Prowokacje Ukrainki – Nataliji Mykołajiwny Panczenko (3)
Natalija Mykołajiwna Panczenko sugeruje, że Ukraińcy są Polsce niezbędni, bo… Polacy są mało zaradni. Przykładowo, „80% Ukraińców w Polsce pracuje, a tylko 20% z różnych powodów nie może pracować. To są albo emeryci, albo osoby z niepełnosprawnością, albo dzieci, które mają problemy ze zdrowiem i dlatego nie mogą w pełni pracować. Zaledwie 20% nie pracuje. Z kolei w Polsce pracuje tylko 56% obywateli. Warto o tym mówić. I jeśli mówimy faktami, okazuje się, że Ukraińcy są bardzo produktywni”.
Fakty są trochę inne, ale i tak optymistyczne. 65 proc. uchodźców wojennych i ekonomicznych, którzy przybyli do Polski z Ukrainy, pracuje. Aktualny wskaźnik zatrudnienia jest obecnie najwyższy wśród państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Z badań, przeprowadzonych przez Polski Instytut Ekonomiczny wynika, iż uchodźcy ukraińscy mierzą się z różnymi wyzwaniami na polskim rynku pracy i niekiedy doświadczają nierównego traktowania. Polacy są bardzo zaradni i chętni do pracy, osoby w wieku od 22 do 65 lat, dla nich wskaźnik zatrudnienia w Polsce w 2023 roku wyniósł 77,9%. To oznacza, że w tej grupie wiekowej około 22,1% osób nie było aktywnych zawodowo. I tu jeszcze jedna uwaga, ale bardzo ważna! Wskaźnik zatrudnienia w Polsce w grupie wiekowej 20–64 lata w 2022 roku wyniósł 76,7%, co stanowiło wartość wyższą od średniej Unii Europejskiej (74,6%). Polacy nie są narodem nierobów! Ukraińcy w większości dziś zarabiają w Polsce i wracają do kraju, gdzie wydają zarobione pieniądze na wsparcie ukraińskiej gospodarki. Ukraińcy już nie wiążą swojego dalszego losu z naszym krajem a wsparcie traktują jako coś oczywistego, coś, co im się należy.
Obecna sytuacja pozwala na to, że obywatele Ukrainy skazani w Polsce na kary inne niż pozbawienie wolności, mogli wrócić na Ukrainę, aby zupełnie uniknąć kary. Zwiększyła się skala problemu unikania odpowiedzialności. Dziś statystycznie najwięcej przestępstw popełniają w Polsce Ukraińcy. „Wśród 4695 cudzoziemców w roku 2023 podejrzanych o przestępstwa statystycznie najwięcej było obywateli Ukrainy – 2288 osób, Gruzji – 901, Białorusi – 277 oraz Mołdawii – 228 i Rosji – 80”. I bardzo często te grupy popełniają przestępstwa na swoich własnych współobywatelach, którzy są tutaj, na terenie naszego kraju. Bardzo często są to osoby zastraszone, nie zgłaszające tego i o tym policja nie wie. To są bardzo hermetyczne grupy. W ich skład wchodzą często ludzie, pochodzący z jednej miejscowości, z niewielkiej wioski. Wprowadzenie tam jakiegokolwiek agenta, policyjnego źródła informacji, człowieka z zewnątrz, jest praktycznie niemożliwe.
Natalija Mykołajiwna Panczenko straszy i ostrzega nas Polaków, iż po nas ich „hieroje” jeszcze przyjdą… „Co więcej, to przede wszystkim ogromne zagrożenie dla Polaków. Rozumiem, że oni to rozumieją. Bo dzisiaj, kiedy każdy dziesiąty mieszkaniec Polski to Ukrainiec, podgrzewanie niechęci między Ukraińcami a Polakami jest już bardzo niebezpieczne. Przede wszystkim dla Polski, bo to na terenie Polski zaczną się bójki, bo na terenie Polski zacznie się podpalanie jakichś tam sklepów, domów itd. A to przede wszystkim wpływa na wewnętrzne bezpieczeństwo Polski”.
Powódź w roku 2024 w Polsce w województwach dolnośląskim, opolskim i śląskim pokazała, że władza samorządowa i policja nie panowała nad sytuacją. Wiele osób pokazujących twarz mówiło o uzbrojonych w broń palną gangach, mówiących po ukraińsku. Hala targowa przy Marywilskiej 44 w Warszawie spłonęła 12. maja 2024. Było tam około 1,4 tys. punktów usługowych, wynajmowanych przez ponad 700 osób. Większość należała do przedstawicieli społeczności wietnamskiej, ale biznesy prowadzili tam także Polacy, Turcy czy Ukraińcy. Rzeczpospolita ustaliła, że zakres śledztwa zostanie rozszerzony. Postępowanie będzie prowadzone również z artykułu 258 Kodeksu Karnego, który dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Po wojnie, gdy do RP przyjedzie ok. 400 tys. byłych żołnierzy z Ukrainy, Polska chyba będzie musiała wprowadzić stan wojenny…
Natalija Mykołajiwna Panczenko ma polski paszport i wie, że niewiele można jej zrobić… Niemało polskich organizacji, działaczek i działaczy społecznych stanęło w obronie Nataliji Panczenko. To ci sami ludzie, co zawsze – Jurek Owsiak, reżyserka Agnieszka Holland, Janina Ochojska, Komitet Obrony Demokracji, Fundacja Otwarty Dialog.
Kraj między Bugiem a Odrą jest przecież nie od dziś infiltrowany przez swoich wrogów. Czyli niemal wszystkich, co jest skutkiem idiotycznej polityki zagranicznej tak PO jak i PiS-u. Nasz krajobraz jest od lat krajobrazem po bitwie. Nawet wówczas, gdy się ona jeszcze nie zaczęła.
Roman Boryczko,
luty 2025

