Węgrzy jeszcze nie zeszli z kursu samostanowienia! (2)
X X X
2025.06.20 r. w porannym programie Radia Kossuth pojawił się premier Viktor Orbán. Orban w stosunku do tego, co prezentuje nie wiadomo czy-jeszcze-polski rząd, czy to kłamców i wielbicieli migracji z Prawa i Sprawiedliwości, czy „uśmiechniętych” nieudaczników z Koalicji Obywatelskiej na pasku Berlina, podchodzi do spraw Węgier i Węgrów w bardzo poważny sposób. Oczywiście poniewierany jest za to przez globalne, korporacyjne media, których właścicielem są fundusze typu BlackRock, zainteresowane światem spolaryzowanym, nastawionym na niekończący się zysk dla swych chciwych akcjonariuszy. Węgier nie lubi oczywiście również Unia Europejska, bo to taka bolesna drzazga pod paznokciem… Władze w Budapeszcie stosowały antyukraińską kampanię w czasie niedawnego referendum, dotyczącego akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Na Węgrzech głosowano korespondencyjne poprzez Voks 2025; rząd pyta tam obywateli o ich opinię na temat wejścia Ukrainy do UE. „Czy popierasz członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej?”. Każdy dorosły obywatel do końca maja za pośrednictwem poczty otrzymał przesyłkę, w której znajdowała się karta do głosowania oraz koperta zwrotna. Po zakreśleniu odpowiedzi TAK lub NIE, kartę do głosowania należało w kopercie zwrotnej odesłać najpóźniej do 20. czerwca 2025 roku.
Z prawa do wyrażenia swojej opinii skorzystało po obu stronach barykady ponad dwa miliony osób – obywateli Węgier. „Traktorzysta w Békés będzie musiał zmierzyć się z faktem, że jeśli Ukraina zostanie przyjęta do Unii Europejskiej, nie będzie pieniędzy na wsparcie, oparte na ziemi. A jeśli węgierski rolnik wyprodukuje zboże, nie będzie mógł go sprzedać, ponieważ nie będzie mógł konkurować z tanią ceną ukraińskiego zboża. Kelner w Budapeszcie powinien pomyśleć o tym, że pracę, którą wykonuje teraz za 600-700 tysięcy forintów, Ukraińcy wykonają za 500 tysięcy forintów, a węgierski kelner straci pracę” – Radio Kossuth i premier Viktor Orbán. Orbán nadmienia o kolejnym szczycie Unii Europejskiej, iż będzie to „brzydka robota”, ale że ma o wiele większe doświadczenie niż inni liderzy. Jednym z jego narzędzi będzie strategiczny spokój, który z tego wyniknie, a drugim będzie siła. „Nie ma znaczenia, czy reprezentuję stanowisko rządu, czy opinię kraju” – powiedział w związku z głosowaniem Voks 2025, które kończy się właśnie na dniach. Według Viktora Orbána, musimy już wyrazić opinię na temat akcesji Ukrainy, ponieważ teraz unijni technokraci podejmują decyzję w tej sprawie.”
Jeśli Unia Europejska zaczyna iść ścieżką, nie można jej zatrzymać. To walec drogowy, który, gdy już jest włączony, nie może zostać zwrócony ze swojej ścieżki, spycha wszystkich z toru”. Według premiera, w niemal każdym kraju europejskim walczą ze sobą dwa bloki: jeden jest pro-migracyjny, popiera akcesję Ukrainy (to oba polskie niby zantagonizowane obozy PO-PiS-u i ich zaczadziali oraz wiecznie zapominalscy wyborcy) i wzrost wpływów Brukseli, a po drugiej stronie są rządy narodowe, takie jak na Węgrzech i Słowacji – (pamiętajmy, iż swego czasu Kluby Gazety Polskiej Sakiewicza jeździły na narodowe święto na Węgry i były tam odświętnie goszczone do czasu, gdy „muchy w nosie” zaczął mieć Naczelnik Jarosław Kaczyński). „Po jednej stronie patrioci, po drugiej federaliści, pro-Ukraińcy” – wyjaśnia Orban. „Gdyby do podejmowania ważnych decyzji wystarczyła większość głosów w Unii Europejskiej, państwowość węgierska przestałaby istnieć”. Według premiera Węgier „oczywistym oszustwem” jest to, że Unia Europejska chce traktować sprawę rosyjskich sankcji na paliwa kopalne nie jako faktyczną wojnę z Federacją Rosyjską, ale jako środek polityki handlowej, ponieważ państwa członkowskie nie mogą tego zawetować. Unia Europejska chce również, aby rząd Węgier zniósł zamrożenie odsetek bankowych od kredytów. „Mimo że dotyczy to 300 000 rodzin. 29 000 z nich natychmiast znalazłoby się na ulicach, gdyby zamrożenie odsetek zostało zniesione. Nie rozumiem, dlaczego ludzie w Brukseli tego nie rozumieją. (…) Jeśli stopy procentowe staną się znośne dla tych rodzin, to można je znieść. Bruksela mówi, że nie obchodzą ich rodziny węgierskie, nie obchodzą ich też te trzysta tysięcy rodzin, te pieniądze idą do banków” – Radio Kossuth i premier Viktor Orbán. Według Viktora Orbána, oprócz pułapu bankowych stóp procentowych, Fidesz walczy również z Brukselą o pułap marży korporacji, które według UE powinny móc zarabiać dowolnymi stawkami, bo to wolny rynek.
Węgry prawdopodobnie zostaną pozwane do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości za mrożenie cen energii. „Gospodarstwa domowe na Węgrzech miały najtańszy dostęp do energii elektrycznej i gazu w pierwszej połowie 2024 r., jak wynika z danych agencji statystycznej Unii Europejskiej”. Polska pozostaje w przeciwnym do Węgier trendzie. Według danych z początku września ceny prądu są wyższe od tych polskich tylko w Irlandii i Włoszech. Jak komentowała tę sytuację „ministra” klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska – „Mamy najdroższy prąd w Europie z dwóch powodów – powiedziała. – Po pierwsze, jest on najbardziej emisyjny, a więc obciążony opłatami emisyjnymi, bo mamy miks energetyczny, oparty na węglu. A po drugie dlatego, że nasz rachunek jest obciążony szeregiem opłat dodatkowych, związanych z procesem transformacji”. (https://www.kresy.pl/)
X X X
Węgierski budżet, przyjęty na rok 2026 jest „budżetem woli”. Cele wyznaczono nawet w obecnych warunkach wojennych. „Wyznaczamy cele nawet w trudnych czasach, ogłosiłem to na początku roku” – powiedział Viktor Orbán. „Może być wojna, ale będę walczył do upadłego, aby zapewnić, iż rząd osiągnie swoje cele”. „W tym szalonym świecie węgierski rząd musi interweniować, aby chronić rodziny”. „Bruksela dała się nabrać Ukrainie i poświęciłaby węgierskie rodziny i węgierską gospodarkę”. Bruksela zawsze stawała po stronie korporacji międzynarodowych, więc „zostaniemy okradzeni z tego, co Węgrzy tak ciężko wywalczyli przez ostatnie 15 lat” – powiedział premier Orbán.
Roman Boryczko,
czerwiec 2025

