skarbu Bessent obiecał, iż Rezerwa Federalna może po prostu wydrukować wystarczającą ilość pieniędzy, aby wpompować je na amerykańskie rynki finansowe, utrzymując niskie stopy procentowe i wspierając ceny akcji i obligacji. Jednak gospodarka USA jest co najmniej tak samo podatna na zakłócenia finansowe i handlowe, jak inne kraje.
Oczywistą pierwszą reakcją mogłoby być ogłoszenie moratorium na wszystkie zagraniczne długi w dolarach amerykańskich i transfer innych płatności do Stanów Zjednoczonych. Pieniądze stały się korzeniem militaryzacji amerykańskiego systemu finansowego i dążenia do osiągnięcia newralgicznych punktów w zakresie światowego sektora ropy naftowej, transportu morskiego, technologii informatycznych i produkcji chipów. To oczywiste obszary, w których inne kraje mogą się zmobilizować, aby uwolnić się spod kontroli USA, a tym samym ograniczyć ich zdolność do kontynuowania wojny o podporządkowanie reszty światowej gospodarki.
Michael Hudson,
Tłum. Andrzej Filus
Za: www.Unz Review.org

