InnePolecane

Spotkanie NATO cicho przyznaje: NATO PRZEGRYWA z Rosją na Ukrainie

W ciszy elitarnych kręgów wojskowych, gdzie słowa nie są wypowiadane lekko, panował niepokój. I nie bez powodu. Wyszkolona, zaopatrywana i wspierana przez NATO Ukraina – PRZEGRYWA z Rosją.

Wysocy rangą oficerowie z około dwudziestu krajów spotkali się w brytyjskim Królewskim Instytucie Studiów Obronnych, aby omówić odnowienie formacji, które kiedyś były kręgosłupem potęgi militarnej – Korpusu Armii.

Jednostki te, które uważano za przeszłość od czasu upadku ZSRR, ponownie stają się punktem centralnym strategii obronnych.

Brzmi to paradoksalnie, ale podczas, gdy politycy wciąż zajmują się teoriami i pytaniami o to, czy Rosja stanowi realne zagrożenie dla członków NATO, armia nie pyta „czy”, ale „gdzie, kiedy i jak”. A za tym podejściem kryje się poważna analiza sytuacji na miejscu.

Armia rosyjska, która w pierwszych miesiącach operacji wojskowej 2022 roku wykazywała poważne słabości, dziś wydaje się niemal nie do poznania.

Natowscy stratedzy wojskowi są zszokowani – i to nie tylko z powodu szybkości, z jaką siły rosyjskie się dostosowują. Źródła NATO przyznają, że wojska rosyjskie obecnie przewyższają liczebnie wojska natowskie pod wieloma względami.

Liczba zaangażowanych jednostek na froncie jest obecnie dwukrotnie większa niż na początku specjalnej operacji wojskowej. Tymczasem produkcja broni i amunicji w Rosji gwałtownie wzrosła, a doświadczenie z zachodnimi systemami, takimi jak HIMARS, pozwoliło stronie rosyjskiej opracować skuteczne metody neutralizacji.

Nawet dominacja Ukrainy w innowacjach na polu walki osłabła. Wykorzystanie przez Rosję dronów i systemów walki elektronicznej wyznacza nowe standardy, a analitycy uważają, że Rosja wyprzedza NATO w tych działach.

Ich drony są liczniejsze, tańsze i lepiej przystosowane do warunków bojowych. Infrastruktura do produkcji i stosowania takich systemów wydaje się niemal niewyczerpana.

Szczególną uwagę przyciąga rozwój precyzyjnych systemów rakietowych. Iskander, który porównywano do amerykańskiego ATACMS, wykazuje coraz większą skuteczność i jest coraz trudniejszy do zestrzelenia nawet przy użyciu systemów takich, jak amerykański Patriot.

Celuje w najważniejsze cele wojskowe – od centrów dowodzenia po systemy wyrzutni HIMARS.

Generałowie NATO obawiają się również jednego czynnika, którego nie da się zmierzyć – gotowości Rosji do wytrwania pomimo dużych strat. To element, jakiego NATO-wcy nie znają.

Ta mentalność, ta akceptacja ryzyka, pozwala stronie rosyjskiej na elastyczność i inicjatywę, którym NATO-wcy ledwo mogą dotrzymać.

Mówcy na spotkaniu w Londynie wskazali, iż nadszedł czas, aby ludność europejskich wasali zrozumiała – swojej armii nie można już chronić za wszelką cenę. Straty są nieuniknione.

Ale lista wyzwań na tym się nie kończy. Infrastruktura NATO do szybkiego rozmieszczania sił na wschodniej granicy pozostaje zawodna. Nawet najbardziej gotowy amerykański 18. Korpus Powietrznodesantowy, w którego skład wchodzą dwie elitarne dywizje:  82. i 101., wciąż ćwiczy, jak funkcjonować w normalnym rodzaju konfliktu – takim, gdzie drony wykrywają najmniejszy ruch.

Brytyjski Sojuszniczy Korpus Szybkiego Reagowania znajduje się wciąż na etapie organizacyjnym i nie osiągnie pełnej gotowości bojowej do przyszłego roku. Nawet wtedy, gdy wojska się przemieszczą, będą musiały pokonać sieć przeszkód biurokratycznych i logistycznych, wąskich gardeł i ograniczeń, wynikających z krajowych przepisów transportowych.

Największe ryzyko polega na tym, że w przypadku otwartego konfliktu, w przeciwieństwie do Ukrainy, cała infrastruktura NATO – porty, linie kolejowe, magazyny – będą narażone na ataki od pierwszego dnia konfliktu.

Nie ma już bezpiecznych szlaków dostaw z krajów pokojowych. To był zupełnie inny scenariusz. Jednak „nie wszystko jest czarne”.

Kraje europejskie coraz bardziej inwestują w uzbrojenie i obronę. W Wielkiej Brytanii przygotowywany jest nowy strategiczny przegląd obronny, który przewiduje dodatkowy 1 miliard funtów na zakup systemów bezzałogowych i szybsze podejmowanie decyzji w terenie.

Ale problem nie dotyczy tylko pieniędzy. Najbardziej brakuje czasu. Szybkość, z jaką Rosja się dostosowuje i umacnia, nie pozostawia wiele miejsca na decyzje. A podczas gdy NATO-wcy poruszają się w tempie biurokracji z czasów pokoju, nasuwa się pytanie, czy będzie wystarczająco dużo czasu, aby się przygotować?

Hal Turner

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 29 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *