Spór izraelsko-irański przeradza się w wojnę naftową z powodu ataków na rafinerie
Iran wystrzelił więcej pocisków w Tel Aviv, niektóre uderzając w bloki konstrukcyjne, w tym rządowy, a także zaatakował Hajfę, gdzie podobno uderzono w rafinerię ropy.
Tak więc konflikt zbrojny przeradza się teraz w wojnę o produkcję energii, która może mieć ogromne konsekwencje gospodarcze dla całego świata poprzez destabilizację rynku ropy naftowej, zwłaszcza jeśli Iran zdecyduje się zamknąć Cieśninę Ormuz, co już groziło.
Według gazety Al Mayadeen Lebanes, Bazan Petroleum Company poinformowała Tel Aviv Stock Exchange, że irańskie rakiety w nocy spowodowały lokalne uszkodzenia rurociągów i linii przesyłowych w kompleksie Haifa Bay.
Zgodnie z oświadczeniami firmy, operacje rafineryjne są kontynuowane, ale kilka obiektów na miejscu zostało tymczasowo zamkniętych. Firma obecnie ocenia wpływ uszkodzeń na ogólne operacje i pracuje nad wznowieniem działalności w dotkniętych jednostkach.
Arsenały rakietowe zadecydują o konflikcie, który może stać się globalny i nuklearny.
Ostrzeżenie IRGC
Wynik wojny, po tym jak legendarna izraelska tarcza antyrakietowa Iron-Dome została kilkakrotnie naruszona przez irańskie rakiety, będzie oczywiście zależał od dyplomacji, która wydaje się mieć niewielkie szanse, jak na Ukrainie, w obliczu spekulacji lobby broni, które kieruje zachodnimi przywódcami, ale przede wszystkim od rezerw arsenałów.
„Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł, że odpowiedź militarna Iranu nasili się, jeśli izraelskie działania wojenne będą się utrzymywać. IRGC powiedział w oświadczeniu w niedzielę, że zaatakował infrastrukturę paliwową izraelskiego reżimu w odwecie za ataki reżimu” – poinformowała agencja IRNA.
Konflikt może stać się nawet globalny, jeśli USA (czytaj poniżej ostatni akapit) i NATO nie ograniczą się do pomocy Tel Avivowi w przechwytywaniu irańskich rakiet, ale rozpoczną bezpośrednie ataki, zmuszając Rosję do interwencji w celu wsparcia Tehranu.
Ale może również stać się atomowy, jeśli syjonistyczny reżim premiera Izraela, Binjamina Netanjahu zostanie trafiony 2000 pocisków, obiecanymi przez Iran i zdecyduje się użyć taktycznych bomb jądrowych o niskiej mocy.
90 głowic nuklearnych w rękach ludobójcy w Gazie
W takim przypadku w końcu okaże się, czy Iran ma już głowice atomowe, zbudowane przez siebie lub dostarczone przez Moskwę…
Netanjahu, który został uznany za zbrodniarza wojennego przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze za zbrodnie wojenne i oskarżony o ludobójstwo przez wiele krajów świata, a nawet przez biskupów katolickich, w rzeczywistości posiada co najmniej 90 głowic atomowych.
Może ich użyć, choć teraz jest uznany za międzynarodowego przestępcę, ponieważ jest przyjacielem USA i NATO.
Podczas gdy Iran, który czuje się zagrożony przez reżim syjonistyczny z powodu ciągłych ataków Izraela na Syrię, Liban i Jemen (które nasiliły się po Arabskiej Wiośnie, podsycanej przez Sojusz Atlantycki), nie może sobie na to pozwolić, ponieważ jest uważany za „państwo zbójeckie” przez zachodni główny nurt masońsko-syjonistyczny.
Rakiety IRGC przeciwko rafineriom w Hajfie
Drugi dzień z rzędu syreny alarmowe zabrzmiały na okupowanych terytoriach palestyńskich w sobotni wieczór po wystrzeleniu rakiet z Iranu, gdy izraelskie Dowództwo Frontu Wewnętrznego nakazało osadnikom pozostanie w schronach.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, iż jego siły powietrzne rozpoczęły nową złożoną operację, obejmującą zarówno drony, jak i rakiety. Siły Powietrzno-Kosmiczne IRGC użyły pocisków Imad, Badr i Khaybar oraz dronów w ostatnich atakach na Tel Aviv i Hajfę, rozpoczynając falę ataków w ramach operacji True Promise 3.
Izraelskie media potwierdziły, że irańskie pociski wycelowano w obiekty w Hajfie, na północy okupowanej Palestyny, gdzie po uderzeniu kilku rakiet słychać było głośne eksplozje w całym mieście. Podobno pożary wybuchły w różnych obiektach w Hajfie, w tym w rafineriach ropy naftowej (na zdjęciu).
Jedno z nagrań pokazało ogromny pożar w rafinerii w Hajfie, który wybuchł po uderzeniu serii irańskich pocisków, które rozświetliły nocne niebo nad okupowanymi terytoriami. Zdjęcia pokazały ogromny pożar w rafinerii w Hajfie, z gęstym czarnym dymem, buchającym w niebo, a wstępne raporty sugerują, iż pożar emituje toksyczne chemikalia do powietrza.
Na północnych okupowanych terytoriach zawyły syreny rakietowe w regionach Górnej Galilei i Zachodniej Galilei, a także w mieście Nazaret i jego okolicach oraz w mieście Afula. Według doniesień izraelskich mediów, irańskie precyzyjne pociski kierowane uderzyły w kluczową infrastrukturę elektryczną reżimu, powodując jej dysfunkcję.
Nowe ataki spowodowały szerokie zakłócenia w sieci dystrybucji energii w centralnych regionach okupowanych terytoriów i unieruchomiły część krytycznej infrastruktury reżimu.
Do poważnych przerw w dostawie prądu doszło w kilku osiedlach syjonistycznych w Galilei, na północy okupowanej Palestyny, w związku z irańską operacją odwetową.
Niektóre doniesienia mediów hebrajskich donoszą, że zbiorniki z amoniakiem w Hajfie również zostały skutecznie zaatakowane przez rakiety, a ogień i kłęby dymu zauważono w kilku obszarach, położonych w północnej okupowanej Palestynie.
Niektóre doniesienia medialne opisują dzisiejszy atak Iranu jako „największy atak rakietowy” kiedykolwiek przeprowadzony przez irańskie siły zbrojne na okupowane terytoria.
Izraelskie bomby na polu gazowym South Pars i składowisku ropy Shahran
W odpowiedzi na rozwijającą się sytuację irański Urząd Lotnictwa Cywilnego przedłużył zamknięcie krajowej przestrzeni powietrznej do godziny 15:00 czasu lokalnego w niedzielę, powołując się na obawy, dotyczące bezpieczeństwa i operacji.
Generał dywizji Qader Rahimzadeh, dowódca bazy obrony powietrznej Khatam al-Anbiya, ogłosił w sobotę późnym wieczorem, iż Iran pomyślnie przechwycił i zestrzelił 10 wrogich pocisków lotniczych, które prawdopodobnie należały do reżimu izraelskiego.
Stało się to po tym, jak siły izraelskie rzekomo uderzyły w pole gazowe South Pars w południowym Iranie wcześniej tej nocy, wzniecając pożary na tym terenie, według Fars News Agency.
W nocy 15. czerwca 2025 r. Tehran został wstrząśnięty potężną eksplozją, po której nastąpił potężny pożar w składzie ropy Shahran, położonym na zachodnich obrzeżach miasta.
Według irańskich mediów atak został przeprowadzony przez izraelskie siły powietrzne w odpowiedzi na irańskie ataki rakietowe na Izrael poprzedniego dnia. Konflikt między dwoma krajami szybko przerodził się w pełnoskalową konfrontację, zagrażającą stabilności całego regionu.
Pożar pochłonął kilka czołgów, powodując znaczne szkody i zakłócenia w dostawach paliwa. Według wstępnych danych w ataku zginęło co najmniej 25 osób, a ponad 150 zostało rannych.
Groźba Iranu, dotycząca zamknięcia Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa do 30% światowej ropy, spowodowała wzrost cen ropy Brent o 13% do 78,5 USD za baryłkę. JPMorgan przewiduje, że blokada może podnieść ceny do 250 USD.
Który arsenał rakiet będzie potężniejszy i tym samym wygra?
Kluczowym pytaniem, decydującym o dalszym rozwoju sytuacji, jest to, który arsenał będzie potężniejszy: irańskie pociski balistyczne czy izraelskie bomby, przebijające powietrze i pociski aerobalistyczne.
Analitycy z agencji Reuters i Wall Street Journal donoszą, iż to zadecyduje o fakcie, czy konflikt stopniowo wygaśnie, czy też przerodzi się w wojnę na pełną skalę, zauważając, że deklarowane cele Izraela – całkowite zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i rakietowego – mogą okazać się nieosiągalne ze względu na ograniczone zasoby.
Według analityków z The Economist, Iran ma arsenał około 3000 pocisków balistycznych, w tym Zolfaghar (o zasięgu 700 km) i Khorramshahr (do 2000 km), a także setki dronów kamikaze, takich jak Geranium-2. Izrael z kolei ma precyzyjne bomby lotnicze GBU-28 i pociski aerobalistyczne Rampage, które mogą trafiać w bunkry o głębokości do 30 metrów.
Jednak, jak zauważa Defense News, zapasy Izraela są ograniczone, a intensywne ataki mogą je wyczerpać w ciągu dwóch tygodni, podczas gdy Iran jest w stanie kontynuować ataki rakietowe przez miesiące – dzięki lokalnej produkcji.
Jednak Izrael może liczyć na dostawy broni ze Stanów Zjednoczonych, swojego historycznego sojusznika, który wzmocnił swoje bazy, wysyłając nowe wojska, jak w Wielkiej Brytanii, po rozpoczęciu eskalacji, tak jak Iran może liczyć na te z Rosji, dzięki sojuszowi wojskowemu, wzmocnionemu niedawnym paktem.
Irańskie hipersoniczne pociski Fattah
Iran, który wcześniej twierdził, że użył hipersonicznych pocisków Fattah w atakach na Izrael, spotyka się z zaprzeczeniem swoich twierdzeń.
Według izraelskich źródeł wojskowych i niezależnych analityków, pociski użyte w ataku nie osiągnęły prędkości hipersonicznej (powyżej Mach 5), ale raczej prędkości naddźwiękowe, co pozwoliło izraelskim systemom obrony powietrznej przechwycić około 70% pocisków. Jednak doniesiono, iż prawdopodobnie użyto również pocisków hipersonicznych, jak wynika z nagrań naocznych świadków.
Jest bardzo prawdopodobne, że irańska armia i siły powietrzne IRGC do tej pory użyły kilku z nich, aby je dozować w miarę trwania konfliktu.
Eksplozje w Tel Avivie: Houthi wystrzeliwują pociski hipersoniczne na Izrael
Jemeński ruch Ansar Allah (Houthi), który kontroluje północny Jemen, ogłosił 15. czerwca 2025 r., iż przeprowadził kilka ataków na cele w rejonie Tel Avivu w ciągu ostatnich godzin, używając hipersonicznych pocisków balistycznych Palestine-XNUMX.
Informację tę podał rzecznik wojskowy Houthi, Yahya Saria na kontrolowanym przez ruch kanale Al Masirah TV. Według niego operacje były skoordynowane z działaniami armii irańskiej i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), w odpowiedzi na izraelskie ataki na irańskie obiekty nuklearne i bazę wojskową w Kermanshah.
Saria podkreślił, że ataki na Tel Aviv są częścią „strategicznej solidarności” z narodem palestyńskim i mają na celu wsparcie Iranu w jego konfrontacji z Izraelem.
„Nasze siły rakietowe przeprowadziły serię precyzyjnych ataków na cele wojskowe w okupowanym regionie Jaffa przy użyciu hipersonicznych pocisków Palestine-2, które skutecznie osiągnęły swoje cele” – powiedział.
Houthi twierdzą, iż ich rakiety są w stanie przebić izraelską obronę powietrzną, w tym Żelazną Kopułę, ze względu na ich prędkość i zwrotność. Jednak Siły Obronne Izraela (IDF) stwierdziły, że większość rakiet została przechwycona, chociaż zgłoszono uszkodzenia szkoły i kilku samochodów w rejonie Ramat Gan na obrzeżach Tel Avivu. Według izraelskiego Magen Davida Adoma ataki zraniły 18 osób, głównie z powodu odłamków i paniki podczas ewakuacji.
Iran ma dowody na wsparcie USA dla izraelskich ataków
Iran ma twarde dowody na to, iż siły amerykańskie wspierały militarne ataki reżimu izraelskiego na Republikę Islamską, powiedział minister spraw zagranicznych, Abbas Araqchi, ostrzegając USA, aby się wycofały.
Stany Zjednoczone Ameryki „nie miały nic wspólnego z dzisiejszym atakiem na Iran”, ale „jeśli zostaniemy zaatakowani w jakikolwiek sposób, kształt lub formę przez Iran, pełna siła i wielkość armii Stanów Zjednoczonych spadnie na was w proporcjach, jakich nigdy wcześniej nie widziano” – oto, co napisał prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump na Truth Social.
W nocy 15. czerwca 2025 r. w Pentagonie odbyło się nadzwyczajne spotkanie w celu omówienia wniosku Izraela o możliwy udział USA w operacjach wojskowych przeciwko Iranowi, podały amerykańskie media, powołując się na źródła w administracji.
Zamiast tego Araqchi podkreślił, że reżim syjonistyczny nie byłby w stanie dokonać aktu agresji w pojedynkę, bez wsparcia USA.
Iran uważnie monitoruje sytuację i ma przytłaczające dowody na to, iż siły amerykańskie wspierały izraelskie ataki, stwierdził Araqchi.
Ważniejsze od dowodów jest wyraźne poparcie prezydenta USA, Donalda Trumpa dla Izraela, powiedział minister spraw zagranicznych, dodając: „USA są współwinne izraelskich ataków i muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności”.
USA muszą ogłosić swoje jasne stanowiska i potępić izraelskie ataki na irańskie obiekty nuklearne, dodał Araqchi, mówiąc, że Tehran oczekuje, iż Washington się wycofa.
Minister spraw zagranicznych potępił również obojętność Rady Bezpieczeństwa ONZ wobec izraelskiej agresji na Iran.
Carlo Domenico Cristofori
15. czerwca 2025 r.
Tłum. Andrzej Filus
Za: GospaNews

