PolecaneRzeczypospolita

Sojusz z diabłem…

W dobie porzucenia tradycyjnego, papierowego (książkowego) zdobywania wiedzy na rzecz krótkich, preparowanych wirtualnych treści, poziom tych drugich (jak i intencje co do przekazywanej wiedzy i treści) nigdy nie są znane statystycznemu konsumentowi. Konsument dziś zrozumie ze zdarzeń współczesnego świata tyle, ile poda mu się przetrawionej informacji. Zważmy, iż do poparcia tezy z gruntu kłamliwej dodatkowo, dla dodania kolorytu, zatrudnia się wszelkiej maści ekspertów i celebrytów, którzy uwiarygadniają dyktowaną narrację.

Przejdźmy od razu do sedna myśli, którą chciałbym poruszyć. Polska i Polacy stracili właściwie wszystko na mieszaniu się w konflikt (to jak bilet w nieznane) wojny zastępczej (ang. proxy war) lub wojny przez pośrednika. Wall Street i jej figurant, Joe Biden, zaaplikowali nowy plan na Europę w konwencji szachowej. Mamy więc rozgrywkę globalną USA, lecz by zamysł miał się udać – w kolejnych i kolejnych miejscach mają tlić się lub wybuchać konflikty, wojny, „kolorowe rewolucje”, sponsorowane przez „siewców postępu i demokracji”, posiadających nieograniczone fundusze, właściwie owi zakulisowi gracze te fundusze kreują. NATO i Europa są instrumentem pokojowym, którego główne cele to zapewnienie wolności i bezpieczeństwa państw członkowskich za pomocą środków politycznych i wojskowych, a także promowanie pokojowego rozwiązywania konfliktów i stabilności w Europie. Ile gładkich słów. Pokój, pokój, pokój…

Patrząc na ramy historyczne, owe przygotowania do ostatecznego rozdrażnienia Federacji Rosyjskiej trwały w najlepsze całymi dekadami. Współpraca NATO-Ukraina rozpoczęła się w latach 90. XX wieku, a intensywne wsparcie, szczególnie po pierwszej rosyjskiej interwencji militarnej  w 2014 roku, obejmuje pomoc wojskową, finansową i szkoleniową, wzmocnione po szczycie w Wilnie w 2023 roku powołaniem Rady NATO-Ukraina. Jak więc się dzieje, że media bombardują nas-Polaków informacjami o rzekomej agresji wojsk rosyjskich na całkowicie bezbronny, suwerenny, pozbawiony przyjaciół i wsparcia kraj, skoro był to byt, przygotowywany przez światowy kapitał „wolnego świata” do niepochamowanej agresji na wytyczony i wybrany kierunek. Pamiętajmy! Cel: Osłabić! Wydrenować z pieniędzy (sankcje)! Pozbawić militarnego zasobu broni konwencjonalnej rękami i krwią żołnierza ukraińskiego.

Ukraina – a właściwie jej skorumpowane elity – po przeprowadzonym w sposób terrorystyczny zamachu stanu w roku 2014, zupełnie świadomie dryfowała w stronę zderzeniową na kursie z Rosją. Sojusze nigdy nie są wieczne, choć wiele osób tak właśnie myśli. Uważają tak zwłaszcza ci, którzy wierzą, iż sojusze są oparte na więziach krwi, historii i kultury – jak sądził Jarosław Kaczyński, którego konotacje rodzinne sięgają terenów Cesarstwa Rosyjskiego – spod Odessy  – oraz na wspólnych wartościach, a nie na geostrategicznych interesach. Nie mam informacji, co do tajnego paktowania z Ukrainą, ale oficjalnie Polskę obowiązuje umowa w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności z roku 2016 i umowa o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa w 2022 roku, która zawiera zobowiązania do wzmocnienia obronności Ukrainy i wzajemnej pomocy wojskowej w przypadku agresji z roku 2024.

Rządy zafascynowanych Ukrainą i całkowicie podległych Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej polityków Prawa i Sprawiedliwości to czysty, wyrachowany, nastawiony na zbieranie punktów i pochwał od mocodawcy zbiór kolejnych zdrad nas wszystkich na każdym polu. Bez logiki, bez planu, bez patrzenia na skutki. Serwilizm, jaki przerodził się w podaniu na tacy wszystkich Polaków, którzy mieli popełnić rytualne samobójstwo dla podtrzymania trwania Ukrainy, bufora, zderzaka, ale i maszynki do mielenia militarnych zasobów. Ten przedziwny konflikt pozycyjny wciąż pragnie krwi milionów istnień. Zważmy jednak, iż amerykańskie sojusze zawiązywane są po to, by służyły interesom USA, czyli po to, by USA mogły utrzymać swoją korzystną pozycję jako globalny pan i władca, inni muszą kłaść swe istnienia pod topór. Europa ma wysadzić się w powietrze dla chwały kogoś zza oceanu? Sojusze geostrategiczne nie polegają na czynieniu sobie przysług, lecz na zabezpieczaniu własnych interesów. Dla USA postacie byłego już prezydenta RP, Andrzeja Dudy i jakiegoś podstarzałego wizjonera, Jarosława Kaczyńskiego, były tylko przedmiotami. Pamiętajmy zatem, że nikt nigdy nie szanuje tych, co godzą się na poniżenia, na bycie podnóżkiem, na bycie obiektem drwin. Głupi jak Polak? „Mózg wielkości orzeszka… Zapomnijcie o Polakach, prawdziwe głupki świata, to Polacy…” – od 32 sek. – aktor Will Ferrell szydzi z Polaków w filmie Land of the Lost.

Czy będziemy kiedyś w stanie się obudzić?

Roman Boryczko,

wrzesień 2025

(Visited 31 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *