Inne

W naszym propagandowym szklanym okienku nic nowego…

Ostatnie dni przyniosły kilka ciekawych informacji. Na Ukrainie trwa liczenie szabel (Załenski prezydent po terminie ewentualny plan pokojowy lansowany przez stronę amerykańską i rosyjską konsultuje wpierw ze swoimi mocodawcami z Europy -UK- City of London, Francją i Niemcami).Polska została „wyproszona”,z bytności przy stoliku negocjacji pokojowych co bylo oczywiście do przewidzenia. Taki los frajera!. Oponenci z politycznego rynku Ukrainy widząc osłabienie „prezydenta dyktatora wojennego”, zaczynają go swobodnie podgryzać. Zaczęły się przeszukania i są częścią operacji „Midas”(NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) zaczęły się na poważnie przyglądać zgniliźnie ukraińskiego establishmentu. Timur Mindicz, były współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego jeszcze z czasów telewizyjnych, zdołał wyjechać do Izraela (przez Polskę (sic!) ) z Ukrainy, zanim detektywi postawili mu zarzuty i przeszukali dom. Ślady śledztwa NABU i SAP prowadzą do najważniejszych osób w państwie. 10 listopada 2025 ujawnienie przez organy ścigania wielkiej afery korupcyjnej wstrząsnęło Ukrainą. Do tego stopnia, że ze stanowisk odeszli ministrowie sprawiedliwości i energetyki. Chodzi o przestępczy schemat, który pomagał grupie kilku osób, wyprowadzać ogromne kwoty z państwowej spółki Energoatom, która zarządza elektrowniami jądrowymi w kraju. Kolejnym uderzeniem służb ukraińskich był strzał w Andrija Jermaka, szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. 100 milionów dolarów łapówek to dzieło Timura Mindicza, w grupie działał również Jermak. Uczestnicy pobierali od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Szczególnie obciążające dla nieskazitelnego obrazu prezydenta Ukrainy jest to, że jego żydowscy ziomkowie okradają kraj w czasie wojny, zupełnie jakby byli z Rosji. Na Ukrainie były rosyjskie porządki. Korupcja na Ukrainie odgrywa ogromną rolę kulturową, spajając i napędzając tamtejsze społeczeństwo. Tam bierze lub daje każdy. W tym sensie obawiam się, że realna walka z korupcją spowoduje jedynie chaos wśród elit ukraińskich i osłabienie ich spoistości. O co zapewne chodzi Amerykanom, by utemperować hardego Zełeńskiego, a nie realnie budować ten zgniły kraj od podstaw (na co porwać chce się Unia Europejska) i postraszyć jego zaplecze biznesowo-polityczne, aby pogodzili się z życzeniem Waszyngtonu, że wojną, na jakichkolwiek warunkach należy zakończyć. Po amerykańskim 28 punktowym planie wysłannika amerykańskiego prezydenta Steve Witkoffa oraz wysłannika Władimira Putina Kiryła Dmitrijewa ukraińska strona dostała wstrząsu. Ukraina i Europa ostro protestują przeciwko propozycji Waszyngtonu, oburzają się też — choć raczej po cichu — republikanie, czyli polityczne zaplecze Trumpa. W tej sytuacji Trump wycofał się z narzucania niesławnego planu i zaczął rozmawiać ze stroną ukraińską. A plan? Te 28 punktów nie jest już w pełni aktualne, podobnie jak nieaktualne jest ultimatum Trumpa dla Kijowa. USA za rządów Joe Bidena ochoczo wsparły ukraińską diasporę, przyjmując na teren Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ponad 271 000 ukraińskich uchodźców od początku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Sam stan Illinois (a głównie Chicago) przyjął ponad 30 000 z nich. W maju 2025 roku resort bezpieczeństwa krajowego i Departament Stanu podał, iż wyasygnował 250 mln dolarów z funduszu pomocy zagranicznej, przeznaczy na sfinansowanie powrotów do krajów ludzi, którzy uciekli do USA ze stref konfliktu  plan ten kierowany, jest też do grupy Ukraińców, która wpadła w osłupienie. Imigranci przebywający w Stanach Zjednoczonych bez odpowiednich zezwoleń otrzymają po 1 tys. dol. i unikną kar, jeśli zgłoszą się przez specjalną aplikację i dobrowolnie opuszczą kraj. Na koniec listopada 2025 Ukraińcy wyszli protestować przeciwko prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, by dalej wspierał hojnie wojnę i robił regularne przelewy na sztuczne podtrzymywanie Ukrainy-państwa widma!. „Trump właśnie sprzedał Ukrainę”, „Nie pozwólcie podzielić Ukrainy”, „Quiet, quiet, little piggy”. W Waszyngtonie odbyła się demonstracja przeciwko nowej polityce Donalda Trumpa wobec Ukrainy. Uczestnicy protestu twierdzą, że zaprezentowany „plan pokojowy” nie ma nic wspólnego z pokojem — według nich to ultimatum wobec Kijowa i de facto ukłon w stronę Kremla. Część protestujących podkreślała, że termin wyznaczony przez Trumpa — „do Święta Dziękczynienia” — brzmi jak niedorzeczne ultimatum wobec kraju, który codziennie walczy o przetrwanie. Inni poszli jeszcze dalej, domagając się impeachmentu prezydenta USA.(cdn.)

Roman Boryczko 01.12.2025

 

(Visited 21 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *