RzeczypospolitaWyróżnione

Poważni ludzie myślą o przyszłości, również o pieniądzach…

„Założenia budżetowe w Polsce na rok 2025 są nierealistyczne, zabraknie kilkudziesięciu miliardów złotych”. Rząd Donalda Tuska wchodząc w rok 2025 w całej dynamice wyborów prezydenckich zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji gospodarczej Polski mimo propagandowych mediów i zamordystycznych, wręcz putinowskich wizji, iż prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej miałby móc blokować treści w Internecie bez udziału sądów (wynika to z nowelizacji ustawy o świadczeniu usług elektronicznych). Nowelizacja ustawy, która wdraża unijną dyrektywę DSA, procedowana przez Ministerstwo Cyfryzacji umożliwia automatyczną cenzurę treści w niebywałym tempie i bez zgodny sądu w terminie 2-21 dni. Rzecz dotyczyłaby np. artykułów i filmów nie po myśli władzy, zarówno w mediach społecznościowych – jak Facebook – ale i serwisów internetowych, takich jak WP.pl, Money.pl i wszystkich innych redakcji internetowych.

Przechodząc do budżetu, prawdopodobnie czeka nas jego nowelizacja i zabraknie kilkudziesięciu miliardów złotych w dochodach na rok 2025. Teraz szacuje się, że brak ten wyniesie około 60 miliardów złotych z PITVAT oraz dochodów z ETS, czyli z handlu emisjami CO2. Dodatkowo brakuje również obiecanych zysków Narodowego Banku Polskiego, które miały wynieść 6 miliardów złotych. Choć budżet zazwyczaj ma pewne naturalne oszczędności (prawo polskie nie pozwala wydać dokładnie 100% budżetu),wydano prognozy, iż deficyt w 2024 roku wzrośnie o około 30 miliardów złotych. Na rok 2025 zaplanowano rekordowy deficyt oraz potrzeby pożyczkowe, które sięgną niemal 500 miliardów złotych. To pokłosie szaleństw rządu Zjednoczonej Prawicy, uległości względem wielkich korporacji za czasów Covid-19 i ich dotowania na trudne czasy i służalstwa w kierunku do Ukrainy, co z nieukrywaną radością (acz wyczuwalnym delikatnym asekuranctwem) serwuje KO-opcja proniemiecka, ta będzie zawsze spoglądać i czekać na dyrektywy swego pana, wielkiego zachodniego sąsiada Polski.Wydatki i trud, jaki ponosi Polska i Polacy są kontynuowane. Rosnący dług publiczny, który przekroczy 60% PKB, będzie przeszkadzał w prowadzeniu polityki pieniężnej. Obecna luźna polityka fiskalna przy wzroście gospodarczym na poziomie 3%, powoduje, że deficyt przekroczy 6% w 2024 roku i wyniesie około 5,5% w roku 2025. To znacznie powyżej limitu 3%, a przecież już jesteśmy objęci procedurą unijnego nadmiernego deficytu. Obecnie dług sektora instytucji rządowych i samorządowych rośnie w zastraszającym tempie – rok 2024 to wzrost o 290 miliardów zł. W 2025 roku mamy dwie liczby, jeśli spojrzymy na plany, wychodzi nam 380-390 mld złotych wzrostu zadłużenia. Robi się całkiem wesoło… (Cdn.)

Roman Boryczko,

 styczeń 2025

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *