Gospodarka i politykaPolecane

W podatkowym raju… (3)

X X X

Unia Europejska tylko mydli oczy swym obywatelom. Obiecuje umieszczenia rajów podatkowych na jakiejś mitycznej czarnej liście; tzw. jurysdykcji niechętnych współpracy, czyli innymi słowy – rajów podatkowych. Istotą problemu rajów podatkowych jest to, że aktywa finansowe można przenieść z jednego końca świata na drugi jednym kliknięciem myszy. Ministrowie finansów UE sugerują, iż czarną listę rajów podatkowych powinna opracować tzw. Grupa ds. Kodeksu Postępowania ds. Opodatkowania Przedsiębiorstw. Takie ściśle tajne forum dyskusyjne zostało już założone przez państwa członkowskie UE dawno temu w 1990 r. w celu „zniesienia istniejących środków podatkowych, stanowiących szkodliwą konkurencję podatkową”.

Grupa stała się kontrowersyjna ze względu na wysoki poziom tajności i nieprzejrzystości, co uniemożliwia obywatelom dowiedzenie się, co jest uzgadniane, jeśli w ogóle coś jest w ogóle uzgadniane. Chociaż niewiele wiadomo na temat funkcjonowania grupy, jasne jest, iż system negocjacji za zamkniętymi drzwiami i wzajemnej presji nie rozwiązał powszechnego problemu unikania opodatkowania przez osoby prawne w UE i poza nią. W spotkaniach brali udział przedstawiciele ówczesnych państw członkowskich UE oraz KE.

Dokumenty, jakie wyciekły z posiedzeń grupy, pokazały, że spotkania w przeszłości miały niezwykle polityczny charakter. Niektóre państwa członkowskie, stosujące szkodliwe praktyki podatkowe, z dużym powodzeniem blokowały propozycje, mające na celu usunięcie tych praktyk i ochronę ich własnych szczególnych interesów. Zamiast opierać się na neutralnych i obiektywnych kryteriach, utworzenie wspólnej unijnej czarnej listy rajów podatkowych było i zapewne będzie działaniem o charakterze wysoce politycznym, w ramach którego bogate i potężne kraje, takie jak Stany Zjednoczone i Szwajcaria, będą chronione przed umieszczeniem na czarnej liście.

 

X X X

Unikanie opodatkowywania przez międzynarodowe korporacje ma ogromny wpływ na kraje tzw. Globalnego Południa, czyli ok. 150 najbiedniejszych państw świata, którym brakuje pieniędzy na podstawowe usługi publiczne. Tymczasem, jak pokazują badania przepływów finansowych pomiędzy państwami, bogate kraje są często finansowane przez kraje najbiedniejsze. Ponad półtora miliarda ludzi na świecie cierpi głód, nie ma też dostępu do czystej wody pitnej. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż państwo nie ma wystarczającej bazy podatkowej, a jednym z największych potencjalnych podatników w tamtych krajach są właśnie firmy międzynarodowe, np. działające w sektorze wydobywczym surowców naturalnych. Skutkiem tego są ogromne kryzysy, również humanitarne, lub przedłużające się okresy życia w niewyobrażalnej dla nas nędzy. Polska powinna forsować na forum UE, OECD i ONZ wprowadzenie obowiązku tzw. raportowania kraj po kraju.

Nakazuje on korporacjom zawieranie w rocznych sprawozdaniach finansowych informacji na temat operacji i odprowadzonych podatków w każdym kraju, w którym firma działa. Firmy, korzystające z rajów podatkowych, płacą średnio 30 proc. mniej podatków niż wszystkie inne firmy. Oznacza to, że są bardziej konkurencyjne od uczciwych firm, co wpływa na klimat gospodarczy dla małych i średnich przedsiębiorstw. Pamiętajmy, iż jeśli wielkie firmy zapłacą niskie podatki, to wcale nie będzie lepiej dla naszej i każdej z innych gospodarek.

Roman Boryczko,

sierpień 2024

(Visited 27 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *